<?xml version="1.0" encoding="UTF-8"?>
<rss version="2.0"
	xmlns:content="http://purl.org/rss/1.0/modules/content/"
	xmlns:wfw="http://wellformedweb.org/CommentAPI/"
	xmlns:dc="http://purl.org/dc/elements/1.1/"
	xmlns:atom="http://www.w3.org/2005/Atom"
	xmlns:sy="http://purl.org/rss/1.0/modules/syndication/"
	xmlns:slash="http://purl.org/rss/1.0/modules/slash/"
	>

<channel>
	<title>Rothbard.pl &#187; Artykuły</title>
	<atom:link href="http://rothbard.pl/category/artykuly/feed/" rel="self" type="application/rss+xml" />
	<link>http://rothbard.pl</link>
	<description>Murray N. Rothbard, &#34;Wielki Kryzys w Ameryce&#34;</description>
	<lastBuildDate>Mon, 21 Mar 2011 07:00:01 +0000</lastBuildDate>
	<language>en</language>
	<sy:updatePeriod>hourly</sy:updatePeriod>
	<sy:updateFrequency>1</sy:updateFrequency>
	<generator>http://wordpress.org/?v=3.1.1</generator>
		<item>
		<title>John Locke kontra merkantyliści i inflacjoniści</title>
		<link>http://rothbard.pl/artykuly/john-locke-kontra-merkantylisci-i-inflacjonisci/</link>
		<comments>http://rothbard.pl/artykuly/john-locke-kontra-merkantylisci-i-inflacjonisci/#comments</comments>
		<pubDate>Mon, 21 Mar 2011 07:00:01 +0000</pubDate>
		<dc:creator>lukasz</dc:creator>
				<category><![CDATA[Artykuły]]></category>

		<guid isPermaLink="false">http://rothbard.pl/?p=397</guid>
		<description><![CDATA[Najlepsza stopa procentowa to ta wolnorynkowa lub „naturalna”, ustanowiona w wyniku działania wolnych ludzi w ramach prawa natury, tzn. stopa determinowana podażą i popytem na pożyczki w danym czasie.]]></description>
			<content:encoded><![CDATA[<p><strong>Autor:</strong> Murray N. Rothbard<br />
<strong>Źródło:</strong> <a href="http://mises.org/daily/4702">mises.org</a><br />
<strong>Tłumaczenie:</strong> Zuzanna Śleszyńska</p>
<hr />
<p>Od samego początku XVII w. angielscy merkantyliści byli rozgoryczeni lepszą koniunkturą i wyższym wzrostem gospodarczym Holandii. Zauważyli, że stopa procentowa w Holandii była niższa niż w Anglii i przyjęli, że to właśnie jest przyczyną holenderskiego dobrobytu. Zadaniem angielskiego rządu miało być zatem obniżenie maksymalnego poziomu stopy procentowej do poziomu niższego niż w Holandii.</p>
<p>Pierwszą ważną rozprawą merkantylistyczną, wzywającą do obniżenia stóp procentowych, był krótki tekst autorstwa Anglika, sir Thomasa Culpepera pt. <em>Traktat przeciw wysokiej lichwie</em> (1621). Culpeper stwierdził, że holenderska dobra koniunktura została osiągnięta dzięki niskiemu poziomowi stóp procentowych, oraz że wysoka stopa procentowa hamuje rozwój handlu w Anglii. Dlatego też rząd powinien obniżyć maksymalny poziom stopy procentowej w celu prześcignięcia Holendrów. Pamflet Culpepera odegrał ważną rolę w rządowym procesie obniżania maksymalnego poziomu lichwy. Kilkakrotnie przedrukowywano ten traktat, a parlament w kolejnych latach obniżał maksymalny poziom z 10 do 8, a następnie do 6%.</p>
<p>Za każdym razem jednak wzrastał sprzeciw wobec planów parlamentu. W 1668 roku merkantyliści podjęli najważniejszą próbę obniżenia maksymalnego poziomu stopy procentowej z 6 do 4%, co oznaczało poziom niższy od holenderskiego. Syn Culpepera, sir Thomas Culpeper, w celach propagandowych ponownie wydrukował tekst ojca w 1668, a także swój własny, którego tytuł mówi sam za siebie: <em>Dyskurs ukazujący liczne zalety, wynikające z redukcji lichwy w Królestwie oraz niezbędnego obniżenia stopy procentowej pieniądza do najniższego poziomu, występującego w innych krajach.</em></p>
<p>Pamflet Culpepera seniora opublikowano razem z tekstem wpływowego kupca i człowieka interesu <a href="http://mises.org/daily/4701/">Josiaha Childa</a>, pt. <em>Spostrzeżenia dotyczące handlu i stopy procentowej. </em>Child był prominentnym członkiem królewskiej rady handlu, powstałej w 1668 w celach doradczych. Child traktował obniżenie maksymalnego poziomu stopy procentowej do 4% jako lek na całe ekonomiczne zło. Niższa stopa procentowa miała pobudzić handel i podnieść ceny ziemi. Miała nawet leczyć alkoholizm.</p>
<p>Kiedy Komitet Izby Lordów od 1668 do 1669 prowadził debaty na temat ustawy obniżającej stopę procentową, zdecydowano wysłuchać członków królewskiej rady handlowej, której ważną osobistością był Josiah Child. Inną prominentną osobą w Komitecie Lordó1)w był Lord Ashley, nowy i wpływowy patron Locke&#8217;a. Ashley, klasyczny liberał, sprzeciwiał się ustawie, a na jego polecenie Locke napisał swój pierwszy ekonomiczny tekst — znaczący, lecz jeszcze nieopublikowany manuskrypt: <em>Niektóre możliwe skutki obniżenia stopy procentowej do czterech procent</em> (1668). Locke wykazał się  dogłębną znajomością i fachowym podejściem do tematu gospodarki wolnorynkowej oraz teorii prawa własności.</p>
<p>Locke wyjawił swój talent polemiczny — jego esej był krytyką wpływowego tekstu Childa. Locke najpierw analizuje holistyczną retorykę Childa: przyznaje, że handlowiec oczywiście będzie zadowolony ze stopy procentowej wynoszącej zaledwie 4%, ale zysk dla pożyczkobiorcy nie jest zyskiem ogółu, ponieważ pożyczkodawca traci tę samą sumę. Przymusowe obniżenie odsetek spowodowałoby nie tylko redystrybucję, lecz także ograniczenie oszczędności i kredytów, pogarszając tym samym stan gospodarki. Locke doszedł do wniosku, że byłoby lepiej, gdyby poziom stopy procentowej był ustanawiany „naturalnie”, czyli według stopy procentowej wolnego rynku, co i tak się dzieje, ponieważ „obecny niedostatek [funduszy] naturalnie ją tak ustanawia”. Najlepsza stopa procentowa to ta wolnorynkowa lub „naturalna”, ustanowiona w wyniku działania wolnych ludzi w ramach prawa natury, tzn. stopa determinowana podażą i popytem na pożyczki w danym czasie.</p>
<p>Niezależnie od tego, czy głos Locka lub Ashleya był rozstrzygający, Izba Lordów ostatecznie odrzuciła ustawę o 4% stopie procentowej w 1669 r. Trzy lata później Ashley został Kanclerzem Skarbu jako Earl Shaftesbury, a w następnym roku Locke został sekretarzem Rady Handlu i Plantacji, która zastępowała dotychczasową radę handlu. Jednak, pod koniec roku 1674 Shaftesbury został zwolniony, Rada Handlu i Plantacji rozwiązana, a Locke razem ze swoim mentorem znalazł się w opozycji politycznej, co doprowadziło go do rewolucyjnych intryg, a nawet holenderskiego wygnania.</p>
<p>Po klęsce Stuartów i rewolucji 1688 r. John Locke ostatecznie wrócił do Londynu w glorii chwały, na tym samym statku, co królowa Maria. Po powrocie Locke zauważył, że stara dobra Kompania Wschodnioindyjska ucieka się do swoich znanych sztuczek. Anglia była w poważnych finansowych tarapatach po tym, jak Karol II zrujnował finanse publiczne kraju po akcji zablokowania Skarbu „<a href="http://en.wikipedia.org/wiki/Great_Stop_of_the_Exchequer">Stop of the Exchequer</a>”, a ludzie Kompanii ponownie wprowadzili pod obrady ustawę o obowiązkowym obniżeniu stopy procentowej do 4% w 1690 r. W tym samym czasie sir Josiah Child rozszerzył swój pamflet, publikując go anonimowo w formie książki: <em>Rozprawa o handlu</em>, która trzy lata później została wydrukowana jako  <em><a href="http://books.google.ca/books?id=b_hBAAAAYAAJ">Nowa rozprawa o handlu</a></em>,<em> </em>z nazwiskiem Childa pyszniącym się na okładce. To właśnie ta książka miała zrobić ogromne wrażenie na osiemnastowiecznych myślicielach. W obu dziełach Child skupia się na obronie strategii handlowych Kompanii Wschodnioindyjskiej oraz jej monopolu, a także odświeża argumenty za obniżeniem stopy procentowej.</p>
<p>John Locke po śmierci Schaftesbury&#8217;ego miał nowego patrona — sir Johna Somersa, członka parlamentu, który poprosił go o rozszerzenie <em>swojego</em> dzieła z 1668, aby obalić twierdzenia Childa i innych zwolenników ustawy o zredukowaniu stopy procentowej do 4%. Locke w tym samym roku odpowiedział książką: <em><a href="http://etext.virginia.edu/toc/modeng/public/LocCons.html">Niektóre rozważania nad konsekwencjami obniżenia stopy procentowej i podniesienia wartości pieniądza</a></em> (1692), która wprowadziła do debaty publicznej wcześniejsze nieopublikowane argumenty Locke&#8217;a. To dzieło prawdopodobnie miało wpływ na ponowne odrzucenie przez Izbę Lordów ustawy o 4%.</p>
<p style="text-align: center;"><a href="http://rothbard.pl/wp-content/uploads/2011/03/John-Locke.jpg"><img class="aligncenter size-full wp-image-405" title="John Locke" src="http://rothbard.pl/wp-content/uploads/2011/03/John-Locke.jpg" alt="" width="300" height="250" /></a></p>
<p>Ostatnia część <em>Rozważań</em> Locke&#8217;a była poświęcona kontrowersjom związanym z systemem monetarnym, pojawiającym się w Anglii od 1690 r. W tym właśnie roku podstawowe angielskie zapasy srebra zmniejszały się z powodu ścierania się i odpryskiwania monet do tego stopnia, że kontrast między słabszymi wybijanymi monetami a tymi nowszymi, „maszynowymi&#8221; monetami był tak wielki, że prawo Kopernika-Greshama zaczęło działać na dużą skalę. Ludzie wprowadzali do cyrkulacji zużyte monety i zatrzymywali te lepsze, albo używali słabszych monet wg ich niższej wartości, a nie ich nominału. Do 1690 r. starsze, wybijane monety straciły około 1/3 wartości w porównaniu do nominału.</p>
<p>Stawało się jasne, że mennica musiała zaproponować wybicie nowych, lepszych monet. Ale o jakiej zawartości kruszcu? Merkantyliści, zwolennicy inflacji, domagali się obniżenia wartości, czyli wybicia lżejszych monet, co prowadziłoby do dewaluacji srebrnej monety i wzrostu podaży pieniądza. W międzyczasie inflacja kredytów bankowych zaostrzyła problemy monetarne. Spowodował ją Bank of England, założony w 1694 r. w celu zwiększenia podaży pieniądza i finansowania rządowego deficytu. Problem z systemem monetarnym pojawił się w tym samym roku. William Lowndes (1652-1724), sekretarz skarbu i główny ekspert monetarny rządu, wydał w 1695 r. <em>Raport o poprawie srebrnej monety</em>, nawołujący do zaakceptowania istniejącego obniżenia wartości i do oficjalnego obniżenia wartości danej monety o 25% w porównaniu do nominału.</p>
<p>Locke w <em>Rozważaniach</em> potępił obniżenie wartości i nazwał je zdradzieckim i pozornym. Twierdził, że prawdziwa wartość monety jest określana ilością srebra, z którego jest zrobiona, a nie wartością na niej widniejącą, ustaloną przez władze. W swojej genialnej rozprawie, kładącej nacisk na twardą walutę, Locke ostrzega, że obniżenie wartości jest iluzoryczne i inflacyjne. Jeżeli monety zostaną poddane dewaluacji o 1/20, „ludzie idący na targ, aby kupić towary za swoje nowe, ale mniej warte pieniądze, dowiedzą się, że ich „dwudziestki&#8221; są tak naprawdę warte 19&#8243;. Obniżenie wartości jedynie rozrzedza realną wartość, czyli siłę nabywczą jednostki pieniądza.</p>
<p>Patron Locke&#8217;a, John Somers, mianowany na Lorda Strażnika Wielkiej Pieczęci w nowym rządzie Wigów w 1694 roku, przestraszył się raportu Lowndesa. Poprosił Locke&#8217;a, aby ten obalił teorie Lowndesa przed Tajną Radą. Locke w 1695 r. opublikował list pt. <em>Dalsze rozważania o podniesieniu wartości pieniądza </em>obalający te teorie. Publikacja była tak dobrze przyjęta, że w ciągu roku wydano jej trzy edycje. Locke w świetny sposób poruszył problem rzekomej funkcji mennicy: gwaranta utrzymania jednostki monetarnej jako definicji lub standardowej wagi srebra. Jakiekolwiek obniżenie wartości czy zmiana standardów byłaby tak arbitralna i oszukańcza jak zmiana definicji stopy czy jardu przez rząd. Locke ujął to obrazowo: „ktoś może równie dobrze wydłużyć stopę, dzieląc ją na 15, a nie 12 części, nazywając je calami&#8221;.</p>
<p>Co więcej rząd, czyli poręczyciel umów, prowadzi do zrywania ich postanowień:</p>
<blockquote><p><em>Powodem, dla którego nie należy dokonywać tej zmiany jest to, że władze są poręczycielem wykonania warunków każdej umowy. Gdy jednak ilość srebra ustalona w umowie zmienia się, następuje zwolnienie z wykonania warunków umowy [...] gospodarz lub kredytodawca tracą 20% ustalonej wartości tego, co im się należy.</em></p></blockquote>
<p>Jednym z przeciwników Locke&#8217;a — zarówno w kwestii systemu monetarnego, jak i stopy procentowej — był prominentny przedsiębiorca budowlany, magnat ubezpieczeniowy i pomysłodawca ziemskiego banku pożyczkowego, Nicholas Barbon (1637-98). Barbon, syn fanatycznego londyńskiego kaznodziei anabaptystycznego, handlarza skórą i członka parlamentu z ramienia Praisegod Barbon<a href="#_edn1">1</a>, studiował medycynę i został lekarzem w Holandii, przeniósł się do Londynu i rozpoczął działalność około 1660 roku. W tym samym roku, kiedy Child opublikował <em>Rozprawę o handlu</em>, Barbon — po tym, jak został wybrany do parlamentu — opublikował podobnie zatytułowane <em>Rozprawy handlowe</em> (1690), w których postulował przyjęcie ustawy o 4% przez parlament. Z racji swojego zawodu Barbon był niezmiernie zainteresowany obniżeniem swoich kosztów związanych z wysokością stopy procentowej.</p>
<p>W 1696 r. Barbon powrócił do ataków na <em>Dalsze rozważania</em> Locke&#8217;a, dotyczące systemu monetarnego. Był przeciwny rynkowej perspektywie Locke&#8217;a, jego „metalowego&#8221; poglądu na pieniądze. Barbon, naciskający na dewaluację srebrnej monety, przedstawiał nominalistyczne i etatystyczne poglądy, mówiące o tym, że pieniądze nie są dobrem rynkowym, tylko tym, za co uważa je rząd. Barbon napisał: „to pieniądze, a nie srebro, są instrumentem i miernikiem handlu. Takie właściwości nadaje mu rząd, który je emituje”<a href="#_edn2">2</a>.</p>
<p>Na szczęście wygrały poglądy Locke&#8217;a i zmiany w systemie monetarnym zostały przeprowadzone w 1696 roku na zasugerowanych przez niego zasadach: utrzymano zgodność wagi srebra i denominacji. W tym samym roku Locke został głównym komisarzem nowo utworzonej komisji handlu. Locke został mianowany przez swojego mistrza, sir Johna Somersa, który był sekretarzem generalnym od 1697 do 1700 r. Kiedy reżim Somersa upadł w 1700 r., Locke został wykluczony z komisji handlu i udał się na emeryturę. W przeprowadzeniu reformy Locke&#8217;a (<em>Lockean recoinage</em>) pomógł jego stary przyjaciel, sir Isaac Newton (1642-1727), który będąc nieprzerwanie od 1669 profesorem matematyki na Cambridge, został również Strażnikiem Mennicy Królewskiej w 1696, a trzy lata później zarządcą mennicy. Aż do swojej śmierci w 1727 r. Newton zgadzał się z poglądami Locke&#8217;a.</p>
<p>Barbon i Locke utworzyli dwa kontrastujące nurty w osiemnastowiecznej myśli monetarnej. Locke, protestancki scholastyk, był zwolennikiem dawnej tradycji scholastycznej, a więc twardego pieniądza i metalizmu, oraz potępiał inflację. Barbon natomiast przemawiał głosem oszustów inflacyjnych, zaś jego poglądy były przywoływane jeszcze w następnym wieku<a href="#_edn3">3</a>.</p>
<hr size="1" /><a href="#_ednref1"><sup>1</sup></a> Tak naprawdę prawdziwe imię Praisegoda było bardzo niepraktyczne i nabożne: „Unless-Jesus-Christ-Had-Died-For-Thee-Thou-Hadst-Been-Damned” Barbon.</p>
<p><a href="#_ednref2"><sup>2</sup></a> W tekście Barbona, pt. <em>A Discourse Concerning Coining the New Money Lighter, In Answer to Mr. Lock&#8217;s Considerations</em>… (1696). Zob. William Letwin, <em>The Origins of Scientific Economics</em> (Garden City, NY: Doubleday, 1965), przyp. 2, s. 78–9.</p>
<p><a href="#_ednref3"><sup>3</sup></a> Pomimo odrzucenia punktu widzenia Locke&#8217;a przez współczesnych inflacjonistów i historyków zajmujących się Keynesem, z tekstu Letwina (ibidem, przypis 2, str. 69-77, 260-70) wynika jasno, że przewidywania inflacjonistów co do obniżenia się cen po reformie Locke&#8217;a nie sprawdziły się.</p>

<div class="sociable">
<div class="sociable_tagline">
<strong>Podziel się z innymi na:</strong>
</div>
<ul>
	<li class="sociablefirst"><a rel="nofollow"  target="_blank" href="http://rothbard.pl/feed/" title="RSS"><img src="http://rothbard.pl/wp-content/plugins/sociable-polska-edycja/images/rss.png" title="RSS" alt="RSS" /></a></li>
	<li><a rel="nofollow"  target="_blank" href="http://www.facebook.com/share.php?u=http%3A%2F%2Frothbard.pl%2Fartykuly%2Fjohn-locke-kontra-merkantylisci-i-inflacjonisci%2F&amp;t=John%20Locke%20kontra%20merkantyli%C5%9Bci%20i%20inflacjoni%C5%9Bci" title="Facebook"><img src="http://rothbard.pl/wp-content/plugins/sociable-polska-edycja/images/facebook.png" title="Facebook" alt="Facebook" /></a></li>
	<li><a rel="nofollow"  target="_blank" href="http://twitter.com/home?status=John%20Locke%20kontra%20merkantyli%C5%9Bci%20i%20inflacjoni%C5%9Bci%20-%20http%3A%2F%2Frothbard.pl%2Fartykuly%2Fjohn-locke-kontra-merkantylisci-i-inflacjonisci%2F" title="Twitter"><img src="http://rothbard.pl/wp-content/plugins/sociable-polska-edycja/images/twitter.png" title="Twitter" alt="Twitter" /></a></li>
	<li><a rel="nofollow"  target="_blank" href="http://blip.pl/dashboard?body=John%20Locke%20kontra%20merkantyli%C5%9Bci%20i%20inflacjoni%C5%9Bci%20-%20http%3A%2F%2Frothbard.pl%2Fartykuly%2Fjohn-locke-kontra-merkantylisci-i-inflacjonisci%2F" title="Blip"><img src="http://rothbard.pl/wp-content/plugins/sociable-polska-edycja/images/blip.png" title="Blip" alt="Blip" /></a></li>
	<li><a rel="nofollow"  target="_blank" href="http://www.wykop.pl/dodaj/link/url,http%3A%2F%2Frothbard.pl%2Fartykuly%2Fjohn-locke-kontra-merkantylisci-i-inflacjonisci%2F,title,John%20Locke%20kontra%20merkantyli%C5%9Bci%20i%20inflacjoni%C5%9Bci,desc,Najlepsza%20stopa%20procentowa%20to%20ta%20wolnorynkowa%20lub%20%E2%80%9Enaturalna%E2%80%9D%2C%20ustanowiona%20w%20wyniku%20dzia%C5%82ania%20wolnych%20ludzi%20w%20ramach%20prawa%20natury%2C%20tzn.%20stopa%20determinowana%20poda%C5%BC%C4%85%20i%20popytem%20na%20po%C5%BCyczki%20w%20danym%20czasie." title="Wykop"><img src="http://rothbard.pl/wp-content/plugins/sociable-polska-edycja/images/wykop.png" title="Wykop" alt="Wykop" /></a></li>
	<li><a rel="nofollow"  target="_blank" href="http://www.google.com/buzz/post?message=Najlepsza%20stopa%20procentowa%20to%20ta%20wolnorynkowa%20lub%20%E2%80%9Enaturalna%E2%80%9D%2C%20ustanowiona%20w%20wyniku%20dzia%C5%82ania%20wolnych%20ludzi%20w%20ramach%20prawa%20natury%2C%20tzn.%20stopa%20determinowana%20poda%C5%BC%C4%85%20i%20popytem%20na%20po%C5%BCyczki%20w%20danym%20czasie.&amp;url=http%3A%2F%2Frothbard.pl%2Fartykuly%2Fjohn-locke-kontra-merkantylisci-i-inflacjonisci%2F" title="Google Buzz"><img src="http://rothbard.pl/wp-content/plugins/sociable-polska-edycja/images/buzz.png" title="Google Buzz" alt="Google Buzz" /></a></li>
	<li><a rel="nofollow"  target="_blank" href="http://www.gwar.pl/DodajGwar.html?u=http%3A%2F%2Frothbard.pl%2Fartykuly%2Fjohn-locke-kontra-merkantylisci-i-inflacjonisci%2F" title="Gwar"><img src="http://rothbard.pl/wp-content/plugins/sociable-polska-edycja/images/gwar.png" title="Gwar" alt="Gwar" /></a></li>
	<li><a rel="nofollow"  target="_blank" href="http://www.google.com/bookmarks/mark?op=edit&amp;bkmk=http%3A%2F%2Frothbard.pl%2Fartykuly%2Fjohn-locke-kontra-merkantylisci-i-inflacjonisci%2F&amp;title=John%20Locke%20kontra%20merkantyli%C5%9Bci%20i%20inflacjoni%C5%9Bci&amp;annotation=Najlepsza%20stopa%20procentowa%20to%20ta%20wolnorynkowa%20lub%20%E2%80%9Enaturalna%E2%80%9D%2C%20ustanowiona%20w%20wyniku%20dzia%C5%82ania%20wolnych%20ludzi%20w%20ramach%20prawa%20natury%2C%20tzn.%20stopa%20determinowana%20poda%C5%BC%C4%85%20i%20popytem%20na%20po%C5%BCyczki%20w%20danym%20czasie." title="Google Bookmarks"><img src="http://rothbard.pl/wp-content/plugins/sociable-polska-edycja/images/googlebookmark.png" title="Google Bookmarks" alt="Google Bookmarks" /></a></li>
	<li><a rel="nofollow"  target="_blank" href="http://nasza-klasa.pl/sledzik?shout=John%20Locke%20kontra%20merkantyli%C5%9Bci%20i%20inflacjoni%C5%9Bci%20-%20http%3A%2F%2Frothbard.pl%2Fartykuly%2Fjohn-locke-kontra-merkantylisci-i-inflacjonisci%2F" title="Śledzik"><img src="http://rothbard.pl/wp-content/plugins/sociable-polska-edycja/images/sledzik.png" title="Śledzik" alt="Śledzik" /></a></li>
	<li><a rel="nofollow"  target="_blank" href="http://grono.net/pub/page/link/urlfetch/?url=http%3A%2F%2Frothbard.pl%2Fartykuly%2Fjohn-locke-kontra-merkantylisci-i-inflacjonisci%2F&amp;title=John%20Locke%20kontra%20merkantyli%C5%9Bci%20i%20inflacjoni%C5%9Bci" title="Grono.net"><img src="http://rothbard.pl/wp-content/plugins/sociable-polska-edycja/images/grono.png" title="Grono.net" alt="Grono.net" /></a></li>
	<li class="sociablelast"><a rel="nofollow"  target="_blank" href="http://flaker.pl/add2flaker.php?title=John%20Locke%20kontra%20merkantyli%C5%9Bci%20i%20inflacjoni%C5%9Bci&amp;url=http%3A%2F%2Frothbard.pl%2Fartykuly%2Fjohn-locke-kontra-merkantylisci-i-inflacjonisci%2F" title="Flaker"><img src="http://rothbard.pl/wp-content/plugins/sociable-polska-edycja/images/flaker.png" title="Flaker" alt="Flaker" /></a></li>
</ul>
</div>
]]></content:encoded>
			<wfw:commentRss>http://rothbard.pl/artykuly/john-locke-kontra-merkantylisci-i-inflacjonisci/feed/</wfw:commentRss>
		<slash:comments>0</slash:comments>
		</item>
		<item>
		<title>John Law — protokeynesista</title>
		<link>http://rothbard.pl/artykuly/john-law-%e2%80%94-protokeynesista/</link>
		<comments>http://rothbard.pl/artykuly/john-law-%e2%80%94-protokeynesista/#comments</comments>
		<pubDate>Thu, 17 Mar 2011 17:05:25 +0000</pubDate>
		<dc:creator>lukasz</dc:creator>
				<category><![CDATA[Artykuły]]></category>

		<guid isPermaLink="false">http://rothbard.pl/?p=385</guid>
		<description><![CDATA[Mniejsze wydatki miały zmniejszać handel i zwiększać bezrobocie. Tak jak niemiecki maniak monetarny z dziewiętnastego wieku, Silvio Gesell, Law zaproponował wprowadzenie prawa zabraniającego gromadzenie pieniędzy.]]></description>
			<content:encoded><![CDATA[<p><strong>Autor:</strong> Murray N. Rothbard<br />
<strong>Źródło:</strong> <a href="http://mises.org/daily/4800">mises.org</a><br />
<strong>Tłumaczenie:</strong> Kamila Budziło</p>
<hr />
<p>Księciem protokeynesowskich maniaków monetarnych był zarówno teoretyk, jak i praktyk, John Law de Lauriston (1671-1729). Syn Jamesa Lawa, majętnego szkockiego złotnika i bankowca, urodził się i dorastał w Edynburgu, w którym trwonił pokaźny spadek po ojcu na hazard i wystawne życie. Skazany za morderstwo swego rywala w pojedynku (na tle miłosnym) w Londynie, w 1694 roku, Law dzięki łapówce uniknął więzienia i uciekł do Europy. Po dziesięciu latach rozmyślania w Europie nad problemami walutowymi Law powrócił do Szkocji w 1703 roku, gdzie nie groziło mu więzienie. Tam Law skupił się na rozwijaniu i publikacji teorii i programu walutowego, które to przedstawił w szkockim parlamencie w 1705 roku, publikując w tym samym roku swój (nie)sławny traktat <em>Money and Trade Considered, with a Proposal for Supplying the Nation with Money</em> (<em>Rozważania nad handlem i pieniędzmi, z propozycją zwiększenia ilości pieniędzy w państwie</em>) . Parlament szkocki odrzucił jednak tę propozycję. W 1706 roku, wraz z nastaniem unii Szkocji z Anglią, Law znów musiał uciekać na kontynent, ponieważ wedle angielskiego prawa wciąż ciążył na nim wyrok za morderstwo.</p>
<p>Karol Marks mógłby być w pewnym sensie dumny z tego, jak John Law zdołał połączyć teorię z praktyką. Z jednej strony, Law był teoretykiem opowiadającym się za drukowaniem niewymienialnej waluty, czy też raczej waluty mającej mistyczne „pokrycie” w posiadłościach ziemskich narodu. Kluczowy element tego pomysłu, czyli wdzięczny naród (w tym przypadku Szkoci), miał mianować samego Lawa, eksperta i teoretyka, na odpowiedzialnego za wprowadzenie tego inflacyjnego planu finansowego w życie.</p>
<p>John Law, na co wskazuje podtytuł jego książki, proponował „zaopatrzenie narodu” w dostatek pieniędzy. Pieniądze te miały rzekomo ożywić handel oraz zwiększyć zatrudnienie i produkcję ─ element zatrudnienia dodaje tu przyjemnego, keynesowskiego sznytu. Law podkreślał, w odróżnieniu od scholastycznej tradycji twardej waluty, że pieniądz to jedynie wyrób rządowy bez wartości wewnętrznej wynikającej z bycia metalem. Jego jedyną funkcją jest bycie środkiem wymiany, a nie żadną lokatą wartości na przyszłość.</p>
<p>John Law, bardziej nawet niż William Potter, zapewniał rodaków, że zwiększenie ilości pieniędzy i kredytów nie spowoduje wzrostu cen, zwłaszcza jeśli zostanie przeprowadzone pod jego egidą. Wręcz przeciwnie, Law uprzedził Irvinga Fishera i innych monetarystów, zapewniając, że jego inflacja papierowych pieniędzy doprowadzi do „stabilizacji wartości”, zapewne (prawdopodobnie) płac lub siły nabywczej pieniądza.</p>
<p style="text-align: center;"><a href="http://rothbard.pl/wp-content/uploads/2011/03/John-Law.jpg"><img class="size-full wp-image-388 aligncenter" title="John Law" src="http://rothbard.pl/wp-content/uploads/2011/03/John-Law.jpg" alt="" width="250" height="350" /></a></p>
<p>Law uprzedził też Adama Smitha swoim mylnym usprawiedliwianiem systemu rezerwy cząstkowej. Miała ona zapewnić darmowe „drogi w powietrzu” ─ tworzenie pieniędzy bez tracenia środków na wydobycie złota i srebra. W ten sam sposób, oczywiście, <em>każdy </em>wydatek zasobów może zostać uznany za marnotrawstwo, jeśli przyjmiemy założenia, które są sprzeczne z rzeczywistym działaniem rynku. Idąc tym tokiem myślenia, jak zauważył prof. Walter Block, <em>gdyby nie było przestępstw</em>, wydatki na zamki, płoty, strażników, systemy alarmowe itp. zewnętrzny obserwator również mógłby nazwać „marnotrawstwem”. Podobnie, gdyby nie było czegoś takiego jak inflacja dokonywana przez rząd, wydatki rynkowe na złoto i srebro również mogłyby być uznane przez postronnych obserwatorów za „rozrzutność”.</p>
<p>Jeśli krajowy wzrost cen stanowi piętę achillesową inflacji walutowej, kolejnym zmartwieniem staje się odpływ złota i srebra z kraju. W skrócie: „niepomyślny bilans handlowy” lub „płatniczy”. Jednak John Law zlekceważył i ten problem. Twierdził wręcz, że wzrost ilości pieniędzy wpłynie na rozwój zatrudnienia oraz wzrost produkcji, więc „zapewne” zwiększy też eksport, tworząc tym samym <em>pomyślny</em> bilans płatniczy, z kruszcami przypływającymi do kraju. Należy zauważyć, iż nie istnieją analizy zjawiska tego korzystnego wpływu zwiększania ilości pieniędzy na produkcję czy zatrudnienie, nie wspominając już nawet o mieszaniu w to eksportu.</p>
<p>Co ciekawe, jeden z przewijających się u Lawa wątków, dotyczący większej podaży pieniądza, był oparty — tak jak w przypadku zagadnienia niskich stóp procentowych — na porażająco źle zrozumianej przyczynie holenderskiej prosperity, której w siedemnastym wieku zazdrościły Holandii wszystkie państwa. Wszyscy wiedzieli, że Holendrzy mieli niskie stopy procentowe. Kierując się tym faktem, angielscy merkantyliści przestawili karocę przed konia i połączyli holenderską prosperity z niskimi stopami procentowymi, zamiast zauważyć, że to wysokie oszczędności i standard życia spowodowały obniżenie stopy — a nie odwrotnie! Merkantyliści zaczęli sugerować, aby Anglia obniżała maksymalne stawki procentowe.</p>
<p>Podobne spostrzeżenia miał John Law. Zauważył, że w Holandii było dużo pieniądza kruszcowego. Przypisał więc jej gospodarcze powodzenie obfitości waluty i zaproponował zwiększenie ilości banknotów jako receptę na rozwój. Law przeoczył jednak fakt, że to relatywnie wysoki poziom majątku w Holandii oraz wysoka produkcja i eksport były przyczyną tej obfitości pieniądza. Nadwyżka eksportowa i duża ilość waluty były efektami dobrej kondycji holenderskiej gospodarki, a nie jej przyczynami.</p>
<p>John Law nie odrzucał teorii niskich stop procentowych jako przyczyn holenderskiego sukcesu. Zamiast jednak bezpośrednio zmieniać prawo kredytowe, zaproponował dążenie do niskiej stopy procentowej w sposób, który miał wkrótce stać się jednym z podstawowych narzędzi inflacyjnych ─ zwiększając kredyty i ilość pieniądza, tak by obniżyć stopy procentowe. Rzeczywiście, Law wypracował protokeynesowski mechanizm: zwiększenie ilości pieniędzy obniża stopy procentowe, zwiększając tym samym inwestycje i akumulację kapitału oraz zapewniając ogólny dobrobyt.</p>
<p>Dla Lawa, tak jak dla Pottera przed nim, i Keynesa po nim, głównym wrogiem jego planu było „gromadzenie”, praktyka, która przeszkadzała w osiągnięciu celu — wielkich wydatków. Mniejsze wydatki miały zmniejszać handel i zwiększać bezrobocie. Tak jak niemiecki maniak monetarny z dziewiętnastego wieku, Silvio Gesell, Law zaproponował wprowadzenie prawa zabraniającego gromadzenie pieniędzy.</p>
<p>John Law dziesięć lat szukał władcy lub kraju na tyle łatwowiernego, aby uwierzyć w ten system. Law znalazł podatny grunt we Francji, kraju znajdującym się w stanie dezorganizacji i niepokoju po śmierci, wydawałoby się wiecznego, Ludwika XIV w 1715 roku. Regent, książę Orleanu, w 1716 roku ustanowił Johna Lawa głową Banque Générale ─ swoistego banku centralnego z wyłącznym prawem do produkowania banknotów we Francji.<em> </em>Banque szybko przekształcił się w Banque Royale<em>. </em>Początkowo banknoty służyły do regulowania podatków i były wymienialne na srebro, jednak nie na długo. Szybko, bo już w 1717 roku John Law posiadał całkowitą władzę walutową i finansową w państwie. Do swojego starego planu dodał finansowanie olbrzymiego długu publicznego. Został głową nowej Missisipi Company, a także dyrektorem generalnym finansów Francji. Banknoty Missisipi Company miały rzekomo mieć poparcie w olbrzymich, nierozwiniętych obszarach ziemskich na terytorium Luizjany w Ameryce Północnej, należących do francuskiego rządu. Bank Johna Lawa stworzył cieszącą się złą sławą, hiperinflacyjną „bańkę Missisipi”. Nominały banknotów, kredyty, ceny oraz kursy walutowe poszybowały w górę w latach 1717-1720.</p>
<p>Pewien arystokrata z Paryża zauważył, że po raz pierwszy słowo „milioner” było tak powszechnie używane. Nagle wszyscy zdawali się mieć miliony. Ostatecznie bańka pękła w 1720 roku, a Law został bez środków do życia (za to z długami) i po raz kolejny musiał uciekać. Tak jak wcześniej, tak i teraz włóczył się po Europie, żyjąc z hazardu oraz próbując znaleźć kolejne państwo, które zaakceptowałoby jego teorię. Zmarł w 1729 roku w Neapolu, usiłując namówić władze miasta do powierzenia mu funkcji zarządcy banku centralnego.</p>
<p>Tragiczny eksperyment Johna Lawa oraz jego bańka Missisipi były lekcją ostrzegawczą dla wszystkich pisarzy i teoretyków finansowych przez cały osiemnasty wiek. Jak zobaczymy, doktryny twardej waluty dominowały w tym stuleciu, od byłego wspólnika Johna Law, sprytniejszego Richarda Cantillona, aż po ojców założycieli USA. Byli jednak tacy, których porażka Johna Lawa nie nauczyła niczego, i na których poglądy Law silnie wpłynął.</p>
<div id="_mcePaste" style="position: absolute; left: -10000px; top: 114px; width: 1px; height: 1px; overflow: hidden;"><!--[if !mso]> <mce:style><!  v\:* {behavior:url(#default#VML);} o\:* {behavior:url(#default#VML);} w\:* {behavior:url(#default#VML);} .shape {behavior:url(#default#VML);} --> <!--[endif]--><!--[if gte mso 9]><xml> <w:WordDocument> <w:View>Normal</w:View> <w:Zoom>0</w:Zoom> <w:TrackMoves>false</w:TrackMoves> <w:TrackFormatting /> <w:HyphenationZone>21</w:HyphenationZone> <w:PunctuationKerning /> <w:ValidateAgainstSchemas /> <w:SaveIfXMLInvalid>false</w:SaveIfXMLInvalid> <w:IgnoreMixedContent>false</w:IgnoreMixedContent> <w:AlwaysShowPlaceholderText>false</w:AlwaysShowPlaceholderText> <w:DoNotPromoteQF /> <w:LidThemeOther>PL</w:LidThemeOther> <w:LidThemeAsian>X-NONE</w:LidThemeAsian> <w:LidThemeComplexScript>X-NONE</w:LidThemeComplexScript> <w:Compatibility> <w:BreakWrappedTables /> <w:SnapToGridInCell /> <w:WrapTextWithPunct /> <w:UseAsianBreakRules /> <w:DontGrowAutofit /> <w:SplitPgBreakAndParaMark /> <w:DontVertAlignCellWithSp /> <w:DontBreakConstrainedForcedTables /> <w:DontVertAlignInTxbx /> <w:Word11KerningPairs /> <w:CachedColBalance /> <w:UseFELayout /> </w:Compatibility> <w:BrowserLevel>MicrosoftInternetExplorer4</w:BrowserLevel> <m:mathPr> <m:mathFont m:val="Cambria Math" /> <m:brkBin m:val="before" /> <m:brkBinSub m:val=" " /> <m:smallFrac m:val="off" /> <m:dispDef /> <m:lMargin m:val="0" /> <m:rMargin m:val="0" /> <m:defJc m:val="centerGroup" /> <m:wrapIndent m:val="1440" /> <m:intLim m:val="subSup" /> <m:naryLim m:val="undOvr" /> </m:mathPr></w:WordDocument> </xml><![endif]--><!--[if gte mso 9]><xml> <w:LatentStyles DefLockedState="false" DefUnhideWhenUsed="true"   DefSemiHidden="true" DefQFormat="false" DefPriority="99"   LatentStyleCount="267"> <w:LsdException Locked="false" Priority="0" SemiHidden="false"    UnhideWhenUsed="false" QFormat="true" Name="Normal" /> <w:LsdException Locked="false" Priority="9" SemiHidden="false"    UnhideWhenUsed="false" QFormat="true" Name="heading 1" /> <w:LsdException Locked="false" Priority="9" QFormat="true" Name="heading 2" /> <w:LsdException Locked="false" Priority="9" QFormat="true" Name="heading 3" /> <w:LsdException Locked="false" Priority="9" QFormat="true" Name="heading 4" /> <w:LsdException Locked="false" Priority="9" QFormat="true" Name="heading 5" /> <w:LsdException Locked="false" Priority="9" QFormat="true" Name="heading 6" /> <w:LsdException Locked="false" Priority="9" QFormat="true" Name="heading 7" /> <w:LsdException Locked="false" Priority="9" QFormat="true" Name="heading 8" /> <w:LsdException Locked="false" Priority="9" QFormat="true" Name="heading 9" /> <w:LsdException Locked="false" Priority="39" Name="toc 1" /> <w:LsdException Locked="false" Priority="39" Name="toc 2" /> <w:LsdException Locked="false" Priority="39" Name="toc 3" /> <w:LsdException Locked="false" Priority="39" Name="toc 4" /> <w:LsdException Locked="false" Priority="39" Name="toc 5" /> <w:LsdException Locked="false" Priority="39" Name="toc 6" /> <w:LsdException Locked="false" Priority="39" Name="toc 7" /> <w:LsdException Locked="false" Priority="39" Name="toc 8" /> <w:LsdException Locked="false" Priority="39" Name="toc 9" /> <w:LsdException Locked="false" Priority="35" QFormat="true" Name="caption" /> <w:LsdException Locked="false" Priority="10" SemiHidden="false"    UnhideWhenUsed="false" QFormat="true" Name="Title" /> <w:LsdException Locked="false" Priority="1" Name="Default Paragraph Font" /> <w:LsdException Locked="false" Priority="11" SemiHidden="false"    UnhideWhenUsed="false" QFormat="true" Name="Subtitle" /> <w:LsdException Locked="false" Priority="22" SemiHidden="false"    UnhideWhenUsed="false" QFormat="true" Name="Strong" /> <w:LsdException Locked="false" Priority="20" SemiHidden="false"    UnhideWhenUsed="false" QFormat="true" Name="Emphasis" /> <w:LsdException Locked="false" Priority="59" SemiHidden="false"    UnhideWhenUsed="false" Name="Table Grid" /> <w:LsdException Locked="false" UnhideWhenUsed="false" Name="Placeholder Text" /> <w:LsdException Locked="false" Priority="1" SemiHidden="false"    UnhideWhenUsed="false" QFormat="true" Name="No Spacing" /> <w:LsdException Locked="false" Priority="60" SemiHidden="false"    UnhideWhenUsed="false" Name="Light Shading" /> <w:LsdException Locked="false" Priority="61" SemiHidden="false"    UnhideWhenUsed="false" Name="Light List" /> <w:LsdException Locked="false" Priority="62" SemiHidden="false"    UnhideWhenUsed="false" Name="Light Grid" /> <w:LsdException Locked="false" Priority="63" SemiHidden="false"    UnhideWhenUsed="false" Name="Medium Shading 1" /> <w:LsdException Locked="false" Priority="64" SemiHidden="false"    UnhideWhenUsed="false" Name="Medium Shading 2" /> <w:LsdException Locked="false" Priority="65" SemiHidden="false"    UnhideWhenUsed="false" Name="Medium List 1" /> <w:LsdException Locked="false" Priority="66" SemiHidden="false"    UnhideWhenUsed="false" Name="Medium List 2" /> <w:LsdException Locked="false" Priority="67" SemiHidden="false"    UnhideWhenUsed="false" Name="Medium Grid 1" /> <w:LsdException Locked="false" Priority="68" SemiHidden="false"    UnhideWhenUsed="false" Name="Medium Grid 2" /> <w:LsdException Locked="false" Priority="69" SemiHidden="false"    UnhideWhenUsed="false" Name="Medium Grid 3" /> <w:LsdException Locked="false" Priority="70" SemiHidden="false"    UnhideWhenUsed="false" Name="Dark List" /> <w:LsdException Locked="false" Priority="71" SemiHidden="false"    UnhideWhenUsed="false" Name="Colorful Shading" /> <w:LsdException Locked="false" Priority="72" SemiHidden="false"    UnhideWhenUsed="false" Name="Colorful List" /> <w:LsdException Locked="false" Priority="73" SemiHidden="false"    UnhideWhenUsed="false" Name="Colorful Grid" /> <w:LsdException Locked="false" Priority="60" SemiHidden="false"    UnhideWhenUsed="false" Name="Light Shading Accent 1" /> <w:LsdException Locked="false" Priority="61" SemiHidden="false"    UnhideWhenUsed="false" Name="Light List Accent 1" /> <w:LsdException Locked="false" Priority="62" SemiHidden="false"    UnhideWhenUsed="false" Name="Light Grid Accent 1" /> <w:LsdException Locked="false" Priority="63" SemiHidden="false"    UnhideWhenUsed="false" Name="Medium Shading 1 Accent 1" /> <w:LsdException Locked="false" Priority="64" SemiHidden="false"    UnhideWhenUsed="false" Name="Medium Shading 2 Accent 1" /> <w:LsdException Locked="false" Priority="65" SemiHidden="false"    UnhideWhenUsed="false" Name="Medium List 1 Accent 1" /> <w:LsdException Locked="false" UnhideWhenUsed="false" Name="Revision" /> <w:LsdException Locked="false" Priority="34" SemiHidden="false"    UnhideWhenUsed="false" QFormat="true" Name="List Paragraph" /> <w:LsdException Locked="false" Priority="29" SemiHidden="false"    UnhideWhenUsed="false" QFormat="true" Name="Quote" /> <w:LsdException Locked="false" Priority="30" SemiHidden="false"    UnhideWhenUsed="false" QFormat="true" Name="Intense Quote" /> <w:LsdException Locked="false" Priority="66" SemiHidden="false"    UnhideWhenUsed="false" Name="Medium List 2 Accent 1" /> <w:LsdException Locked="false" Priority="67" SemiHidden="false"    UnhideWhenUsed="false" Name="Medium Grid 1 Accent 1" /> <w:LsdException Locked="false" Priority="68" SemiHidden="false"    UnhideWhenUsed="false" Name="Medium Grid 2 Accent 1" /> <w:LsdException Locked="false" Priority="69" SemiHidden="false"    UnhideWhenUsed="false" Name="Medium Grid 3 Accent 1" /> <w:LsdException Locked="false" Priority="70" SemiHidden="false"    UnhideWhenUsed="false" Name="Dark List Accent 1" /> <w:LsdException Locked="false" Priority="71" SemiHidden="false"    UnhideWhenUsed="false" Name="Colorful Shading Accent 1" /> <w:LsdException Locked="false" Priority="72" SemiHidden="false"    UnhideWhenUsed="false" Name="Colorful List Accent 1" /> <w:LsdException Locked="false" Priority="73" SemiHidden="false"    UnhideWhenUsed="false" Name="Colorful Grid Accent 1" /> <w:LsdException Locked="false" Priority="60" SemiHidden="false"    UnhideWhenUsed="false" Name="Light Shading Accent 2" /> <w:LsdException Locked="false" Priority="61" SemiHidden="false"    UnhideWhenUsed="false" Name="Light List Accent 2" /> <w:LsdException Locked="false" Priority="62" SemiHidden="false"    UnhideWhenUsed="false" Name="Light Grid Accent 2" /> <w:LsdException Locked="false" Priority="63" SemiHidden="false"    UnhideWhenUsed="false" Name="Medium Shading 1 Accent 2" /> <w:LsdException Locked="false" Priority="64" SemiHidden="false"    UnhideWhenUsed="false" Name="Medium Shading 2 Accent 2" /> <w:LsdException Locked="false" Priority="65" SemiHidden="false"    UnhideWhenUsed="false" Name="Medium List 1 Accent 2" /> <w:LsdException Locked="false" Priority="66" SemiHidden="false"    UnhideWhenUsed="false" Name="Medium List 2 Accent 2" /> <w:LsdException Locked="false" Priority="67" SemiHidden="false"    UnhideWhenUsed="false" Name="Medium Grid 1 Accent 2" /> <w:LsdException Locked="false" Priority="68" SemiHidden="false"    UnhideWhenUsed="false" Name="Medium Grid 2 Accent 2" /> <w:LsdException Locked="false" Priority="69" SemiHidden="false"    UnhideWhenUsed="false" Name="Medium Grid 3 Accent 2" /> <w:LsdException Locked="false" Priority="70" SemiHidden="false"    UnhideWhenUsed="false" Name="Dark List Accent 2" /> <w:LsdException Locked="false" Priority="71" SemiHidden="false"    UnhideWhenUsed="false" Name="Colorful Shading Accent 2" /> <w:LsdException Locked="false" Priority="72" SemiHidden="false"    UnhideWhenUsed="false" Name="Colorful List Accent 2" /> <w:LsdException Locked="false" Priority="73" SemiHidden="false"    UnhideWhenUsed="false" Name="Colorful Grid Accent 2" /> <w:LsdException Locked="false" Priority="60" SemiHidden="false"    UnhideWhenUsed="false" Name="Light Shading Accent 3" /> <w:LsdException Locked="false" Priority="61" SemiHidden="false"    UnhideWhenUsed="false" Name="Light List Accent 3" /> <w:LsdException Locked="false" Priority="62" SemiHidden="false"    UnhideWhenUsed="false" Name="Light Grid Accent 3" /> <w:LsdException Locked="false" Priority="63" SemiHidden="false"    UnhideWhenUsed="false" Name="Medium Shading 1 Accent 3" /> <w:LsdException Locked="false" Priority="64" SemiHidden="false"    UnhideWhenUsed="false" Name="Medium Shading 2 Accent 3" /> <w:LsdException Locked="false" Priority="65" SemiHidden="false"    UnhideWhenUsed="false" Name="Medium List 1 Accent 3" /> <w:LsdException Locked="false" Priority="66" SemiHidden="false"    UnhideWhenUsed="false" Name="Medium List 2 Accent 3" /> <w:LsdException Locked="false" Priority="67" SemiHidden="false"    UnhideWhenUsed="false" Name="Medium Grid 1 Accent 3" /> <w:LsdException Locked="false" Priority="68" SemiHidden="false"    UnhideWhenUsed="false" Name="Medium Grid 2 Accent 3" /> <w:LsdException Locked="false" Priority="69" SemiHidden="false"    UnhideWhenUsed="false" Name="Medium Grid 3 Accent 3" /> <w:LsdException Locked="false" Priority="70" SemiHidden="false"    UnhideWhenUsed="false" Name="Dark List Accent 3" /> <w:LsdException Locked="false" Priority="71" SemiHidden="false"    UnhideWhenUsed="false" Name="Colorful Shading Accent 3" /> <w:LsdException Locked="false" Priority="72" SemiHidden="false"    UnhideWhenUsed="false" Name="Colorful List Accent 3" /> <w:LsdException Locked="false" Priority="73" SemiHidden="false"    UnhideWhenUsed="false" Name="Colorful Grid Accent 3" /> <w:LsdException Locked="false" Priority="60" SemiHidden="false"    UnhideWhenUsed="false" Name="Light Shading Accent 4" /> <w:LsdException Locked="false" Priority="61" SemiHidden="false"    UnhideWhenUsed="false" Name="Light List Accent 4" /> <w:LsdException Locked="false" Priority="62" SemiHidden="false"    UnhideWhenUsed="false" Name="Light Grid Accent 4" /> <w:LsdException Locked="false" Priority="63" SemiHidden="false"    UnhideWhenUsed="false" Name="Medium Shading 1 Accent 4" /> <w:LsdException Locked="false" Priority="64" SemiHidden="false"    UnhideWhenUsed="false" Name="Medium Shading 2 Accent 4" /> <w:LsdException Locked="false" Priority="65" SemiHidden="false"    UnhideWhenUsed="false" Name="Medium List 1 Accent 4" /> <w:LsdException Locked="false" Priority="66" SemiHidden="false"    UnhideWhenUsed="false" Name="Medium List 2 Accent 4" /> <w:LsdException Locked="false" Priority="67" SemiHidden="false"    UnhideWhenUsed="false" Name="Medium Grid 1 Accent 4" /> <w:LsdException Locked="false" Priority="68" SemiHidden="false"    UnhideWhenUsed="false" Name="Medium Grid 2 Accent 4" /> <w:LsdException Locked="false" Priority="69" SemiHidden="false"    UnhideWhenUsed="false" Name="Medium Grid 3 Accent 4" /> <w:LsdException Locked="false" Priority="70" SemiHidden="false"    UnhideWhenUsed="false" Name="Dark List Accent 4" /> <w:LsdException Locked="false" Priority="71" SemiHidden="false"    UnhideWhenUsed="false" Name="Colorful Shading Accent 4" /> <w:LsdException Locked="false" Priority="72" SemiHidden="false"    UnhideWhenUsed="false" Name="Colorful List Accent 4" /> <w:LsdException Locked="false" Priority="73" SemiHidden="false"    UnhideWhenUsed="false" Name="Colorful Grid Accent 4" /> <w:LsdException Locked="false" Priority="60" SemiHidden="false"    UnhideWhenUsed="false" Name="Light Shading Accent 5" /> <w:LsdException Locked="false" Priority="61" SemiHidden="false"    UnhideWhenUsed="false" Name="Light List Accent 5" /> <w:LsdException Locked="false" Priority="62" SemiHidden="false"    UnhideWhenUsed="false" Name="Light Grid Accent 5" /> <w:LsdException Locked="false" Priority="63" SemiHidden="false"    UnhideWhenUsed="false" Name="Medium Shading 1 Accent 5" /> <w:LsdException Locked="false" Priority="64" SemiHidden="false"    UnhideWhenUsed="false" Name="Medium Shading 2 Accent 5" /> <w:LsdException Locked="false" Priority="65" SemiHidden="false"    UnhideWhenUsed="false" Name="Medium List 1 Accent 5" /> <w:LsdException Locked="false" Priority="66" SemiHidden="false"    UnhideWhenUsed="false" Name="Medium List 2 Accent 5" /> <w:LsdException Locked="false" Priority="67" SemiHidden="false"    UnhideWhenUsed="false" Name="Medium Grid 1 Accent 5" /> <w:LsdException Locked="false" Priority="68" SemiHidden="false"    UnhideWhenUsed="false" Name="Medium Grid 2 Accent 5" /> <w:LsdException Locked="false" Priority="69" SemiHidden="false"    UnhideWhenUsed="false" Name="Medium Grid 3 Accent 5" /> <w:LsdException Locked="false" Priority="70" SemiHidden="false"    UnhideWhenUsed="false" Name="Dark List Accent 5" /> <w:LsdException Locked="false" Priority="71" SemiHidden="false"    UnhideWhenUsed="false" Name="Colorful Shading Accent 5" /> <w:LsdException Locked="false" Priority="72" SemiHidden="false"    UnhideWhenUsed="false" Name="Colorful List Accent 5" /> <w:LsdException Locked="false" Priority="73" SemiHidden="false"    UnhideWhenUsed="false" Name="Colorful Grid Accent 5" /> <w:LsdException Locked="false" Priority="60" SemiHidden="false"    UnhideWhenUsed="false" Name="Light Shading Accent 6" /> <w:LsdException Locked="false" Priority="61" SemiHidden="false"    UnhideWhenUsed="false" Name="Light List Accent 6" /> <w:LsdException Locked="false" Priority="62" SemiHidden="false"    UnhideWhenUsed="false" Name="Light Grid Accent 6" /> <w:LsdException Locked="false" Priority="63" SemiHidden="false"    UnhideWhenUsed="false" Name="Medium Shading 1 Accent 6" /> <w:LsdException Locked="false" Priority="64" SemiHidden="false"    UnhideWhenUsed="false" Name="Medium Shading 2 Accent 6" /> <w:LsdException Locked="false" Priority="65" SemiHidden="false"    UnhideWhenUsed="false" Name="Medium List 1 Accent 6" /> <w:LsdException Locked="false" Priority="66" SemiHidden="false"    UnhideWhenUsed="false" Name="Medium List 2 Accent 6" /> <w:LsdException Locked="false" Priority="67" SemiHidden="false"    UnhideWhenUsed="false" Name="Medium Grid 1 Accent 6" /> <w:LsdException Locked="false" Priority="68" SemiHidden="false"    UnhideWhenUsed="false" Name="Medium Grid 2 Accent 6" /> <w:LsdException Locked="false" Priority="69" SemiHidden="false"    UnhideWhenUsed="false" Name="Medium Grid 3 Accent 6" /> <w:LsdException Locked="false" Priority="70" SemiHidden="false"    UnhideWhenUsed="false" Name="Dark List Accent 6" /> <w:LsdException Locked="false" Priority="71" SemiHidden="false"    UnhideWhenUsed="false" Name="Colorful Shading Accent 6" /> <w:LsdException Locked="false" Priority="72" SemiHidden="false"    UnhideWhenUsed="false" Name="Colorful List Accent 6" /> <w:LsdException Locked="false" Priority="73" SemiHidden="false"    UnhideWhenUsed="false" Name="Colorful Grid Accent 6" /> <w:LsdException Locked="false" Priority="19" SemiHidden="false"    UnhideWhenUsed="false" QFormat="true" Name="Subtle Emphasis" /> <w:LsdException Locked="false" Priority="21" SemiHidden="false"    UnhideWhenUsed="false" QFormat="true" Name="Intense Emphasis" /> <w:LsdException Locked="false" Priority="31" SemiHidden="false"    UnhideWhenUsed="false" QFormat="true" Name="Subtle Reference" /> <w:LsdException Locked="false" Priority="32" SemiHidden="false"    UnhideWhenUsed="false" QFormat="true" Name="Intense Reference" /> <w:LsdException Locked="false" Priority="33" SemiHidden="false"    UnhideWhenUsed="false" QFormat="true" Name="Book Title" /> <w:LsdException Locked="false" Priority="37" Name="Bibliography" /> <w:LsdException Locked="false" Priority="39" QFormat="true" Name="TOC Heading" /> </w:LatentStyles> </xml><![endif]--><!--[if gte mso 10]> <mce:style><!   /* Style Definitions */  table.MsoNormalTable 	{mso-style-name:Standardowy; 	mso-tstyle-rowband-size:0; 	mso-tstyle-colband-size:0; 	mso-style-noshow:yes; 	mso-style-priority:99; 	mso-style-qformat:yes; 	mso-style-parent:""; 	mso-padding-alt:0cm 5.4pt 0cm 5.4pt; 	mso-para-margin-top:0cm; 	mso-para-margin-right:0cm; 	mso-para-margin-bottom:10.0pt; 	mso-para-margin-left:0cm; 	line-height:115%; 	mso-pagination:widow-orphan; 	font-size:11.0pt; 	font-family:"Calibri","sans-serif"; 	mso-ascii-font-family:Calibri; 	mso-ascii-theme-font:minor-latin; 	mso-hansi-font-family:Calibri; 	mso-hansi-theme-font:minor-latin;} --> <!--[endif]--><!--[if gte mso 9]><xml> <o:shapedefaults v:ext="edit" spidmax="2050" /> </xml><![endif]--><!--[if gte mso 9]><xml> <o:shapelayout v:ext="edit"> <o:idmap v:ext="edit" data="1" /> </o:shapelayout></xml><![endif]--><img src="file:///C:/DOCUME%7E1/ADMINI%7E1/USTAWI%7E1/Temp/msohtmlclip1/01/clip_image001.jpg" alt="" hspace="12" width="250" height="350" align="left" /></div>

<div class="sociable">
<div class="sociable_tagline">
<strong>Podziel się z innymi na:</strong>
</div>
<ul>
	<li class="sociablefirst"><a rel="nofollow"  target="_blank" href="http://rothbard.pl/feed/" title="RSS"><img src="http://rothbard.pl/wp-content/plugins/sociable-polska-edycja/images/rss.png" title="RSS" alt="RSS" /></a></li>
	<li><a rel="nofollow"  target="_blank" href="http://www.facebook.com/share.php?u=http%3A%2F%2Frothbard.pl%2Fartykuly%2Fjohn-law-%25e2%2580%2594-protokeynesista%2F&amp;t=John%20Law%20%E2%80%94%20protokeynesista" title="Facebook"><img src="http://rothbard.pl/wp-content/plugins/sociable-polska-edycja/images/facebook.png" title="Facebook" alt="Facebook" /></a></li>
	<li><a rel="nofollow"  target="_blank" href="http://twitter.com/home?status=John%20Law%20%E2%80%94%20protokeynesista%20-%20http%3A%2F%2Frothbard.pl%2Fartykuly%2Fjohn-law-%25e2%2580%2594-protokeynesista%2F" title="Twitter"><img src="http://rothbard.pl/wp-content/plugins/sociable-polska-edycja/images/twitter.png" title="Twitter" alt="Twitter" /></a></li>
	<li><a rel="nofollow"  target="_blank" href="http://blip.pl/dashboard?body=John%20Law%20%E2%80%94%20protokeynesista%20-%20http%3A%2F%2Frothbard.pl%2Fartykuly%2Fjohn-law-%25e2%2580%2594-protokeynesista%2F" title="Blip"><img src="http://rothbard.pl/wp-content/plugins/sociable-polska-edycja/images/blip.png" title="Blip" alt="Blip" /></a></li>
	<li><a rel="nofollow"  target="_blank" href="http://www.wykop.pl/dodaj/link/url,http%3A%2F%2Frothbard.pl%2Fartykuly%2Fjohn-law-%25e2%2580%2594-protokeynesista%2F,title,John%20Law%20%E2%80%94%20protokeynesista,desc,Mniejsze%20wydatki%20mia%C5%82y%20zmniejsza%C4%87%20handel%20i%20zwi%C4%99ksza%C4%87%20bezrobocie.%20Tak%20jak%20niemiecki%20maniak%20monetarny%20z%20dziewi%C4%99tnastego%20wieku%2C%20Silvio%20Gesell%2C%20Law%20zaproponowa%C5%82%20wprowadzenie%20prawa%20zabraniaj%C4%85cego%20gromadzenie%20pieni%C4%99dzy." title="Wykop"><img src="http://rothbard.pl/wp-content/plugins/sociable-polska-edycja/images/wykop.png" title="Wykop" alt="Wykop" /></a></li>
	<li><a rel="nofollow"  target="_blank" href="http://www.google.com/buzz/post?message=Mniejsze%20wydatki%20mia%C5%82y%20zmniejsza%C4%87%20handel%20i%20zwi%C4%99ksza%C4%87%20bezrobocie.%20Tak%20jak%20niemiecki%20maniak%20monetarny%20z%20dziewi%C4%99tnastego%20wieku%2C%20Silvio%20Gesell%2C%20Law%20zaproponowa%C5%82%20wprowadzenie%20prawa%20zabraniaj%C4%85cego%20gromadzenie%20pieni%C4%99dzy.&amp;url=http%3A%2F%2Frothbard.pl%2Fartykuly%2Fjohn-law-%25e2%2580%2594-protokeynesista%2F" title="Google Buzz"><img src="http://rothbard.pl/wp-content/plugins/sociable-polska-edycja/images/buzz.png" title="Google Buzz" alt="Google Buzz" /></a></li>
	<li><a rel="nofollow"  target="_blank" href="http://www.gwar.pl/DodajGwar.html?u=http%3A%2F%2Frothbard.pl%2Fartykuly%2Fjohn-law-%25e2%2580%2594-protokeynesista%2F" title="Gwar"><img src="http://rothbard.pl/wp-content/plugins/sociable-polska-edycja/images/gwar.png" title="Gwar" alt="Gwar" /></a></li>
	<li><a rel="nofollow"  target="_blank" href="http://www.google.com/bookmarks/mark?op=edit&amp;bkmk=http%3A%2F%2Frothbard.pl%2Fartykuly%2Fjohn-law-%25e2%2580%2594-protokeynesista%2F&amp;title=John%20Law%20%E2%80%94%20protokeynesista&amp;annotation=Mniejsze%20wydatki%20mia%C5%82y%20zmniejsza%C4%87%20handel%20i%20zwi%C4%99ksza%C4%87%20bezrobocie.%20Tak%20jak%20niemiecki%20maniak%20monetarny%20z%20dziewi%C4%99tnastego%20wieku%2C%20Silvio%20Gesell%2C%20Law%20zaproponowa%C5%82%20wprowadzenie%20prawa%20zabraniaj%C4%85cego%20gromadzenie%20pieni%C4%99dzy." title="Google Bookmarks"><img src="http://rothbard.pl/wp-content/plugins/sociable-polska-edycja/images/googlebookmark.png" title="Google Bookmarks" alt="Google Bookmarks" /></a></li>
	<li><a rel="nofollow"  target="_blank" href="http://nasza-klasa.pl/sledzik?shout=John%20Law%20%E2%80%94%20protokeynesista%20-%20http%3A%2F%2Frothbard.pl%2Fartykuly%2Fjohn-law-%25e2%2580%2594-protokeynesista%2F" title="Śledzik"><img src="http://rothbard.pl/wp-content/plugins/sociable-polska-edycja/images/sledzik.png" title="Śledzik" alt="Śledzik" /></a></li>
	<li><a rel="nofollow"  target="_blank" href="http://grono.net/pub/page/link/urlfetch/?url=http%3A%2F%2Frothbard.pl%2Fartykuly%2Fjohn-law-%25e2%2580%2594-protokeynesista%2F&amp;title=John%20Law%20%E2%80%94%20protokeynesista" title="Grono.net"><img src="http://rothbard.pl/wp-content/plugins/sociable-polska-edycja/images/grono.png" title="Grono.net" alt="Grono.net" /></a></li>
	<li class="sociablelast"><a rel="nofollow"  target="_blank" href="http://flaker.pl/add2flaker.php?title=John%20Law%20%E2%80%94%20protokeynesista&amp;url=http%3A%2F%2Frothbard.pl%2Fartykuly%2Fjohn-law-%25e2%2580%2594-protokeynesista%2F" title="Flaker"><img src="http://rothbard.pl/wp-content/plugins/sociable-polska-edycja/images/flaker.png" title="Flaker" alt="Flaker" /></a></li>
</ul>
</div>
]]></content:encoded>
			<wfw:commentRss>http://rothbard.pl/artykuly/john-law-%e2%80%94-protokeynesista/feed/</wfw:commentRss>
		<slash:comments>0</slash:comments>
		</item>
		<item>
		<title>Z Bogiem lub bez: prawo naturalne i prawa własności</title>
		<link>http://rothbard.pl/artykuly/z-bogiem-lub-bez-prawo-naturalne-i-prawa-wlasnosci/</link>
		<comments>http://rothbard.pl/artykuly/z-bogiem-lub-bez-prawo-naturalne-i-prawa-wlasnosci/#comments</comments>
		<pubDate>Tue, 22 Feb 2011 23:02:36 +0000</pubDate>
		<dc:creator>lukasz</dc:creator>
				<category><![CDATA[Artykuły]]></category>

		<guid isPermaLink="false">http://rothbard.pl/?p=381</guid>
		<description><![CDATA[Zgodnie z ludzką naturą prawo do podtrzymania życia pociąga za sobą prawo do własności, a każda indywidualna własność produktu pochodzącego z ziemi wymaga posiadania części samej ziemi. Ale prawo do własności byłoby niczym bez możliwości rozporządzania nią, zatem wolność jest następstwem prawa do własności. Ludzie rozwijają się jako społeczne zwierzęta, a poprzez handel i wymianę własności podnoszą poziom swojego szczęścia.]]></description>
			<content:encoded><![CDATA[<p><strong>Autor: </strong>Murray N. Rothbard<br />
<strong>Źródło: </strong><a href="http://mises.org/daily/4823">mises.org<br />
</a><strong>Tłumaczenie: </strong>Monika Sznajder</p>
<p><a href="http://mises.org/daily/4814">Fizjokraci</a> byli zwolennikami nie tylko klasycznego liberalizmu, ale również popierali działania wolnego rynku oraz naturalne prawa człowieka i prawa do własności.</p>
<p><a href="http://mises.org/daily/4695">John Locke i angielscy lewellerzy</a> przekształcili raczej nieprecyzyjne i holistyczne pojęcia prawa naturalnego w jasne, wysoce indywidualistyczne koncepcje naturalnych praw każdego człowieka. Ale fizjokraci byli pierwszymi, którzy w pełni zastosowali idee praw naturalnych i praw własności do gospodarki wolnorynkowej. W pewnym sensie dokończyli pracę Locke’a i wprowadzili lockeanizm do ekonomii.</p>
<p><a href="http://pl.wikipedia.org/wiki/Fran%C3%A7ois_Quesnay">Quesnay</a> i pozostali fizjokraci byli również zainspirowani typowo osiemnastowieczną wersją prawa naturalnego, według której prawa jednostki, w tym prawo do własności, były głęboko zakorzenione w korpusie praw naturalnych, nadanych przez Stwórcę i z łatwością odkrywalnych przez ludzki intelekt. W pewnym sensie osiemnastowieczna teoria praw naturalnych była udoskonaloną wersją średniowiecznego, scholastycznego prawa naturalnego. Prawa stały się teraz bardziej zindywidualizowane, nie odnosiły się do całego społeczeństwa lub państwa.</p>
<p>Siedemnastowieczny holenderski protestant i scholastyk Hugo Grocjusz, będący pod silnym wpływem późnych hiszpańskich scholastyków, rozwinął teorię prawa naturalnego, którą odważnie określił jako prawdziwie niezależną od kwestii, czy to Bóg stworzył te prawa. Tę myśl zapoczątkował już św. Tomasz z Akwinu i późniejsi katoliccy scholastycy, ale dopiero Grocjusz nadał jej jasny i dosadny sens.</p>
<p>Pytanie: „Czy Bóg miłuje dobro, ponieważ <em>jest w rzeczywistości dobrem</em>, czy też dobrem jest coś, ponieważ Bóg to miłuje?” fascynowało politycznych filozofów od czasów Platona. Pierwsza część zawsze jest odpowiedzią tych, którzy wierzą w obiektywną prawdę i zasady etyczne, tzn. coś może być dobre lub złe zgodnie z obiektywnymi prawami natury i rzeczywistości. Druga część jest odpowiedzią fideistów, którzy wierzą, że nie istnieje żadne prawo obiektywne czy etyczne, a tylko czysta arbitralna wola boża (którą poznajemy dzięki objawieniu) może czynić rzeczy dobrymi albo złymi dla ludzkości.</p>
<p>Podejście Grocjusza było definitywnym przedstawieniem obiektywistycznej i racjonalnej pozycji, jako że dla niego prawa naturalne były odkrywalne przez ludzki intelekt, a osiemnastowieczne oświecenie stanowiło w gruncie rzeczy kontynuację jego myślenia. Oświecenie dodało do systemu Grocjusza Newtona i jego wizję świata, jako zbioru harmonijnych, mechanicznie współzależnych naturalnych praw.</p>
<p>Podczas gdy Grocjusz i Newton byli zagorzałymi chrześcijanami (podobnie jak prawie wszyscy ludzie tamtejszej epoki), osiemnasty wiek z łatwością popadł w deizm, w którym Bóg — wielki „zegarmistrz&#8221; i stwórca owego wszechświata praw naturalnych — zniknął ze sceny, pozwalając, aby jego dzieło kontynuowało się samo.</p>
<p>Jednakże z punktu widzenia filozofii politycznej to, czy Quesnay i pozostali (Du Pont pochodził ze środowiska hugenockiego) byli katolikami czy deistami, nie miało prawie w ogóle znaczenia, ponieważ ich światopogląd oraz podejście do prawa naturalnego byłyby takie same w obu przypadkach.</p>
<p><a href="http://pl.wikipedia.org/wiki/Pierre-Paul_Lemercier_de_La_Rivi%C3%A8re">Mercier de la Rivière</a> w swoim <em>L&#8217;Ordre Naturel</em><em> </em>zwrócił uwagę na fakt, że ogólny plan boskiego stworzenia dostarczył naturalnych praw rządzących wszechświatem, a człowiek nie może być wyjątkiem od tej reguły. Poprzez intelekt człowiek musi tylko poznać warunki prowadzące go do szczęścia i podążać za tymi wskazówkami. Wszystkie ludzkie problemy wynikają z niewiedzy albo nieprzestrzegania owych praw.</p>
<p>Zgodnie z ludzką naturą prawo do podtrzymania życia pociąga za sobą prawo do własności, a każda indywidualna własność produktu pochodzącego z ziemi wymaga posiadania części samej ziemi. Ale prawo do własności byłoby niczym bez możliwości rozporządzania nią, zatem wolność jest następstwem prawa do własności. Ludzie rozwijają się jako społeczne zwierzęta, a poprzez handel i wymianę własności podnoszą poziom swojego szczęścia.</p>
<p>Co więcej, skoro ludzkie zdolności są z natury zróżnicowane i nierówne sobie, to nierówność warunków powstaje naturalnie z równego prawa do wolności każdego człowieka. Tym sposobem prawa własności i wolny rynek, jak podsumował Mercier, są społecznym porządkiem: naturalnym, ewidentnym, prostym, niezmiennym i sprzyjającym szczęściu każdego człowieka.</p>
<p>Albo, jak ujął to Quesnay w swoim <em>Le Droit naturel</em> <em>(Prawo Naturalne)</em>: „Każdy człowiek ma naturalne prawo do swobodnego korzystania ze swoich zdolności przy założeniu, że nie krzywdzi siebie lub innych. Następstwem owego prawa do wolności jest prawo do własności”, a jedynym zadaniem rządu jest chronić to prawo<a href="#_edn1"><sup><sup>[1]</sup></sup></a>.</p>
<p>Wielu władców rządzących Europą było albo oczarowanych albo zaintrygowanych tą popularną doktryną fizjokratyzmu i usiłowało dowiedzieć się więcej na jej temat od poważanych teoretyków. Delfin Francji poskarżył się raz Quesnayowi, jak trudno być królem, a lekarz odpowiedział, że to w rzeczywistości dosyć prosta rzecz. Delfin spytał: „Jak byś zatem postępował, gdybyś był królem?”. Dr Quesnay udzielił prostej, dosadnej i zaiste libertariańskiej odpowiedzi: „Nic bym nie robił”. „Ale kto by wówczas rządził?” — zapytał delfin niewyraźnie. „Prawo, to znaczy prawo naturalne” — odpowiedział poprawnie Quesnay, niewątpliwie nie zadowalając tym delfina.</p>
<p>Podobna odpowiedź nie usatysfakcjonowała z pewnością Katarzyny Wielkiej, carycy Wszechrusi, która posłała po prawnika i równocześnie zarządcę Martyniki — Merciera de la Rivière — aby poinstruował ją w zakresie sposobu rządzenia. Na pytanie, na czym powinno być oparte „prawo”, odpowiedział carycy: „Na jednej tylko rzeczy, Madame — na naturze rzeczy i człowieka”.</p>
<p>„Ale skąd zatem może król wiedzieć, jakie prawa nadać ludziom?” — kontynuowała caryca. Mercier de la Rivière udzielił zdecydowanej odpowiedzi: „Nadanie albo stworzenie praw, Madame, jest zadaniem wyłącznie Boga. Ach! Kim jest człowiek, który myśli, że może dyktować prawa istotom mu nieznanym?”. Rząd, dodał prawnik, powinien analizować i rozpoznawać tylko „prawa w widoczny sposób wyryte przez Boga w naturze ludzkiej, z chwilą kiedy człowiek zaczął istnieć”. Mercier de la Rivière trafnie ostrzegł: „Poszukiwanie sposobu przekroczenia tej granicy byłoby wielkim nieszczęściem i destrukcyjnym przedsięwzięciem”.</p>
<p>Caryca była uprzejma, ale z pewnością nie rozbawiona. „Proszę pana” — odpowiedziała szorstko — „Jestem zadowolona, że pana wysłuchałam. Życzę miłego dnia”.</p>
<hr size="1" /><a href="#_ednref1">[1]</a> Zobacz parafrazę Henry’ego Higgisa, <em>The Physiocrats </em>(1897), New York: The Langland Press, 1952, s. 45.</p>

<div class="sociable">
<div class="sociable_tagline">
<strong>Podziel się z innymi na:</strong>
</div>
<ul>
	<li class="sociablefirst"><a rel="nofollow"  target="_blank" href="http://rothbard.pl/feed/" title="RSS"><img src="http://rothbard.pl/wp-content/plugins/sociable-polska-edycja/images/rss.png" title="RSS" alt="RSS" /></a></li>
	<li><a rel="nofollow"  target="_blank" href="http://www.facebook.com/share.php?u=http%3A%2F%2Frothbard.pl%2Fartykuly%2Fz-bogiem-lub-bez-prawo-naturalne-i-prawa-wlasnosci%2F&amp;t=Z%20Bogiem%20lub%20bez%3A%20prawo%20naturalne%20i%20prawa%20w%C5%82asno%C5%9Bci%20" title="Facebook"><img src="http://rothbard.pl/wp-content/plugins/sociable-polska-edycja/images/facebook.png" title="Facebook" alt="Facebook" /></a></li>
	<li><a rel="nofollow"  target="_blank" href="http://twitter.com/home?status=Z%20Bogiem%20lub%20bez%3A%20prawo%20naturalne%20i%20prawa%20w%C5%82asno%C5%9Bci%20%20-%20http%3A%2F%2Frothbard.pl%2Fartykuly%2Fz-bogiem-lub-bez-prawo-naturalne-i-prawa-wlasnosci%2F" title="Twitter"><img src="http://rothbard.pl/wp-content/plugins/sociable-polska-edycja/images/twitter.png" title="Twitter" alt="Twitter" /></a></li>
	<li><a rel="nofollow"  target="_blank" href="http://blip.pl/dashboard?body=Z%20Bogiem%20lub%20bez%3A%20prawo%20naturalne%20i%20prawa%20w%C5%82asno%C5%9Bci%20%20-%20http%3A%2F%2Frothbard.pl%2Fartykuly%2Fz-bogiem-lub-bez-prawo-naturalne-i-prawa-wlasnosci%2F" title="Blip"><img src="http://rothbard.pl/wp-content/plugins/sociable-polska-edycja/images/blip.png" title="Blip" alt="Blip" /></a></li>
	<li><a rel="nofollow"  target="_blank" href="http://www.wykop.pl/dodaj/link/url,http%3A%2F%2Frothbard.pl%2Fartykuly%2Fz-bogiem-lub-bez-prawo-naturalne-i-prawa-wlasnosci%2F,title,Z%20Bogiem%20lub%20bez%3A%20prawo%20naturalne%20i%20prawa%20w%C5%82asno%C5%9Bci%20,desc,Zgodnie%20z%20ludzk%C4%85%20natur%C4%85%20prawo%20do%20podtrzymania%20%C5%BCycia%20poci%C4%85ga%20za%20sob%C4%85%20prawo%20do%20w%C5%82asno%C5%9Bci%2C%20a%20ka%C5%BCda%20indywidualna%20w%C5%82asno%C5%9B%C4%87%20produktu%20pochodz%C4%85cego%20z%20ziemi%20wymaga%20posiadania%20cz%C4%99%C5%9Bci%20samej%20ziemi.%20Ale%20prawo%20do%20w%C5%82asno%C5%9Bci%20by%C5%82oby%20niczym%20bez%20mo%C5%BCliwo%C5%9Bci%20rozporz%C4%85dzania%20ni%C4%85%2C%20zatem%20wolno%C5%9B%C4%87%20jest%20nast%C4%99pstwem%20prawa%20do%20w%C5%82asno%C5%9Bci.%20Ludzie%20rozwijaj%C4%85%20si%C4%99%20jako%20spo%C5%82eczne%20zwierz%C4%99ta%2C%20a%20poprzez%20handel%20i%20wymian%C4%99%20w%C5%82asno%C5%9Bci%20podnosz%C4%85%20poziom%20swojego%20szcz%C4%99%C5%9Bcia." title="Wykop"><img src="http://rothbard.pl/wp-content/plugins/sociable-polska-edycja/images/wykop.png" title="Wykop" alt="Wykop" /></a></li>
	<li><a rel="nofollow"  target="_blank" href="http://www.google.com/buzz/post?message=Zgodnie%20z%20ludzk%C4%85%20natur%C4%85%20prawo%20do%20podtrzymania%20%C5%BCycia%20poci%C4%85ga%20za%20sob%C4%85%20prawo%20do%20w%C5%82asno%C5%9Bci%2C%20a%20ka%C5%BCda%20indywidualna%20w%C5%82asno%C5%9B%C4%87%20produktu%20pochodz%C4%85cego%20z%20ziemi%20wymaga%20posiadania%20cz%C4%99%C5%9Bci%20samej%20ziemi.%20Ale%20prawo%20do%20w%C5%82asno%C5%9Bci%20by%C5%82oby%20niczym%20bez%20mo%C5%BCliwo%C5%9Bci%20rozporz%C4%85dzania%20ni%C4%85%2C%20zatem%20wolno%C5%9B%C4%87%20jest%20nast%C4%99pstwem%20prawa%20do%20w%C5%82asno%C5%9Bci.%20Ludzie%20rozwijaj%C4%85%20si%C4%99%20jako%20spo%C5%82eczne%20zwierz%C4%99ta%2C%20a%20poprzez%20handel%20i%20wymian%C4%99%20w%C5%82asno%C5%9Bci%20podnosz%C4%85%20poziom%20swojego%20szcz%C4%99%C5%9Bcia.&amp;url=http%3A%2F%2Frothbard.pl%2Fartykuly%2Fz-bogiem-lub-bez-prawo-naturalne-i-prawa-wlasnosci%2F" title="Google Buzz"><img src="http://rothbard.pl/wp-content/plugins/sociable-polska-edycja/images/buzz.png" title="Google Buzz" alt="Google Buzz" /></a></li>
	<li><a rel="nofollow"  target="_blank" href="http://www.gwar.pl/DodajGwar.html?u=http%3A%2F%2Frothbard.pl%2Fartykuly%2Fz-bogiem-lub-bez-prawo-naturalne-i-prawa-wlasnosci%2F" title="Gwar"><img src="http://rothbard.pl/wp-content/plugins/sociable-polska-edycja/images/gwar.png" title="Gwar" alt="Gwar" /></a></li>
	<li><a rel="nofollow"  target="_blank" href="http://www.google.com/bookmarks/mark?op=edit&amp;bkmk=http%3A%2F%2Frothbard.pl%2Fartykuly%2Fz-bogiem-lub-bez-prawo-naturalne-i-prawa-wlasnosci%2F&amp;title=Z%20Bogiem%20lub%20bez%3A%20prawo%20naturalne%20i%20prawa%20w%C5%82asno%C5%9Bci%20&amp;annotation=Zgodnie%20z%20ludzk%C4%85%20natur%C4%85%20prawo%20do%20podtrzymania%20%C5%BCycia%20poci%C4%85ga%20za%20sob%C4%85%20prawo%20do%20w%C5%82asno%C5%9Bci%2C%20a%20ka%C5%BCda%20indywidualna%20w%C5%82asno%C5%9B%C4%87%20produktu%20pochodz%C4%85cego%20z%20ziemi%20wymaga%20posiadania%20cz%C4%99%C5%9Bci%20samej%20ziemi.%20Ale%20prawo%20do%20w%C5%82asno%C5%9Bci%20by%C5%82oby%20niczym%20bez%20mo%C5%BCliwo%C5%9Bci%20rozporz%C4%85dzania%20ni%C4%85%2C%20zatem%20wolno%C5%9B%C4%87%20jest%20nast%C4%99pstwem%20prawa%20do%20w%C5%82asno%C5%9Bci.%20Ludzie%20rozwijaj%C4%85%20si%C4%99%20jako%20spo%C5%82eczne%20zwierz%C4%99ta%2C%20a%20poprzez%20handel%20i%20wymian%C4%99%20w%C5%82asno%C5%9Bci%20podnosz%C4%85%20poziom%20swojego%20szcz%C4%99%C5%9Bcia." title="Google Bookmarks"><img src="http://rothbard.pl/wp-content/plugins/sociable-polska-edycja/images/googlebookmark.png" title="Google Bookmarks" alt="Google Bookmarks" /></a></li>
	<li><a rel="nofollow"  target="_blank" href="http://nasza-klasa.pl/sledzik?shout=Z%20Bogiem%20lub%20bez%3A%20prawo%20naturalne%20i%20prawa%20w%C5%82asno%C5%9Bci%20%20-%20http%3A%2F%2Frothbard.pl%2Fartykuly%2Fz-bogiem-lub-bez-prawo-naturalne-i-prawa-wlasnosci%2F" title="Śledzik"><img src="http://rothbard.pl/wp-content/plugins/sociable-polska-edycja/images/sledzik.png" title="Śledzik" alt="Śledzik" /></a></li>
	<li><a rel="nofollow"  target="_blank" href="http://grono.net/pub/page/link/urlfetch/?url=http%3A%2F%2Frothbard.pl%2Fartykuly%2Fz-bogiem-lub-bez-prawo-naturalne-i-prawa-wlasnosci%2F&amp;title=Z%20Bogiem%20lub%20bez%3A%20prawo%20naturalne%20i%20prawa%20w%C5%82asno%C5%9Bci%20" title="Grono.net"><img src="http://rothbard.pl/wp-content/plugins/sociable-polska-edycja/images/grono.png" title="Grono.net" alt="Grono.net" /></a></li>
	<li class="sociablelast"><a rel="nofollow"  target="_blank" href="http://flaker.pl/add2flaker.php?title=Z%20Bogiem%20lub%20bez%3A%20prawo%20naturalne%20i%20prawa%20w%C5%82asno%C5%9Bci%20&amp;url=http%3A%2F%2Frothbard.pl%2Fartykuly%2Fz-bogiem-lub-bez-prawo-naturalne-i-prawa-wlasnosci%2F" title="Flaker"><img src="http://rothbard.pl/wp-content/plugins/sociable-polska-edycja/images/flaker.png" title="Flaker" alt="Flaker" /></a></li>
</ul>
</div>
]]></content:encoded>
			<wfw:commentRss>http://rothbard.pl/artykuly/z-bogiem-lub-bez-prawo-naturalne-i-prawa-wlasnosci/feed/</wfw:commentRss>
		<slash:comments>0</slash:comments>
		</item>
		<item>
		<title>Klasyczny liberalizm i pojedynczy podatek gruntowy</title>
		<link>http://rothbard.pl/artykuly/klasyczny-liberalizm-i-pojedynczy-podatek-gruntowy/</link>
		<comments>http://rothbard.pl/artykuly/klasyczny-liberalizm-i-pojedynczy-podatek-gruntowy/#comments</comments>
		<pubDate>Sun, 20 Feb 2011 22:51:02 +0000</pubDate>
		<dc:creator>lukasz</dc:creator>
				<category><![CDATA[Artykuły]]></category>

		<guid isPermaLink="false">http://rothbard.pl/?p=373</guid>
		<description><![CDATA[Faktycznie, fizjokraci byli niezadowoleni z wyboru wolnego rynku i chcieli zwiększyć popyt na produkty rolnicze. Według nich wzmożona konsumpcja produktów farmerskich doprowadziłaby do osiągnięcia prawdziwego dochodu, podczas gdy zapotrzebowanie na produkty manufaktur wiązałoby się z „nieproduktywnymi" kosztami, spychając na bok pożądane dobra rolnicze.]]></description>
			<content:encoded><![CDATA[<p><strong>Autor: </strong>Murray N. Rothbard<strong><br />
</strong><strong>Źródło: </strong><a href="http://mises.org/daily/4824">mises.org</a><br />
<strong>Tłumaczenie</strong>: Monika Sznajder<strong><br />
</strong></p>
<p><strong> </strong></p>
<p>Libertarianie wierzący w wolny rynek i prawo naturalne zawsze stają w obliczu problemów albo niedociągnięć we własnej teorii. Jedną z nich jest podatek. Jeżeli każdy człowiek miałby nienaruszalne prawa własności, a te zagwarantowane byłyby przez rząd, to opodatkowanie, będące naruszeniem praw samo w sobie, stwarza problem teoretykom leseferyzmu. Bo <em>jak wysokie </em>powinny być podatki i <em>kto </em>powinien je płacić?</p>
<p>Klasyczny liberalizm, jakkolwiek niekompletny, zrodził się we Francji jako opozycja wobec absolutyzmu króla Ludwika XIV w ostatnich dziesięcioleciach siedemnastego wieku i na początku osiemnastego. Ulubionym konceptem ówczesnych liberałów, rozpropagowanym między innymi przez <a href="http://pl.wikipedia.org/wiki/Pierre_le_Pesant_Sieur_de_Boisguilbert">Boisguilleberta</a> i marszałka Vaubana, był pojedynczy podatek proporcjonalny do całości dochodu lub własności. Pomysł zakładał, że ten prosty, bezpośredni i uniwersalny podatek zastąpi potworną i wyniszczającą sieć podatków, która rozprzestrzeniła się w siedemnastowiecznej Francji.</p>
<p>Aby rozwiązać problem opodatkowania, <a href="http://mises.org/daily/4814">Quesnay i fizjokraci</a> wymyślili swój własny oryginalny pojedynczy podatek (<em>l&#8217;impôt unique</em>) — pojedynczy podatek gruntowy. Z założenia miał on być niski, proporcjonalny i ograniczony tylko do gruntów i ich właścicieli.</p>
<p>Postulat istnienia wyłącznie <em>imp</em><em>ô</em><em>t unique </em>wynikał z fizjokratycznego poglądu, że tylko uprawa ziemi jest produktywna, gdyż ona tworzy materię, podczas gdy wszystkie inne czynności takie jak handel, produkcja manufaktur i usługi są „bezpłodne&#8221;, mimo iż niewątpliwie przydatne, ponieważ tylko obracają materią albo ją transformują bez faktycznego jej kreowania. Skoro tylko uprawa ziemi jest produktywna, a wszystkie inne czynności nie, to według fizjokratów, wszystkie pozostałe podatki i tak w ostateczności, poprzez system cenowy, są przerzucane na ziemię. Dlatego też wybór leży w kwestii opodatkowania gruntu pośrednio, paraliżując i zniekształcając czynności gospodarcze, albo w sposób otwarty i jednolity za pomocą pojedynczego podatku, tym samym uwalniając gospodarkę od uciążliwego systemu poboru danin publicznych.</p>
<p>Z punktu widzenia teorii gospodarczej, słynny dogmat fizjokratyczny mówiący, że tylko ziemia jest produktywna, należy uznać za dziwny i absurdalny. Był to z pewnością olbrzymi regres w porównaniu z Cantillonem, który określił zarówno grunt, jak <em>i pracę </em>mianem pierwotnych czynników produkcji, a przedsiębiorców jako siłę napędową gospodarki rynkowej, którzy dostosowują zasoby do zapotrzebowania konsumentów i wahań rynku. Prawdą jest, oczywiście, że rolnictwo było dominującym zajęciem, a większość handlu opierała się na transporcie i sprzedaży produktów z tego sektora. To jednak nie ratuje i nie tłumaczy absurdalności doktryny, że ziemia jest jedynym produktywnym elementem gospodarki.</p>
<p>Aby zrozumieć ten dziwny pogląd, przyjrzyjmy się najpierw analizie systemu Adama Smitha dokonanej przez profesora Rogera Garrisona. Otóż Smith, w swojej mniej dziwacznej wersji fizjokratycznego myślenia utrzymywał, że tylko <em>materialna </em>produkcja — w przeciwieństwie do nienamacalnych usług — jest „produktywna&#8221;. Garrison zwraca uwagę na to, że kontrast nie leży tak naprawdę między materialnymi i niematerialnymi dobrami i usługami, lecz między dobrami kapitałowymi i konsumpcyjnymi, którymi albo są usługi bezpośrednie, albo zestaw usług dostępnych w przyszłości.</p>
<p>Tym samym, dla Smitha praca „produktywna&#8221; jest wyłącznie takim staraniem, które przekłada się na dobra kapitałowe i budowanie produktywnej wydajności na przyszłość. Praca w bezpośredniej usłudze konsumpcyjnej nie jest produktywna. W skrócie zatem, Smith, pomimo opinii człowieka opowiadającego się za wolnym rynkiem, nie akceptuje wolnorynkowej alokacji zasobów pomiędzy dobra konsumpcyjne i kapitałowe — innymi słowy: Smith pragnie więcej inwestycji, niż życzy sobie tego rynek.</p>
<p>Czy możliwe, że zapatrywania fizjokratów były podobne do tych Smitha? Oni również podkreślali znaczenie dóbr <em>materialnych</em>,<em> </em>a produkty rolne były głównym dobrem tego typu. Fizjokraci postulowali rozwój gospodarczy na szeroką skalę przy równoczesnym wzroście inwestycji i krajowej produkcji, a zwłaszcza wzmożonych inwestycji kapitałowych w rolnictwie. Faktycznie, fizjokraci byli niezadowoleni z wyboru wolnego rynku i chcieli zwiększyć popyt na produkty rolnicze. Według nich wzmożona konsumpcja produktów farmerskich doprowadziłaby do osiągnięcia prawdziwego dochodu, podczas gdy zapotrzebowanie na produkty manufaktur wiązałoby się z „nieproduktywnymi&#8221; kosztami, spychając na bok pożądane dobra rolnicze.</p>
<p>Niektórzy ekonomiści posunęli się nawet do stwierdzenia, że fizjokraci ucieszyliby się niezmiernie z polityki wspierania cen produktów rolnych. Profesor Spiegel uważa, że jeżeli stanęliby oni przed wyborem między leseferyzmem a interwencją w imieniu takowego wsparcia cen, to wybraliby właśnie to drugie. Sposobem fizjokratów na rozwój gospodarczy było raczej wspieranie krajowego rolnictwa, aniżeli bezwarunkowe postawienie na prywatną inicjatywę w ramach konkurencji rynkowej<a href="#_edn1">[1]</a>.</p>
<p>Być może wskazówką za zastosowaniem poglądów Garrisona jest podobne podejście Smitha i fizjokratów do praw związanych z lichwą. Pomimo ciągłego opowiadania się za absolutnymi i nienaruszalnymi prawami własności, oraz za wolnością handlu w kraju i za granicą, Quesnay i fizjokraci wychwalali prawa przeciwko lichwie, odmawiając wolności do pożyczek. Adam Smith również wyznawał ten pogląd. Jak zauważył Garrison, Smith uczynił tak, aby świadomie odsunąć kredyt od „nieproduktywnych&#8221; spekulantów i konsumentów w kierunku „produktywnych&#8221; inwestorów o wysokiej reputacji i zdolności kredytowej.</p>
<p>Podobnie do Smitha, Quesnay potępił istnienie wysokich odsetek oraz konkurencję nieproduktywnych pożyczkobiorców o kredyt, co ograniczało ilość dostępnego kapitału dla rolnictwa. Prawa odnoszące się do lichwy opierały się na tradycyjnym, moralistycznym przekonaniu o „bezpłodności&#8221; pieniędzy. Ale dla fizjokratów, <em>wszystkie </em>działania, oprócz rolnictwa, były „nieproduktywne&#8221;, więc problemem była raczej konkurencja wynikająca z takowych pożyczek narzucona na „produktywny sektor&#8221;. Elizabeth Fox-Genovese ujęła to w następujący sposób: „Quesnay… argumentuje, że wysokie oprocentowanie stanowi <em>de facto</em> podatek nałożony na produktywne życie narodu — na tych, którzy nie pożyczają tak dużo jak inni”<a href="#_edn2">[2]</a>.</p>
<p>Prawdą jest, że część uwagi fizjokratów zwrócona była tutaj na rządowy dług — ten natomiast rzeczywiście podnosi oprocentowanie i odciąga kapitał od produktywnych sektorów. W tym podejściu kryją się jednak dwa błędy. Po pierwsze, niecały dług spoza sektora rolniczego jest długiem państwowym, dlatego nie każde wyższe oprocentowanie jest „podatkiem&#8221; nałożonym na producentów. Tym sposobem wracamy do ekscentrycznego poglądu fizjokratów, który mówi, że tylko ziemia jest produktywna. Prawa dotyczące lichwiarstwa uderzyłyby nie tylko w dług rządowy, ale również w inne formy pożyczek.                          <em> </em></p>
<p>Po drugie, dziwnym wydaje się, aby pozwolić rządowi na zadłużenie, a następnie próbować wynagrodzić jego niepomyślne poczynania za pomocą narzucenia ograniczeń na lichwę. Z pewnością zmaganie się z problemem u jego źródła oraz wezwanie do wyeliminowania zadłużenia publicznego byłoby prostsze, bardziej bezpośrednie i miałoby mniejsze skutki uboczne. Prawa dotyczące lichwiarzy tylko pogorszają sytuację, uderzając w wolny i produktywny kredyt.</p>
<p>Tak więc Quesnay, syn zamożnego rolnika, był zdecydowanie bardziej zainteresowany subwencjonowaniem kredytów dla rolników i trzymaniem konkurencyjnych pożyczkobiorców z daleka, niż powstrzymywaniem długu rządowego.</p>
<p>Istnieje jeszcze jeden sposób wytłumaczenia podejścia fizjokratów do ziemi jako jedynego producenta. Należy skupić się na proponowanym <em>impôt unique. </em>Dokładniej mówiąc, fizjokraci utrzymywali, że klasę produktywną stanowili rolnicy, którzy wydzierżawiali ziemię i ją uprawiali. Właściciele gruntów byli tylko częściowo produktywni, ze względu na pożyczki kapitałowe udzielane rolnikom.</p>
<p>Jednak fizjokraci byli pewni, że rolnicy — z powodu konkurencji o dzierżawę gruntów — tracili swój dochód na rzecz właścicieli ziemskich, tak więc w rzeczywistości cały „produkt netto&#8221; — <em>jedyny </em>produkt netto w społeczeństwie — był zabierany przez właścicieli gruntów. Dlatego też pojedynczy podatek powinien być nałożony właśnie na nich.</p>
<p>Profesor Norman J. Ware zinterpretował fizjokratyzm i jego nacisk na produktywność wyłącznie ziemi jako czystą racjonalizację interesów klasy właścicieli ziem. Hipoteza ta została wzięta na poważnie przez wielu historyków myśli ekonomicznej. Zadajmy sobie jednak pytanie: jaka doktryna działająca na swą korzyść mówi: „Proszę bardzo, nałóżcie wszystkie podatki na mnie?&#8221;. Na działaniach fizjokratów zyskałaby z pewnością każda klasa ekonomiczna <em>z wykluczeniem </em>właścicieli ziem. Zyskaliby także rolnicy, do których zaliczał się przecież także Quesnay<a href="#_edn3">[3]</a>.</p>
<hr size="1" /><a href="#_ednref1">[1]</a> Henry William Spiegel, <em>The Growth of Economic Thought </em>(wyd. 2, Durham, NC: Duke University Press, 1983), s. 192.</p>
<p><a href="#_ednref2">[2]</a> Elizabeth Fox-Genovese, <em>The Origins of Physiocracy </em>(Ithaca: Cornell University Press, 1976), s. 241.</p>
<p><a href="#_ednref3">[3]</a> Z tym poglądem spotkałem się w trakcie wykładów profesora Josepha Dorfmana na temat historii myśli ekonomicznej w Columbia University. Z tego, co mi wiadomo, profesor nie zawarł go w żadnej swojej publikacji.</p>

<div class="sociable">
<div class="sociable_tagline">
<strong>Podziel się z innymi na:</strong>
</div>
<ul>
	<li class="sociablefirst"><a rel="nofollow"  target="_blank" href="http://rothbard.pl/feed/" title="RSS"><img src="http://rothbard.pl/wp-content/plugins/sociable-polska-edycja/images/rss.png" title="RSS" alt="RSS" /></a></li>
	<li><a rel="nofollow"  target="_blank" href="http://www.facebook.com/share.php?u=http%3A%2F%2Frothbard.pl%2Fartykuly%2Fklasyczny-liberalizm-i-pojedynczy-podatek-gruntowy%2F&amp;t=Klasyczny%20liberalizm%20i%20pojedynczy%20podatek%20gruntowy" title="Facebook"><img src="http://rothbard.pl/wp-content/plugins/sociable-polska-edycja/images/facebook.png" title="Facebook" alt="Facebook" /></a></li>
	<li><a rel="nofollow"  target="_blank" href="http://twitter.com/home?status=Klasyczny%20liberalizm%20i%20pojedynczy%20podatek%20gruntowy%20-%20http%3A%2F%2Frothbard.pl%2Fartykuly%2Fklasyczny-liberalizm-i-pojedynczy-podatek-gruntowy%2F" title="Twitter"><img src="http://rothbard.pl/wp-content/plugins/sociable-polska-edycja/images/twitter.png" title="Twitter" alt="Twitter" /></a></li>
	<li><a rel="nofollow"  target="_blank" href="http://blip.pl/dashboard?body=Klasyczny%20liberalizm%20i%20pojedynczy%20podatek%20gruntowy%20-%20http%3A%2F%2Frothbard.pl%2Fartykuly%2Fklasyczny-liberalizm-i-pojedynczy-podatek-gruntowy%2F" title="Blip"><img src="http://rothbard.pl/wp-content/plugins/sociable-polska-edycja/images/blip.png" title="Blip" alt="Blip" /></a></li>
	<li><a rel="nofollow"  target="_blank" href="http://www.wykop.pl/dodaj/link/url,http%3A%2F%2Frothbard.pl%2Fartykuly%2Fklasyczny-liberalizm-i-pojedynczy-podatek-gruntowy%2F,title,Klasyczny%20liberalizm%20i%20pojedynczy%20podatek%20gruntowy,desc,Faktycznie%2C%20fizjokraci%20byli%20niezadowoleni%20z%20wyboru%20wolnego%20rynku%20i%20chcieli%20zwi%C4%99kszy%C4%87%20popyt%20na%20produkty%20rolnicze.%20Wed%C5%82ug%20nich%20wzmo%C5%BCona%20konsumpcja%20produkt%C3%B3w%20farmerskich%20doprowadzi%C5%82aby%20do%20osi%C4%85gni%C4%99cia%20prawdziwego%20dochodu%2C%20podczas%20gdy%20zapotrzebowanie%20na%20produkty%20manufaktur%20wi%C4%85za%C5%82oby%20si%C4%99%20z%20%E2%80%9Enieproduktywnymi%22%20kosztami%2C%20spychaj%C4%85c%20na%20bok%20po%C5%BC%C4%85dane%20dobra%20rolnicze." title="Wykop"><img src="http://rothbard.pl/wp-content/plugins/sociable-polska-edycja/images/wykop.png" title="Wykop" alt="Wykop" /></a></li>
	<li><a rel="nofollow"  target="_blank" href="http://www.google.com/buzz/post?message=Faktycznie%2C%20fizjokraci%20byli%20niezadowoleni%20z%20wyboru%20wolnego%20rynku%20i%20chcieli%20zwi%C4%99kszy%C4%87%20popyt%20na%20produkty%20rolnicze.%20Wed%C5%82ug%20nich%20wzmo%C5%BCona%20konsumpcja%20produkt%C3%B3w%20farmerskich%20doprowadzi%C5%82aby%20do%20osi%C4%85gni%C4%99cia%20prawdziwego%20dochodu%2C%20podczas%20gdy%20zapotrzebowanie%20na%20produkty%20manufaktur%20wi%C4%85za%C5%82oby%20si%C4%99%20z%20%E2%80%9Enieproduktywnymi%22%20kosztami%2C%20spychaj%C4%85c%20na%20bok%20po%C5%BC%C4%85dane%20dobra%20rolnicze.&amp;url=http%3A%2F%2Frothbard.pl%2Fartykuly%2Fklasyczny-liberalizm-i-pojedynczy-podatek-gruntowy%2F" title="Google Buzz"><img src="http://rothbard.pl/wp-content/plugins/sociable-polska-edycja/images/buzz.png" title="Google Buzz" alt="Google Buzz" /></a></li>
	<li><a rel="nofollow"  target="_blank" href="http://www.gwar.pl/DodajGwar.html?u=http%3A%2F%2Frothbard.pl%2Fartykuly%2Fklasyczny-liberalizm-i-pojedynczy-podatek-gruntowy%2F" title="Gwar"><img src="http://rothbard.pl/wp-content/plugins/sociable-polska-edycja/images/gwar.png" title="Gwar" alt="Gwar" /></a></li>
	<li><a rel="nofollow"  target="_blank" href="http://www.google.com/bookmarks/mark?op=edit&amp;bkmk=http%3A%2F%2Frothbard.pl%2Fartykuly%2Fklasyczny-liberalizm-i-pojedynczy-podatek-gruntowy%2F&amp;title=Klasyczny%20liberalizm%20i%20pojedynczy%20podatek%20gruntowy&amp;annotation=Faktycznie%2C%20fizjokraci%20byli%20niezadowoleni%20z%20wyboru%20wolnego%20rynku%20i%20chcieli%20zwi%C4%99kszy%C4%87%20popyt%20na%20produkty%20rolnicze.%20Wed%C5%82ug%20nich%20wzmo%C5%BCona%20konsumpcja%20produkt%C3%B3w%20farmerskich%20doprowadzi%C5%82aby%20do%20osi%C4%85gni%C4%99cia%20prawdziwego%20dochodu%2C%20podczas%20gdy%20zapotrzebowanie%20na%20produkty%20manufaktur%20wi%C4%85za%C5%82oby%20si%C4%99%20z%20%E2%80%9Enieproduktywnymi%22%20kosztami%2C%20spychaj%C4%85c%20na%20bok%20po%C5%BC%C4%85dane%20dobra%20rolnicze." title="Google Bookmarks"><img src="http://rothbard.pl/wp-content/plugins/sociable-polska-edycja/images/googlebookmark.png" title="Google Bookmarks" alt="Google Bookmarks" /></a></li>
	<li><a rel="nofollow"  target="_blank" href="http://nasza-klasa.pl/sledzik?shout=Klasyczny%20liberalizm%20i%20pojedynczy%20podatek%20gruntowy%20-%20http%3A%2F%2Frothbard.pl%2Fartykuly%2Fklasyczny-liberalizm-i-pojedynczy-podatek-gruntowy%2F" title="Śledzik"><img src="http://rothbard.pl/wp-content/plugins/sociable-polska-edycja/images/sledzik.png" title="Śledzik" alt="Śledzik" /></a></li>
	<li><a rel="nofollow"  target="_blank" href="http://grono.net/pub/page/link/urlfetch/?url=http%3A%2F%2Frothbard.pl%2Fartykuly%2Fklasyczny-liberalizm-i-pojedynczy-podatek-gruntowy%2F&amp;title=Klasyczny%20liberalizm%20i%20pojedynczy%20podatek%20gruntowy" title="Grono.net"><img src="http://rothbard.pl/wp-content/plugins/sociable-polska-edycja/images/grono.png" title="Grono.net" alt="Grono.net" /></a></li>
	<li class="sociablelast"><a rel="nofollow"  target="_blank" href="http://flaker.pl/add2flaker.php?title=Klasyczny%20liberalizm%20i%20pojedynczy%20podatek%20gruntowy&amp;url=http%3A%2F%2Frothbard.pl%2Fartykuly%2Fklasyczny-liberalizm-i-pojedynczy-podatek-gruntowy%2F" title="Flaker"><img src="http://rothbard.pl/wp-content/plugins/sociable-polska-edycja/images/flaker.png" title="Flaker" alt="Flaker" /></a></li>
</ul>
</div>
]]></content:encoded>
			<wfw:commentRss>http://rothbard.pl/artykuly/klasyczny-liberalizm-i-pojedynczy-podatek-gruntowy/feed/</wfw:commentRss>
		<slash:comments>0</slash:comments>
		</item>
		<item>
		<title>Hermeneutyczna inwazja na filozofię i ekonomię</title>
		<link>http://rothbard.pl/artykuly/hermeneutyczna-inwazja-na-filozofie-i-ekonomie/</link>
		<comments>http://rothbard.pl/artykuly/hermeneutyczna-inwazja-na-filozofie-i-ekonomie/#comments</comments>
		<pubDate>Sat, 04 Sep 2010 21:01:17 +0000</pubDate>
		<dc:creator>lukasz</dc:creator>
				<category><![CDATA[Artykuły]]></category>

		<guid isPermaLink="false">http://rothbard.pl/?p=349</guid>
		<description><![CDATA[W ostatnich latach ekonomiści, podczas swego napadu na terytoria innych dziedzin intelektualnych, w wątpliwe imię „nauki”, przyjmowali zatrważająco uproszczone założenia, by mieć możliwość wysuwania daleko posuniętych i prowokacyjnych wniosków dotyczących dyscyplin, o których niewiele wiedzą.]]></description>
			<content:encoded><![CDATA[<p><strong>Autor: </strong>Murray N. Rothbard<strong><br />
Źródło:</strong> <a href="http://mises.org/journals/rae/pdf/rae3_1_3.pdf">mises.org</a><strong><br />
Tłumaczenie:</strong> Jan Lewiński<br />
﻿</p>
<hr />Niniejszy artykuł jest przystosowaną do potrzeb Review of Austrian Economics wersją tekstu dostarczonego na Konferencję o Najnowszych Trendach w Filozofii i Naukach Społecznych zorganizowanej przez London Academic and Cultural Resources Fund oraz Instytut Filozofii Uniwersytetu Jagiellońskiego w Krakowie, która odbyła się w Krakowie w kwietniu 1987 roku.</p>
<hr />W ostatnich latach ekonomiści, podczas swego napadu na terytoria innych dziedzin intelektualnych, w wątpliwe imię „nauki”, przyjmowali zatrważająco uproszczone założenia, by mieć możliwość wysuwania daleko posuniętych i prowokacyjnych wniosków dotyczących dyscyplin, o których niewiele wiedzą. Jest to współczesna forma „imperializmu gospodarczego” w domenie intelektu. Niemal zawsze charakter owego imperializmu gospodarczego przychylał się do profilu ilościowego i skrycie benthamowskiego, redukując do wspólnego poziomu poezję i notatki na lodówce, potwierdzając tym samym w zupełności kąśliwą uwagę Oscara Wilde’a o cynikach, iż znają oni [ekonomiści] każdą cenę, a żadnej wartości. Owoce owego imperializmu były szczególnie żenujące jeśli chodzi o sprawy seksu, rodziny i edukacji.</p>
<p>Dlaczego więc autor niniejszego tekstu, nie będący naśladowcą Benthama, ma oto czelność dotykać tematu tak niedostępnego, zawiłego, metafizycznego i pozornie niezwiązanego z ekonomią jak hermeneutyka? Usprawiedliwieniem mym niech będzie co zawsze słuszne – samoobrona. Obszar po obszarze, od literatury do teorii politycznej, filozofii czy historii, wszystkie padły ofiarą inwazji aroganckiej bandy hermeneutyków, a w chwili obecnej i ekonomia stała się celem ataku. Z tego też względu artykuł niniejszy będzie miał naturę kontrataku.</p>
<p>Wyjdźmy od słownikowej definicji hermeneutyki, stuletniej już nauki o interpretowaniu Biblii. Tak jest – do lat dwudziestych lub trzydziestych dwudziestego wieku hermeneutyka dotyczyła jedynie teologów i działów religii. Lecz ten stan rzeczy zmienił się wraz z nastaniem mrocznych niemieckich doktryn Martina Heideggera, ojca współczesnej hermeneutyki. Wraz ze śmiercią Heideggera, apostolską sukcesją objął przywództwo ruchu hermeneutycznego jego uczeń, Hans-Georg Gadamer, do dziś dzierżący to berło.</p>
<p>Największy sukces ruch hermeneutyczny osiągnął w ostatnich latach, wpierw od ściśle związanego z nim ruchu „dekonstruktywistycznej” krytyki literackiej. Dowodzony przez francuskich teoretyków Michela Foucaulta, Paula Ricoeura oraz Jacquesa Derridę, dekonstruktywizm na zachodniej półkuli prowadzony jest przez oponenta budzącego słuszną grozę, tj. Wydział Literatury Angielskiej na Uniwersytecie Yale, którego zwycięskie wpływy sięgają większości wydziałów literatury angielskiej w Stanach Zjednoczonych i Kanadzie. Sedno przekazu dekonstruktywizmu to niejednorodna mieszanina nihilizmu, relatywizmu i solipsyzmu. Oznacza to, iż albo nie istnieje żadna obiektywna prawda, albo, jeśli jest, to nigdy nie będziemy w stanie jej poznać. Ponieważ każdy człowiek spętany jest przez swoje własne subiektywne poglądy, odczucia, historię itd., to nie ma też żadnej możliwości odkrycia prawdy obiektywnej. W literaturze najbardziej elementarna procedura literackiej krytyki (tj. próba dotarcia do sensu myśli danego autora) staje się niemożliwa. Komunikacja między pisarzem a czytelnikiem staje się równie beznadziejna. Co więcej, nie tylko czytelnik nie jest w stanie w żaden sposób zrozumieć, co autor miał na myśli, lecz nawet autor nie wie i nie rozumie, o czym starał się powiedzieć, tak fragmentaryczna, zmieszana i wąsko myśląca jest każda z jednostek. Tak zatem, ze względu na to, że nie da się zrozumieć tego, co Shakespeare, Conrad, Platon, Arystoteles czy Machiavelli mieli na myśli, czy nie bezsensowne staje się nie tylko czytanie, ale i tworzenie krytyki literackiej albo filozoficznej?</p>
<p>Na to ciekawe pytanie rzecz jasna dekonstruktywiści i inni hermeneutycy nigdy nie byli w stanie odpowiedzieć. Zgodnie z przyjętą przez siebie doktryną, nie są w stanie zrozumieć tekstów literackich, tak więc np. Gadamer nie może zrozumieć Arystotelesa, o którym mimo tego rozpisywał się zawsze niepomiernie. Jak w swej błyskotliwej i dowcipnej krytyce hermeneutyków wskazał angielski filozof Jonathan Barnes, Gadamer, nie mając nic o Arystotelesie i jego pracach do powiedzenia, zmuszony jest pisać jedynie o swych subiektywnych przeświadczeniach – to znaczy zmuszony do przydługawej mazaniny o tym, „kim dla mnie jest Arystoteles.”<a name="0.2__ftnref1"></a>[1] Pomijając hermeneutyczny problem, czy Gadamer może w ogóle <em>wiedzieć</em>, kim jest dla niego Arystoteles, to i tak po raz kolejny uderza nas następna kwestia, mianowicie, dlaczego u diaska ktokolwiek poza samym Gadamerem, pominąwszy może jego matkę lub żonę, miałby być w najmniejszej choćby części zainteresowany tym, cóż to znaczy dla niego Arystoteles? Nawet w tym najnieprawdopodobniejszym przypadku, że faktycznie <em>bylibyśmy</em> zainteresowani tym ruszającym Ziemię z posad pytaniem, i tak zgodnie z hermeneutycznymi zasadami nie moglibyśmy odpowiedzi Gadamera zrozumieć.</p>
<p><a name="0.2__ftnref1"></a><a name="0.2__ftnref1"></a>Co oczywiste, dekonstrukcja i hermeneutyka na wielu poziomach są samosprzeczne. Jeśli nie możemy objąć rozumem znaczenia jakiegokolwiek tekstu, to dlaczego w ogóle mamy się tym trudzić lub brać poważnie pod uwagę prace i doktryny autorów, którzy agresywnie proklamują własną niezrozumiałość?</p>
<p><a name="0.2__ftnref1"></a><a name="0.2__ftnref1"></a><strong>Niezrozumiałość</strong></p>
<p><a name="0.2__ftnref1"></a><a name="0.2__ftnref1"></a>Rzeczywiście, kluczowa jeśli chodzi o hermeneutyków kwestia to fakt, iż niezrozumiałość to przepowiednia samospełnialna. Jak smutno zakomunikował mi jeden z kolegów: „Czytałem o hermeneutyce wszystko, do czego tylko miałem dostęp, i mimo to nie zrozumiałem nic poza tym, co wiedziałem o niej już na początku.” Nawet w dziedzinie – filozofii – niezbyt znanej ze swej kwiecistości czy klarowności, jedną z najbardziej szczególnych cech hermeneutyków jest ich horrendalnie i wybitnie mętny styl. Stalaktyty i stalagmity żargonowych określeń odkładają się jedne na drugich jak w garncu pomyj otępiającej i bezsensownej prozy. Hermeneutycy wydają się być niezdolni do wytworzenia choćby jednego zdania w jasnym, przejrzystym angielskim czy naprawdę czystym niemieckim. Krytycy hermeneutyków – jak Jonathan Barnes czy David Gordon<a name="0.2__ftnref2"></a>[2] – posuwają się do całkiem usprawiedliwionej satyry, przedstawiając i cytując hermeneutyczne traktaty, „przekładając” je na prosty angielski, w którym te raz za razem okazują się albo banałami, albo skończonymi idiotyzmami.</p>
<p><a name="0.2__ftnref2"></a><a name="0.2__ftnref2"></a>Na początku uważałem, że niemieccy hermeneutycy wiele ucierpieli na złej pracy tłumaczy. Jednakże moi niemieccy znajomi zapewniają mnie, iż Heidegger, Gadamer i in. są co najmniej równie nieczytelni w oryginale. Faktycznie, w niedawno przetłumaczonym eseju Eric Voegelin, filozof zwykle nie oddający się jakiemuś błyskotliwemu humorowi, posunął się do drwin z języka Heideggera. Odnosząc się do jego dzieła życia, <em>Sein und Zeit</em> (<em>Bycie i czas</em>), Voegelin pisze o pozbawionych sensu, lecz uporczywych powtórzeniach całego filozoficznego słownika takich związków frazeologicznych jak <em>Anwesen des Anwesenden</em> („obecność, obecnego”), <em>Dingen des Dings</em> („urzeczawianie rzeczy”), <em>Nichten des Nichts</em> („nicowanie niczego”) i w końcu <em>zeigenden Zeichen des Zeigzeugs</em> („wskazujący znak narzędzia wskazującego”), z których wszystkie są tak zaprojektowane, jak mówi Voegelin, by wzbudzić u czytelnika „odrealniający stan lingwistycznego delirium.”<a name="0.2__ftnref3"></a>[3]</p>
<p><a name="0.2__ftnref3"></a><a name="0.2__ftnref3"></a>O Gadamerze i hermeneutykach Jonathan Barnes pisze:</p>
<p><a name="0.2__ftnref3"></a></p>
<blockquote dir="ltr"><p><a name="0.2__ftnref3"></a><a name="0.2__ftnref3"></a>Jakie są zatem charakterystyczne cechy filozofii hermeneutycznej? Jej wrogowie brodzić będą w przymiotnikach takich jak <em>pusta</em>, <em>jałowa</em>, <em>senna</em>, <em>mętna</em>, <em>retoryczna</em>. Sam Gadamer opowiada nam niecodzienną historię. Na koniec seminarium na temat Cajetana, Heidegger pewnego razu wystraszył swą oddaną publiczność stawiając pytanie: „Czym jest byt?” „Siedzieliśmy tam gapiąc się i kiwając głowami w odpowiedzi na absurd pytania.” Całkowita racja, mówią wrogowie hermeneutyki: pytanie jest właśnie absurdalne. Lecz poczucie absurdu u Gadamera jest wątłe, a jego właśni czytelnicy powinni zareagować tak, jak on wtedy zareagował – lecz, niestety, tylko wtedy – na pytanie Heideggera.</p></blockquote>
<p><a name="0.2__ftnref3"></a><a name="0.2__ftnref3"></a>Barnes kontynuuje wątek stwierdzając, iż Gadamer przyznaje, „że jego myśl bywała niekiedy nie do końca kryształowa.” Dalej cytuje Gadamera:</p>
<p><a name="0.2__ftnref3"></a></p>
<blockquote dir="ltr"><p><a name="0.2__ftnref3"></a><a name="0.2__ftnref3"></a>Naprawdę czasem mówię ponad głowami [moich uczniów] i zbytnio komplikuję swoją ścieżkę rozumowania. Nawet kiedyś moi przyjaciele wynaleźli nową miarę naukową, „Gada,” który określał pewną wielkość zbytecznych komplikacji.</p></blockquote>
<p><a name="0.2__ftnref3"></a><a name="0.2__ftnref3"></a>Barnes dodaje, że</p>
<p><a name="0.2__ftnref3"></a></p>
<blockquote dir="ltr"><p><a name="0.2__ftnref3"></a><a name="0.2__ftnref3"></a>Niektórzy mogą przedkładać nad tę pełną samouwielbienia historię uwagę, którą Gadamer czyni o sobie, gdy był młodszy: „Pomimo mojego tytułu doktora, nadal byłem dwudziestodwuletnim młodzieńcem, myślącym raczej mętnie, reagującym ekscytacją na mętne myślenie, który nadal tak naprawdę nie orientował się jeszcze, o co chodzi.”</p></blockquote>
<p><a name="0.2__ftnref3"></a><a name="0.2__ftnref3"></a>Barnes dodaje: „Czy ten chłopiec kiedykolwiek dorósł?”<a name="0.2__ftnref4"></a>[4]</p>
<p><a name="0.2__ftnref4"></a><a name="0.2__ftnref4"></a>W tym momencie możemy zacytować Sir Karla Poppera mówiącego o G.W.F. Heglu, będącym obok Friedricha Schleiermachera co najmniej pradziadkiem hermeneutyki. Popper, nie będąc szczególnie obdarzonym darem satyry, nadrabia to namiętną pogardą, którą wylewa na legion swych filozoficznych nieprzyjaciół, prawdziwych lub wyimaginowanych. Po potępieniu Heglowskiego „bełkotu na wysokim diapazonie” i „imbecylnych mrzonek”, Popper z prawdziwą rozkoszą przytacza atak Schopenhauera na współczesnego mu Hegla jako</p>
<p><a name="0.2__ftnref4"></a></p>
<blockquote dir="ltr"><p><a name="0.2__ftnref4"></a><a name="0.2__ftnref4"></a>bezmózgiego, mdłego, usypiającego i nieoczytanego szarlatana, który sięgnął szczytu bezczelności w bazgroleniu i zebraniu w jednym garze najbardziej szaleńczego i fałszywego nonsensu. Nonsens ten najemni naśladowcy okrzyknęli wrzaskliwie nieśmiertelną mądrością, co przyjęte zostało w ten sposób przez głupców i przyjęte w perfekcyjnym chórze podziwu, jakiego nigdy wcześniej świat nie słyszał.<a name="0.2__ftnref5"></a>[5]</p></blockquote>
<p><a name="0.2__ftnref5"></a><a name="0.2__ftnref5"></a>Skąd ten nieprawdopodobny poklask i wpływy osiągnięte przez fałszywy nonsens? Poza zwróceniem uwagi na interes, jaki państwo pruskie miało w jego istnieniu, Popper daje następujące wyjaśnienie:</p>
<p><a name="0.2__ftnref5"></a></p>
<blockquote dir="ltr"><p><a name="0.2__ftnref5"></a><a name="0.2__ftnref5"></a>Z jakiegoś powodu filozofowie otaczali się, co czynią i dziś, swego rodzaju aurą magii. Filozofię uważa się za rzecz dziwną i zawiłą, parającą się podobną problematyką jak religia, lecz nie tak, by można było to „przekazać prostaczkom” lub pospólstwu; uważa się ją za zbyt na to głęboką, za religię i teologię intelektualistów, uczonych i mądrych.<a name="0.2__ftnref6"></a>[6]</p></blockquote>
<p><a name="0.2__ftnref6"></a><a name="0.2__ftnref6"></a>Ostatniego cytatu na niejasność hermeneutyki użyczy mi H.L. Mencken ze swą miażdżącą i dowcipną krytyką Thorsteina Veblena, kolejnego protohermeneutyka i instytucjonalistycznego oponenta idei prawa ekonomicznego. W eseju, w którym korzystał z „tłumaczenia” veblenowskiej nieodcyfrowywalnej prozy Mencken pisał, iż prawdziwie nadzwyczajną rzeczą w ideach Veblena</p>
<p><a name="0.2__ftnref6"></a></p>
<blockquote dir="ltr"><p><a name="0.2__ftnref6"></a><a name="0.2__ftnref6"></a>była uderzająca pretensjonalność i rokokowy styl ich przedstawiania, prawie niewyobrażalna nuda i zadęcie prozy utalentowanego pryncypała, jego niespotykana umiejętność mówienia o niczym w sposób dostojny i heroiczny. (…)</p>
<p><a name="0.2__ftnref6"></a><a name="0.2__ftnref6"></a>Ośmielę się stwierdzić, że Marx wiele takich rzeczy wypowiedział na długo przed nim, i to, co Marx przeoczył, powtarzali do znużenia jego następcy i zastępcy. Lecz Marx w swej pracy dotknięty był przez pewną techniczną ułomność: pisał po niemiecku, w języku, który faktycznie rozumiał. Profesor Veblen nie związał sobie nigdy rąk żadnym podobnym upośledzeniem. Mimo urodzenia, jak sądzę, w Stanach Zjednoczonych, swej obecności w tym miejscu przez całe życie, osiągnął skutek (choć może nie musiał uciekać się do takich środków) myślenia w jakimś nieziemskim, obcym języku – powiedzmy, w suahili, sumeryjskim czy starobułgarskim – a następnie bolesnego przedzierzgania swych myśli w rzęsisty i niepewny, lecz książkowy angielski. Rezultatem był styl stymulujący wyższe ośrodki mózgowe niczym bombardowanie ekspresowymi pociągami metra. Następnym skutkiem był jakiś rodzaj odurzającej dezorientacji zmysłów, jak przed fantastycznym i nadziemskim cudem. Kolejnym jeszcze efektem, jeśli się nie mylę, była uświęcenie profesora na Wielkiego Myśliciela.<a name="0.2__ftnref7"></a>[7]</p></blockquote>
<p><a name="0.2__ftnref7"></a><a name="0.2__ftnref7"></a><strong>Kolektywizm</strong></p>
<p><a name="0.2__ftnref7"></a><a name="0.2__ftnref7"></a>Marx był faktycznie uznany przez hermeneutyków za jednego z praszczurów ruchu. Na przykład w 1985 roku na dorocznym spotkaniu Western Political Science Association w Las Vegas praktycznie każda praca o teorii politycznej była hermeneutyczną. Tytułem paradygmatycznym mogłoby być „Życie polityczne jako tekst: Hermeneutyka i interpretacja u Marxa, Heideggera, Gadamera i Foucault.” (Można podstawiać tu do woli nazwiska Ricoeura i Derridy, z okazyjnym pokłonem w stronę Habermasa.)</p>
<p><a name="0.2__ftnref7"></a><a name="0.2__ftnref7"></a>Nie wierzę, by pogląd, iż Karl Marx jest uważany za jednego z wielkich hermeneutyków było dziełem przypadku. Doświadczyliśmy w naszym stuleciu serii druzgocących zwrotów ku marksizmowi, do jego roszczenia sobie pretensji do „prawdy naukowej”, do jego supozycji teoretycznych i empirycznymi założeniami i przewidywaniami. Jeśli marksizm zarówno w teorii, jak i praktyce był jednym wielkim zapętleniem, to czymże innym jak nie hermeneutyką może podeprzeć się sekta marksistów? Wydaje się, że hermeneutyka pasuje znakomicie do ery, którą nazwać możemy, za marksistowską zagrywką dotyczącą kapitalizmu, „późnym marksizmem” czy schyłkowym marksizmem. Marksizm to rzecz nieprawdziwa i nienaukowa, lecz cóż to zmienia? Hermeneutycy wmawiają nam, że nic nie jest obiektywnie prawdziwe i że z tego względu wszystkie poglądy i stwierdzenia odnoszą się tylko do kaprysów i odczuć każdej z jednostek i są ich jedynie przedmiotem. Dlaczegóżby więc marksistowskie pragnienie nie miało być równie realne jak czyjekolwiek inne? Przy hermeneutycznych założeniach pragnień tych nie wolno odrzucić. Poza tym, ze względu na to, że nie istnieje coś takiego jak obiektywna rzeczywistość, a także dlatego, że rzeczywistość jest jedynie kreacją subiektywnych interpretacji każdego z ludzi, to wszelkie problemy społeczne sprowadzić można do indywidualnych, irracjonalnych interpretacji. Jeśli więc marksiści uznają kapitalizm za brzydki i niemiły, a socjalizm za piękny, czemuż by nie mieli swych osobistych preferencji estetycznych próbować wprowadzić w życie? Jeśli uważają, że socjalizm jest prześliczny, co może ich zatrzymać, gdy nie będzie żadnych praw ekonomii i filozofii politycznej, które mogłyby stanąć im na przeszkodzie?</p>
<p><a name="0.2__ftnref7"></a><a name="0.2__ftnref7"></a>Nieprzypadkowo wszyscy obecni i byli hermeneutycy, za wyjątkiem garstki współczesnych ekonomistów – o których później – zawzięcie trzymali się kolektywizmu, czy to w wariancie lewicowym, czy prawicowym, skręcając czasem gwałtownie z jednej jego formy w drugą, zależnie od aktualnej sytuacji u władzy. Marxa, Veblena, Schmollera i niemiecką szkołę historyczną dobrze znamy. Co do współczesnych hermeneutyków, dla Heideggera aż nazbyt łatwo było zostać entuzjastycznym nazistą, gdy tylko ustanowiono nazistowski rząd. Gadamer z kolei nie miał żadnych wyrzutów sumienia z powodu swej szybkiej adaptacji zarówno do reżymu nazistowskiego (gdzie żywił do Trzeciej Rzeszy jedynie „luźną sympatię”), jak do warunków sowieckiej okupacji Niemiec Wschodnich (gdzie, zgodnie z jego własnymi słowami, udało mu się pozyskać „szczególny szacunek rosyjskich władz kulturalnych” za wypełnianie „ich dyrektyw dokładnie, nawet wbrew moim własnym przekonaniom”).<a name="0.2__ftnref8"></a>[8]</p>
<p><a name="0.2__ftnref8"></a><a name="0.2__ftnref8"></a><strong>„Otwartość” i podtrzymywanie „konwersacji”</strong></p>
<p><a name="0.2__ftnref8"></a><a name="0.2__ftnref8"></a>Musimy odnotować tutaj dwa najpowszechniejsze warianty podziału hermeneutyków. Z jednej strony mamy szczerych relatywistów i nihilistów, zapewniających w niekonsekwentnie absolutystycznym ferworze, iż nie ma prawdy. Ci trzymają się zgodnie nałogowego dictum epistemologicznego anarchisty Paula Feyerabenda, że „wszystko ujdzie.” Wszystko, bez względu na to, czy to astronomia, czy może astrologia, ma tę samą zasadność lub raczej bezzasadność. Jedyną możliwą zaletą doktryny „wszystko ujdzie” jest to, że przynajmniej każdy z nas może porzucić przedsięwzięcia naukowe i filozoficzne i pójść na ryby lub się upić. Jednakże ta właściwość odrzucana jest przez główny nurt hermeneutyków, ponieważ zakończyłaby ich ukochaną, niekończącą się „konwersację.” W skrócie, przedstawiciele głównego nurtu tego ruchu nie lubią dyktatu „wszystko ujdzie”, gdyż, miast epistemologicznymi anarchistami, są epistemologiczną szarańczą. Podkreślają, że mimo niemożliwości odkrycia jakiejkolwiek obiektywnej prawdy lub nawet faktycznego zrozumienia innych teoretyków i naukowców, i tak jesteśmy wszyscy głęboko moralnie zobowiązani do prowadzenia nieustającego dialogu czy, jak to nazywają, „konwersacji,” by starać się dosięgnąć jakiejś ulotnej quasi prawdy. Dla hermeneutyka prawda jest mieszaniem się piasków subiektywnego relatywizmu, a jej podstawę stanowi efemeryczny „konsensus” subiektywnych umysłów zaangażowanych w nigdy się nie kończącą konwersację. Najgorsze jest jednak to, iż hermeneutycy zapewniają, że nie ma żadnej obiektywnej drogi, niezależnie od tego, czy przez empiryczną obserwację, czy logiczne rozumowanie, by wyróżnić jakiekolwiek kryteria takiego konsensu. Zatem, ponieważ nie istnieją żadne racjonalne kryteria porozumienia, wszelka zgoda jest z konieczności arbitralna, oparta na Bóg wie czym – osobistym kaprysie, charyzmie jednego lub więcej dyskutantów czy nawet na zwykłej sile i zastraszeniu. Ponieważ nie ma kryteriów, konsensus podlega natychmiastowym i gwałtownym zmianom w zależności od przypadkowych stanów umysłów uczestników lub, rzecz jasna, przemian personalnych w grupach konstytuujących wieczną konwersację.</p>
<p><a name="0.2__ftnref8"></a><a name="0.2__ftnref8"></a>Nowa grupa ekonomistów hermeneutycznych, pragnąc znaleźć jakieś kryteria konsensusu, uwiązała się zdania typu Gestalt, frazy Fritza Machlupa, być może wykorzystując jego imię na próżno. Nazwali to kryterium „zasadą Aha!” mając na myśli, że fundamentem prawdy w twierdzeniu jest wielkość wykrzyknika w „Aha!”, czyli że twierdzenie może urosnąć komuś w piersi. Jak ujęli to Don Lavoie i Jack High: „Wiemy, że dane wyjaśnienie jest dobre, gdy je widzimy i gdy sprawia ono, że chcemy powiedzieć ahaa.”<a name="0.2__ftnref9"></a>[9] Nie rodzi jakoś to kryterium prawdy czy też konsensu mojego przekonania. Na przykład wielu z nas uznałoby perspektywę brania udziału w nieustającej i z definicji bezowocnej konwersacji z ludźmi nie będącymi w stanie napisać jasnego zdania lub wyrazić jasnej myśli za moralny równoważnik <em>Bez wyjścia</em> Sartre’a. Co więcej, mam przeczucie, że gdyby ktoś wyszedł z propozycją: „Byłoby świetnie, gdyby przyłożyć tym gościom solidną dawką obiektywnej rzeczywistości po łbach” albo przynajmniej trzasnął drzwiami podczas ich konwersacji, to wzbudziłby tym o wiele więcej żarliwych „achów” niż mętne oświadczenia samych hermeneutyków.</p>
<p><a name="0.2__ftnref9"></a><a name="0.2__ftnref9"></a>Podstawową powinnością moralną proklamowaną przez hermeneutyków jest, by podtrzymywać <em>konwersację</em>. Ponieważ powinność ta jest skryta, nigdy otwarcie się jej nie broni, toteż nigdy nie informuje się nas, dlaczego ma być naszym moralnym obowiązkiem podtrzymywanie procesu, który daje tak marne i krótkotrwałe rezultaty. Trzymając się owej rzekomej cnoty, hermeneutycy są nieprzytomnie i dogmatycznie przeciwni „dogmatyzmowi” oraz głoszą kluczową wagę pozostawania nieskończenie „otwartym” na wszystkich innych prowadzących dialog. Gadamer stwierdza, że najdonioślejszą zasadą filozofii hermeneutycznej jest „utrzymywanie własnej otwartości w dialogu,” co miałoby oznaczać bezustanne uznawanie, „z wyprzedzeniem, perspektywy prawdziwości lub nawet wyższości stanowiska partnera w konwersacji.” Lecz, zauważa Barnes, jedna rzecz to zachowywanie skromnego sceptycyzmu wobec siebie, natomiast odrzucenie możliwości oddalenia <em>każdego innego</em> stanowiska jako fałszywego lub oszukańczego to coś zupełnie innego. Barnes podkreśla, że skromny sceptyk</p>
<p><a name="0.2__ftnref9"></a></p>
<blockquote dir="ltr"><p><a name="0.2__ftnref9"></a><a name="0.2__ftnref9"></a>dostrzega, iż sam zawsze może być w błędzie. „Otwarty” filozof Gadamer pozwala, by jego oponent zawsze mógł mieć rację. Skromny sceptyk mógłby (…) w rzeczy samej, na swój skromny sposób, postrzegać historię filozofii jako nieustającą kampanię, naznaczoną częstymi porażkami i okazjonalnymi tryumfami, przeciw zawsze mocnym siłom mitu i fałszu. (…) [Dla] niektórych przeciwników nie będzie Gadamer tak „otwarty,” lecz całkiem pewny, że się mylą.<a name="0.2__ftnref10"></a>[10]</p></blockquote>
<p><a name="0.2__ftnref10"></a><a name="0.2__ftnref10"></a>Najważniejszym w Stanach Zjednoczonych filozofem hermeneutycznym jest Richard Rorty, który, w swej głośnej książce <em>Philosophy and the Mirror of Nature</em> poświęca sporo miejsca pierwszorzędnemu miejscu „podtrzymywania konwersacji.” W swojej błyskotliwej krytyce Rorty’ego Henry Veatch wskazuje, że na podstawowe pytanie, jak pasjonaci konwersacji mogą odkryć, jakie idee albo „kulturalne postulaty” (w języku Rorty’ego) są lepsze od innych, „Rorty mógłby odpowiedzieć wyłącznie w ten sposób, że, oczywiście, nie może być w ogóle mowy o <em>wiedzy</em> w takim kontekście.” Zatem, jeśli nie ma wiedzy i, stąd, żadnych obiektywnych kryteriów dochodzenia do wniosków, musimy podsumować to następującymi słowami Veatcha, że „mimo tego, że Arystoteles mógł nauczać, iż ‘filozofia bierze swój początek z zadziwienia’, (…) dzisiejsza filozofia zakończyć się może jedynie całkowitym konceptualnym i intelektualnym permisywizmem.”<a name="0.2__ftnref11"></a>[11] Innymi słowy, pozostajemy z feyerabendowskim „wszystko ujdzie” lub, by użyć pełnych podziwu słów Arthura Danto w jego podsumowaniu Nietschego, „wszystko jest możliwe.”<a name="0.2__ftnref12"></a>[12] Czy też, jednym słowem, z absolutną „otwartością.”</p>
<p><a name="0.2__ftnref12"></a><a name="0.2__ftnref12"></a>Jednak jeśli wszystko pozostaje otwarte oraz nie ma żadnych kryteriów mogących doprowadzić korwensacjonalistów do jakichkolwiek wniosków, to jak można do takich konkluzji dojść? Wydaje mi się, za Veatchem, że podobne decyzje podejmować będą ludzie obdarzeni większą wolą rządzenia innymi. Nie jest więc żadnym zbiegiem okoliczności, iż najważniejsi z hermeneutyków byli tak elastyczni i „otwarci” w swych odpowiedziach na surowy nakaz władzy państwa. Wszakże, gdy Stalin, Hitler czy Pol Pot wkraczają do „konwersacyjnego” kółka, to czy możemy ich z góry odrzucić, gdy ci ofiarują nam wspanialszą drogę konsensusu? Jeśli nic nie jest złe i wszystko jest otwarte, czegóż innego można by oczekiwać? Kto wie, czy może nawet ci władcy, w sardonicznym wybuchu marcuseańskiej „represywnej desublimacji,” nie będą ciągnąć jakiegoś rodzaju orwellowskiej „konwersacji” w samym środku wszechobecnego gułagu?</p>
<p><a name="0.2__ftnref12"></a><a name="0.2__ftnref12"></a>W całym tym roztrząsaniu otwartości przypomina mi się wykład profesor Marjorie Hope Nicholson na Uniwersytecie Kolumbii w 1942 roku. Krytykując koncept otwartego umysłu, ostrzegła: „Nie pozwólcie, by wasze umysły były tak otwarte, by wszystko, co wleci do środka, wyleciało z drugiej strony.”</p>
<p><a name="0.2__ftnref12"></a><a name="0.2__ftnref12"></a>Jest jeszcze jeden dogodny aspekt hermeneutycznego upominania się o wszechobecną otwartość. Bowiem jeśli nic – żadna doktryna, żadne stanowisko – nie może być z góry odrzucone jako fałszywa i oszukańcza czy skończona bzdura, to także i im, naszym hermeneutykom, musimy oszczędzić tak nieuprzejmego traktowania jak nasze. Nieustanne utrzymywanie konwersacji za wszelką cenę oznacza, że ci ludzie muszą na wieki pozostać wśród dyskutantów. A to chyba najbardziej nieprzyjemny z układów.</p>
<p><a name="0.2__ftnref12"></a><a name="0.2__ftnref12"></a>Co więcej, jeśli czytamy hermeneutyków, staje się aż nazbyt jasne, że zdania zwykle nie są ze sobą w żaden sposób powiązane. Ujmując to inaczej, nie tylko godny potępienia jest styl ich wypowiedzi, ale też fakt, że nie ma jakiegokolwiek rozumowania, które mogłoby poprzeć wnioski. Ponieważ logika rozumowania nie jest uznawana przez hermeneutyków za stosowną, nic w tym dziwnego. Hermeneutycy zamieniają po prostu tę logikę na cytowane szeroko, praktycznie w każdym akapicie, dziesiątki i setki książek. Dla wsparcia swych twierdzeń hermeneutycy powołują się na każdą książkę, która będzie choćby w luźny sposób dotyczyć tematu. Krótko mówiąc, jedynym ich argumentem jest autorytet – odwieczny filozoficzny błąd, który im udało się tryumfalnie wskrzesić. Bo wszak cóż innego pozostaje – jeśli nie ma prawdy rzeczywistości, jeśli miast logiki czy doświadczenia musimy uciekać się do ulotnego konsensusu subiektywnych zachcianek, odczuć i przesileń wpływów przeróżnych uczestników konwersacji – jeśli nie zgromadzenie jak największej liczby konwersacjonalistów by służyli za domniemane autorytety?<a name="0.2__ftnref13"></a>[13]</p>
<p><a name="0.2__ftnref13"></a><a name="0.2__ftnref13"></a>Uzbrojeni w swą specjalną metodę, hermeneutycy są zatem w stanie obronić się przed każdym atakiem, bez względu na to jak głębokim i ciężkim, jako „nieuczonym”. Ta butna krytyka wypływa z ich unikalnej definicji <em>uczoności</em>, która oznacza dla nich ciężki i obskurancki wór słów, otoczony gąszczem nabrzmiałych cytatów z w dużej mierze nieistotnych książek i artykułów.</p>
<p><a name="0.2__ftnref13"></a><a name="0.2__ftnref13"></a>Dlaczego jednak uznani krytycy hermeneutyki nie włączyli się do gry swych przeciwników i nie przedzierali się przez góry, oceany tej breji, cierpliwie cytując i obalając argumenty hermeneutyków punkt za punktem, artykuł za artykułem? Zadanie tego pytania praktycznie stanowi odpowiedź. W rzeczy samej, zadaliśmy takie pytanie części krytyków i ci odpowiedzieli nam natychmiast z głębi serca, że nie zamierzają poświęcić reszty swego życia na brodzenie w tych miazmatach. Co więcej, czyniąc tak, grając według reguł hermeneutyków oddaliby im zbyt wielki honor. To byłaby fałszywa sugestia, że są godnymi oponentami w naszej konwersacji. Zamiast tego zasługują jedynie na wzgardę i odrzucenie. Niestety, bardzo rzadko stykają się z takim traktowaniem w świecie, w którym zbyt wielu intelektualistów zdaje się zatracać swą wrodzoną umiejętność wykrywania pretensjonalnych pułapek tego rodzaju.<a name="0.2__ftnref14"></a>[14]</p>
<p><a name="0.2__ftnref14"></a><a name="0.2__ftnref14"></a><strong>Ekonomia hermeneutyczna</strong></p>
<p><a name="0.2__ftnref14"></a><a name="0.2__ftnref14"></a>Ekonomiści lubią uważać, że ich dziedzina jest „najtwardszą” z nauk społecznych, nie jest zatem zaskoczeniem, że hermeneutycy – mimo podboju literatury i dokonania wielu spustoszeń na polach filozofii, myśli politycznej i historii – w niewielkim jedynie stopniu zdołali podmyć podstawy ekonomii. Ta jednak od ponad dekady choruje na metodologiczny zamęt i w tej kryzysowej sytuacji pomniejsze metodologie, w tym obecnie hermeneutyka, zaczynają przemykać się przez jej wyważone drzwi.</p>
<p><a name="0.2__ftnref14"></a><a name="0.2__ftnref14"></a>Rzecz jasna siedzący w okopach weterani ekonomii nie zawsze zauważają czy też niespecjalnie interesują się refleksjami metodologicznymi czynionymi gdzieś na szczycie kryształowej wieży. Lecz te pozornie odległe rozmyślania filozoficzne mają istotny długofalowy wpływ na wiodące teorie i kierunki rozwoju nauki. Przez około dwie dekady ciesząca się słusznie wielką estymą <em>The Nature and Significance of Economic Science</em> Lionela Robbinsa była głównym wyznacznikiem metodologii, prezentując rozwodnioną wersję prakseologicznej metody Ludwiga von Misesa. Robbins uczęszczał na słynne misesowskie <em>privatseminar</em> w Wiedniu, a w pierwszym wydaniu książki (1932) podkreślał, iż ekonomia jest nauką dedukcyjną, opierającą się na logicznych implikacjach uniwersalnych faktów ludzkiego działania (tj., że istoty ludzkie starają się osiągnąć swe cele przy użyciu dóbr rzadkich). W drugim, szerzej znanym wydaniu Robbinsa (1935), misesowski wpływ ulega dalszemu nieznacznemu rozwodnieniu, czemu towarzyszą ledwie zauważalne sugestie neoklasycznego formalizmu, który trafi w samo serce nauki ekonomicznej podczas Drugiej Wojny Światowej.<a name="0.2__ftnref15"></a>[15] Po wojnie tę starszą ekonomię pogrzebała rosnąca w siłę formalistyczna i matematyczna neoklasyczna synteza walrasiańskich równań w mikro i keynesistowskiej geometrii w makroekonomii.</p>
<p><a name="0.2__ftnref15"></a><a name="0.2__ftnref15"></a>Wielką pomocą i wsparciem dla podboju ekonomii przez nową neoklasyczną syntezę okazał się być znany artykuł Miltona Friedmana z 1953 roku, “The Methodology of Positive Economics,” który szybko zmiótł ze stołu poprzedni układ kart, wyrzucając <em>Nature and Significance</em> Robbinsa na śmietnik historii.<a name="0.2__ftnref16"></a>[16] Na trzy dziesięciolecia, bezpieczny i niedościgły, artykuł Friedman pozostał praktycznie jedynym portretem oficjalnej metodologii współczesnej ekonomii.</p>
<p><a name="0.2__ftnref16"></a><a name="0.2__ftnref16"></a>Powinniśmy zauważyć, że, jak to miało miejsce w przypadku keynesowskiej rewolucji i wielu innych zwycięstw przeróżnych szkół ekonomii, artykuł Friedmana nie wygrał serc i umysłów ekonomistów tak, jak to możemy powiedzieć o teorii Wigów w naukach historycznych: przez cierpliwe obalanie argumentów konkurujących lub panujących doktryn. Podobnie jak w przypadku teorii cyklów koniunkturalnych Misesa-Hayeka dominującej przed pojawieniem się <em>Ogólnej teorii</em> Keynesa, książka Robbinsa nie została odrzucona, lecz zwyczajnie pominięta i zapomniana. Teoria Thomasa Kuhna dotycząca teorii sukcesywnych paradygmatów pasuje tu idealnie do wzorca socjologicznego lub biegu myśli ekonomicznej, żałosnych, gdy myślimy o nich jako o recepcie na rozwój nauki. Aż nazbyt często szkoły myśli zastępowały swe poprzedniczki w reakcji na kaprys bądź modę, jakby niczym nie różniły się od krojów sukienek. Oczywiście w ekonomii jak i w innych naukach ludzkiego działania nieżyczliwe siły w rodzaju polityki i żądzy władzy bardzo często kierowały takimi kaprysami dla własnej korzyści.</p>
<p><a name="0.2__ftnref16"></a><a name="0.2__ftnref16"></a>Milton Friedman poza przyjęciem w ekonomii doktryny od ponad dziesięciolecia sprawującej niepodzielne rządy nad filozofią – logicznego pozytywizmu – nie zrobił zbyt wiele. Jakby ironii nie było zadość, Friedman przyjął logiczny pozytywizm akurat gdy mijały czasy szczytu jego filozoficznej władzy na terenie Stanach Zjednoczonych. Przez trzy dziesięciolecia musieliśmy wytrzymywać zadowolone z siebie nalegania o nadzwyczajnej wadze empirycznego testowania dedukcji w hipotezach, mającą być usprawiedliwieniem i wymówką dla nagminności ekonometrycznych modeli i prognostyki, oraz dla teorii opartej na jawnie fałszywych i wściekle nierealistycznych hipotezach. Przecież neoklasyczna teoria ekonomiczna w sposób otwarty opiera się na absurdalnie nierealnych założeniach, takich jak wiedza doskonała, bezustanna ogólna równowaga bez zysków, strat i niepewności oraz objęcie ludzkiego działania rachunkiem zakładającym infinitezymalnie małe zmiany w naszym postrzeganiu i wyborach.</p>
<p><a name="0.2__ftnref16"></a><a name="0.2__ftnref16"></a>W skrócie, cały ten przewspaniały aparat neoklasycznej matematycznej teorii i modeli ekonometrycznych zawiesza się, z misesowskiego punktu widzenia, na zdradliwych rafach fałszywych czy nawet absurdalnych założeń. Ten austriacki zarzut fałszu i braku realności, jeśli w ogóle dostrzegany, był przez całe dziesięciolecia odrzucany z góry przez odniesienia do artykułu Friedmana i zapewnienia, że fałsz założeń i przesłanek nie ma znaczenia, dopóki „przewidywania” teorii pozostają poprawne. Gdy w latach trzydziestych dwudziestego wieku powstawało Stowarzyszenie Ekonometryczne, postanowiło ono wyryć w swym godle motto „Nauka to przewidywanie” – to było esencją wywodzącej się od Friedmana obrony teorii neoklasycznej. Austriacy, tacy jak Mises i Hayek, odpowiadali, że dziedziny ludzkiego działania nie są podobne do nauk fizykalnych. W ludzkim życiu nie ma laboratoriów, w których można kontrolować zmienne i testować teorie, a dodatkowo (inaczej niż ma to miejsce w naukach fizycznych) w świecie świadomości, wolnej woli i wolności przyjmowania zasad i celów a następnie zmieniania ich nie istnieją żadne ilościowe stałe. Te twierdzenia Austriaków neoklasycyści oddalili stwierdziwszy po prostu, iż trudność w naukach społecznych jest większa, lecz że jakościowo nie ma tu żadnej kłopotliwej różnicy.</p>
<p><a name="0.2__ftnref16"></a><a name="0.2__ftnref16"></a>Jednak synteza neoklasyczna zaczęła we wczesnych latach siedemdziesiątych tracić zdolność przewidywania czy rozumienia zdarzeń gospodarczych. Recesja inflacyjna, która pojawiła się po raz pierwszy w czasach kryzysu lat 1973-1974 położyła kres trzydziestopięcioletniej aroganckiej i bezdyskusyjnej hegemonii keynesowskiego skrzydła syntezy neoklasycznej. Keynesowska teoria i polityka bazowała bowiem na kluczowym założeniu, iż inflacyjna recesja zwyczajnie nie może się zdarzyć. W tym punkcie monetaryzm Friedmana wysunął się na czoło, lecz potem znów dał plamę po serii rażąco błędnych prognoz początków ery Reagana aż do dziś. Lecz kto żyje z wróżb, od wróżby zginie.</p>
<p><a name="0.2__ftnref16"></a><a name="0.2__ftnref16"></a>Poza tymi porażkami keynesizmu i monetaryzmu gafy i błędy ekonometrycznych prognoz są nazbyt częste, by je ignorować, a majętna i najbardziej arogancka z profesji, używając najwspanialszych modeli w najszybszych komputerach wydaje się mieć coraz to mniej i mniej możliwości przewidzenia najbliższej nawet przyszłości. Również rządy, pomimo swych gorliwych wysiłków i pomocy najwybitniejszych ekonomistów-neoklasyków, wydają się mieć ogromne trudności z przewidzeniem <em>swych własnych</em> wydatków, a co dopiero odkryciem przyszłych przychodów, o dochodach i wydatkach innych nie wspominając.</p>
<p><a name="0.2__ftnref16"></a><a name="0.2__ftnref16"></a>Wśród tych porażek zdarzały się również dezercje z szeregów neoklasycznego formalizmu walrasiańskiej mikroekonomii, dokonywane często przez pozbawionych złudzeń liderów działających od środka rządzącego paradygmatu.</p>
<p><a name="0.2__ftnref16"></a><a name="0.2__ftnref16"></a>Na skutek tych problemów i błędów przez ostatnie dziesięć lub piętnaście lat doświadczaliśmy w ekonomii rozwoju klasycznej kuhnowskiej „sytuacji kryzysu”. Gdy pozytywistyczna neoklasyczna ortodoksja zaczyna się walić, pojawiają się konkurujące paradygmaty. Między innymi dzięki Nagrodzie Nobla dla Hayeka w 1974 roku austriacka lub misesowska ekonomia od tego czasu zaczęła odczuwać odnowę, a wielu Austriaków zaczęło uczyć na wyższych uczelniach w Stanach Zjednoczonych i Wielkiej Brytanii. Ostatnio pojawiło się też pięć czy sześć programów oraz centrów dla absolwentów w Stanach Zjednoczonych.</p>
<p><a name="0.2__ftnref16"></a><a name="0.2__ftnref16"></a>W sytuacji kryzysu naturalnie gorsi starają się łokciami wypychać lepszych w tej nowej aurze epistemologicznej i substancjalnej różnorodności. Nikt nigdy nie zagwarantował, że jeśli sto kwiatków zakwitnie na polu, to wszystkie będą się zachowywać fair. Na lewo bezteoria instytucjonalizmu przeżyła mały comeback, wypchnięta przez „postkeynesistów” (zainspirowanych przez Joan Robinson) i „humanistycznych” neomarksistów, którzy zastąpili ważką intencją „decentralizacji” i ochrony wszelkich zwierzęcych i roślinnych form życia rygory laborystycznej teorii wartości.</p>
<p><a name="0.2__ftnref16"></a><a name="0.2__ftnref16"></a>Co sprowadza nas na powrót do hermeneutyki, gdyż w tego typu atmosferze nawet hermeneutyczne podziemie walczyć będzie o swój kawałek światła słonecznego. Chyba najważniejszym hermeneutycznym ekonomistą w Stanach Zjednoczonych jest, nazywający swój punkt widzenia „retorycznym,” Donald McCloskey, który swój atak na prawdę prowadzi w imię retoryki i wszechwiecznej konwersacji.<a name="0.2__ftnref17"></a>[17] Niestety, McCloskey podąża współczesną ścieżką retorycznej bylejakości pozbawionej trwałego zaczepienia w prawdzie, egzystującą daleko poza arystotelesowską „szlachetną retoryką,” która służyć powinna za najlepszą z metod przekonania ludzi do poprawnych i prawdziwych stwierdzeń. Dla arystotelików jedynie „baza” retoryczna jest rozłączna z prawdziwością założeń.<a name="0.2__ftnref18"></a>[18] McCloskey działa obecnie na rzecz zorganizowania centrum studiów retorycznych na Uniwersytecie w Iowa, który zajmować się ma kompletowaniem książek z wielu różnych dziedzin dotyczących retoryki.</p>
<p><a name="0.2__ftnref18"></a><a name="0.2__ftnref18"></a>Na ile boleję nad istnieniem hermeneutyki, mam jednak sympatię do McCloskeya, który jako historyk ekonomii przetrwał lata jako instruktor musztry i szef kadr w pozytywistycznych szeregach friedmanowsko-stiglerowskiej Szkoły Chicagowskiej. McCloskey reaguje przeciw całym dekadom aroganckiego panowania pozytywistów, rzekomemu „testowaniu” teorii ekonomii, które tak naprawdę nigdy nie ma miejsca, przeciw obrażonym wypowiedziom pozytywistów w rodzaju „nie rozumiem co masz na <em>myśli</em>,” gdy bardzo dobrze wiedzą, co się do nich mówi, ale się z tym nie zgadzają, oraz używaniu przez nich ich wąskich kryteriów znaczeniowych dla obalenia argumentów przeciwnika. Dzięki takim machinacjom pozytywiści przez długi czas byli w stanie pomijać prawdziwe znaczenie praktycznie wszystkich pytań filozoficznych i mogli je spokojnie odsyłać do jakichś dziedzin pogardzanych działów religii i belles-lettres. W pewien sposób spotkała ich słuszna zemsta zrywu hermeneutyki, wmawiającego w ripoście pozytywistom, iż jeśli „naukowa” jest wyłącznie ilość i „testowalność,” to dopiero my zarzucimy was rzeczami <em>naprawdę</em> bez znaczenia.</p>
<p><a name="0.2__ftnref18"></a><a name="0.2__ftnref18"></a>Trudniej jest wybaczyć obraną ścieżkę innej sporej grupie hermeneutyków ekonomicznych, odłamowi Austriaków-renegatów i exmisesistów zebranych w Center for Market Processes na Uniwersytecie George’a Masona. Duchowy przywódca tej frakcji, Don Lavoie, sięgnął niebios, gdy wydrukowano w jego piśmie <em>Market Process</em> jego zdjęcie z rozmowy z samym wielkim Gadamerem.<a name="0.2__ftnref19"></a>[19] Lavoie zorganizował Stowarzyszenie dla Ekonomii Interpretatywnej (ang. Society for Interpretive Economics) (<em>interpretacja</em> to słowo-klucz oznaczające hermeneutykę) by głosić nowe Słowo, i miał tupet wysmażyć tekst p.t. „Mises i Gadamer o teorii i historii” (ang. “Mises and Gadamer on Theory and History”), będący, jak zasugerował jeden z moich kolegów, moralnie równoważny sytuacji, w której ja sam napisałbym tekst pod tytułem „Lavoie i Hitler o naturze wolności.”</p>
<p><a name="0.2__ftnref19"></a><a name="0.2__ftnref19"></a>Trzeba zauważyć, że nihilizm sączył się we współczesną myśl austriacką zanim Lavoie i jego koledzy z Center for Market Processes przyjęli go z tak otwartymi ramionami. Wszystko zaczęło się, gdy Ludwig M. Lachmann, w latach trzydziestych dwudziestego wieku jeden z angielskich uczniów Hayeka, który w dwie dekady potem napisał kompetentną austriacką pracę <em>Capital and Its Structure</em>, nagle, w latach sześćdziesiątych, nawrócił się na metodologię angielskiego ekonomisty George’a Shackle’a.<a name="0.2__ftnref20"></a>[20] Od połowy lat siedemdziesiątych Lachmann, co roku ucząc przez pewien czas na Uniwersytecie Nowojorskim, wziął udział w krucjacie mającej na celu niesienie austriackiej ekonomii błogosławieństwa przypadkowością teoretyczną i teorii obumarciem. Gdy Lavoie i jego koledzy odkrywali Heideggera i Gadamera, Lachmann przyjął nowe wyznanie na pierwszej corocznej (i, jeśli mamy szczęście, ostatniej) konferencji Stowarzyszenia dla Ekonomii Interpretatywnej na Uniwersytecie George’a Masona w 1986 roku. Pomimo tego, kredo misesowskie nadal kwitnie w Instytucie Ludwiga von Misesa na Uniwersytecie w Auburn, w stanie Waszyngton oraz w wydawnictwach: <em>the Free Market</em>, <em>the Austrian Economics Newsletter</em> oraz <em>the Review of Austrian Economics</em>, które w swoim pierwszym wydaniu umieściło krytykę quasihermeneutycznej książki dwóch exmisesistów, twierdzących, że odkryli klucz do ekonomii w pracach Henriego Bergsona.<a name="0.2__ftnref21"></a>[21]</p>
<p><a name="0.2__ftnref21"></a><a name="0.2__ftnref21"></a>Jednym z głównych motywów ucieczki exmisesistów do hermeneutyki jest paniczny strach przed matematyką, na którą reagują jak na głowę Meduzy, która sprawia, że gotowi są przyjąć praktycznie każdego sprzymierzeńca w walce z pozytywizmem i neoklasycznym formalizmem. Tak oto dostrzegają – dziw nad dziwami! – że instytucjonaliści, marksiści i hermeneutycy także w niewielkim stopniu korzystają z matematyki. Lecz zanim całkowicie przyjmą fatalną wiarę w to, że wróg wroga to z pewnością przyjaciel, nasi hermeneutycy spod znaku <em>Market Process</em> powinni przyjąć sobie głęboko do serca ostrzeżenie, że mogą na tym świecie gorsze być rzeczy niż matematyka czy nawet pozytywizm. Dodatkowo przyjąć powinni, iż poza nazizmem i marksizmem jedną z tych rzeczy może być hermeneutyka.</p>
<p><a name="0.2__ftnref21"></a><a name="0.2__ftnref21"></a>Warto zaznaczyć, iż tak, jak historia profesora McCloskeya może po części usprawiedliwiać jego przejście na stronę hermeneutyki, tak – moglibyśmy pójść dalej – usprawiedliwiać może grzechy logicznych pozytywistów. Zauważmy, że pozytywiści, mniej niż są w stanie sami przyznać, nie zeszli do nas z niebios, czyści i bez skazy. Dorastali w Wiedniu, w germańskim świecie zdominowanym przez protohermeneutyczne religie w rodzaju hegelianizmu lub przez młodego Heideggera, który wtedy zaznaczał jeszcze wyraźnie swą obecność. Po lekturze i wysłuchiwaniu dialektyki i protohermeneutyki dzień po coraz dłuższym dniu, po siedzeniu przez całe życie w bagnie, o którym powiedziano im, iż jest filozofią, czy to naprawdę dziwne, że nikt – wliczając w to na nasz użytek Poppera z Carnapem, Reichenbachem, Schlickiem i innymi – nie zerwał się i nie krzyknął, że wszystko to nie miało najmniejszego sensu lub że nie prosili o precyzję i jasność językową? Czy także jest wielkim dziwem, że ich następcy pozytywiści, jak McCloskey pół wieku później, nie posunęli się aż tak daleko i nie wylali filozoficznego dziecka z neoheglowską kąpielą?</p>
<p><a name="0.2__ftnref21"></a><a name="0.2__ftnref21"></a>W podsumowaniu swojego peanu na cześć ekonomii hermeneutycznej exmisesista Richard Ebeling głosi: „Człowiek uwielbia mówić o sobie.”<a name="0.2__ftnref22"></a>[22] Lecz w swej krytyce powołam się na mądre słowa amerykańskiego kulturalnego i politycznego satyryka, Toma Lehrera. W latach sześćdziesiątych dwudziestego wieku Lehrer spostrzegł, iż „wielu ludzi marudzi bezustannie o swej ‘niemożności porozumienia się.’” „Wydaje mi się,” dodał Lehrer, „że jeśli nie możesz się porozumieć, <em>przynajmniej</em> mógłbyś się zamknąć.” Oto coś, czego Ebeling i jego hermeneutyczni koledzy do tej pory nie nauczyli się robić.</p>
<p><em><br />
</em></p>
<hr /><a name="0.2__ftn1"></a>[1] Jonathan Barnes, „A Kind of Integrity: Review of Hans-Georg Gadamer”, <em>Philosophical Apprenticeships</em> (Cambridge, Mass.: MIT Press, 1985), oraz Gadamer, „The Idea of the Good in Platonic-Aristotelian Philosophy” (New Haven, Conn.: Yale University Press, 1986), <em>London Review of Books</em> (6 listopada 1986), s. 12-13.</p>
<p><a name="0.2__ftn1"></a><a name="0.2__ftn2"></a>[2] Barnes, „A Kind of Integrity”; także David Gordon, „Hermeneutics versus Austrian Economics” (Auburn, Ma.: The Ludwig von Mises Institute, 1986).</p>
<p><a name="0.2__ftn2"></a><a name="0.2__ftn3"></a>[3] Eric Voegelin, „The German University and the Order of German Society: A Reconsideration of the Nazi Era,” <em>Intercollegiate Review</em>, 20 (wiosna/lato 1985), s. 11.</p>
<p><a name="0.2__ftn3"></a><a name="0.2__ftn4"></a>[4] Barnes, „A Kind of Integrity,” s. 13.</p>
<p><a name="0.2__ftn4"></a><a name="0.2__ftn5"></a>[5] Karl R. Popper, <em>The Open Society and its Enemies</em>, czwarte wydanie (Nowy York: Harper &amp; Row, 1962), tom 2, s. 33.</p>
<p><a name="0.2__ftn5"></a><a name="0.2__ftn6"></a>[6] Popper, <em>Open Society</em>, tom 2, s. 30.</p>
<p><a name="0.2__ftn6"></a><a name="0.2__ftn7"></a>[7] H.L. Mencken, „Professor Veblen,” <em>A Mencken Chrestomathy</em> (Nowy York: Alfred A. Knopf, 1949), s. 270.</p>
<p><a name="0.2__ftn7"></a><a name="0.2__ftn8"></a>[8] Barnes, „A Kind of Integrity,” s. 12.</p>
<p><a name="0.2__ftn8"></a><a name="0.2__ftn9"></a>[9] Don Lavoie i Jack High, „Interpretation and the Costs of Formalism” (niepublikowany rękopis), s. 14.</p>
<p><a name="0.2__ftn9"></a><a name="0.2__ftn10"></a>[10] Barnes, „A Kind of Integrity,” s. 13. Dla krytyki zwycięstwa ideału „otwartości” patrz Allan Bloom, <em>The Closing of the American Mind</em> (Nowy York: Simon and Schuster, 1987).</p>
<p><a name="0.2__ftn10"></a><a name="0.2__ftn11"></a>[11] Henry Veatch, „Deconstruction in Philosophy: Has Rorty Made It the Denouement of Contemporary Analytical Philosophy?” <em>Review of Metaphysics</em>, 39 (grudzień 1985), s. 313-314, 316.</p>
<p><a name="0.2__ftn11"></a><a name="0.2__ftn12"></a>[12] Arthur C. Danto, <em>Nietzsche as Philosopher</em> (Nowy York: Columbia University Press, 1980), s. 12; cytat z Veatcha, „Deconstruction,” s. 312.</p>
<p><a name="0.2__ftn12"></a><a name="0.2__ftn13"></a>[13] Za tę uwagę jestem głęboko wdzięczny Sheldonowi Richmanowi z Instytutu Studiów Humanistycznych na Uniwersytecie George’a Masona.</p>
<p><a name="0.2__ftn13"></a><a name="0.2__ftn14"></a>[14] W błyskotliwym i dowcipnym artykule wybitny filozof Harry Frankfurt z Uniwersytetu Yale nazywa ten fenomen „gówno prawdą,” która jest, jak zapewnia, o wiele bardziej niebezpiecznym wrogiem prawdy niż zwykłe kłamstwo, ponieważ kłamca wie, że kłamie, podczas gdy człowiek wypowiadający „gówno prawdę” nie. Frankfurt pisze:</p>
<p><a name="0.2__ftn14"></a></p>
<blockquote dir="ltr"><p><a name="0.2__ftn14"></a><a name="0.2__ftn14"></a>Współczesna proliferacja gówno prawdy ma również swe głębsze źródła w rozmaitych formach sceptycyzmu odrzucającego możliwość wiarygodnego dostępu do obiektywnej rzeczywistości i tym samym likwidującego możliwość poznania, jak naprawdę wyglądają rzeczy. Te „antyrealistyczne” doktryny podmywają fundamenty wiary w wartość bezinteresowne próby ustalenia co jest prawdą a co fałszem, a nawet czytelność pojęcia obiektywnych dociekań.</p></blockquote>
<p><a name="0.2__ftn14"></a><a name="0.2__ftn14"></a>Patrz Harry Frankfurt, „On Bullshit,” <em>Raritan</em>, 6 (jesień 1986), s. 99-100.</p>
<p><a name="0.2__ftn14"></a><a name="0.2__ftn15"></a>[15] Lionel Robbins, <em>An Essay on the Nature and Significance of Economic Science</em> [1932] (Londyn: Macmillan, 1935).</p>
<p><a name="0.2__ftn15"></a><a name="0.2__ftn16"></a>[16] Milton Friedman, „The Methodology of Positive Economics,” w: Friedman, <em>Essays in Positive Economics</em> (Chicago: University of Chicago Press, 1953).</p>
<p><a name="0.2__ftn16"></a><a name="0.2__ftn17"></a>[17] Donald N. McCloskey, <em>The Rhetoric of Economics</em> (Madison, Wisc.: University of Wisconsin Press, 1985).</p>
<p><a name="0.2__ftn17"></a><a name="0.2__ftn17"></a>Dla głębszej krytyki pracy McCloskeya przeprowadzonej w duchu misesowskim patrz <a href="http://www.mises.org/journals/rae/pdf/rae3_1_16.pdf" target="_blank">esej</a> Hansa-Hermanna Hoppego w tym (numer 3.) wydaniu <em>The Review of Austrian Economics</em>.</p>
<p><a name="0.2__ftn18"></a>[18] Cf. Richard M. Weaver, <em>The Ethics of Rhetoric</em> (Chicago: University of Chicago Press) and Larry Arnhart, <em>Aristotle on Political Reasoning: A Commentary on „The Rhetoric”</em> (Dekalb, Ill.: Northern Illinois University Press, 1981).</p>
<p><a name="0.2__ftn18"></a><a name="0.2__ftn19"></a>[19] <em>Market Process</em>, 4 (jesień 1986), s. 16.</p>
<p><a name="0.2__ftn19"></a><a name="0.2__ftn20"></a>[20] Ludwig M. Lachmann, <em>Capital and Its Structure</em> (Londyn: London School of Economics, 1956). Próbkę późniejszego, post-shackeliańskiego czy nihilistycznego Lachmanna możemy odnaleźć w jego „From Mises to Shackle: An Essay on Austrian Economics and the Kaleidic Society,” <em>Journal of Economic Literature</em>, 54 (1976).</p>
<p><a name="0.2__ftn20"></a><a name="0.2__ftn21"></a>[21] W tym celu zobacz Charles W. Baird, „The Economics of Time and Ignorance: A Review,” <em>The Review of Austrian Economics</em>, I (1987), s. 189-223.</p>
<p><a name="0.2__ftn21"></a><a name="0.2__ftn22"></a>[22] Richard M. Ebeling, „Hermeneutics and the Interpretive Element in the Analysis of the Market Process.” Center for Market Processes Working Paper. (Fairfax, Va.: Department of Economics, George Mason University, 1985), s. 45. Cf. Frankfurt, „On Bullshit,” s. 100.</p>

<div class="sociable">
<div class="sociable_tagline">
<strong>Podziel się z innymi na:</strong>
</div>
<ul>
	<li class="sociablefirst"><a rel="nofollow"  target="_blank" href="http://rothbard.pl/feed/" title="RSS"><img src="http://rothbard.pl/wp-content/plugins/sociable-polska-edycja/images/rss.png" title="RSS" alt="RSS" /></a></li>
	<li><a rel="nofollow"  target="_blank" href="http://www.facebook.com/share.php?u=http%3A%2F%2Frothbard.pl%2Fartykuly%2Fhermeneutyczna-inwazja-na-filozofie-i-ekonomie%2F&amp;t=Hermeneutyczna%20inwazja%20na%20filozofi%C4%99%20i%20ekonomi%C4%99" title="Facebook"><img src="http://rothbard.pl/wp-content/plugins/sociable-polska-edycja/images/facebook.png" title="Facebook" alt="Facebook" /></a></li>
	<li><a rel="nofollow"  target="_blank" href="http://twitter.com/home?status=Hermeneutyczna%20inwazja%20na%20filozofi%C4%99%20i%20ekonomi%C4%99%20-%20http%3A%2F%2Frothbard.pl%2Fartykuly%2Fhermeneutyczna-inwazja-na-filozofie-i-ekonomie%2F" title="Twitter"><img src="http://rothbard.pl/wp-content/plugins/sociable-polska-edycja/images/twitter.png" title="Twitter" alt="Twitter" /></a></li>
	<li><a rel="nofollow"  target="_blank" href="http://blip.pl/dashboard?body=Hermeneutyczna%20inwazja%20na%20filozofi%C4%99%20i%20ekonomi%C4%99%20-%20http%3A%2F%2Frothbard.pl%2Fartykuly%2Fhermeneutyczna-inwazja-na-filozofie-i-ekonomie%2F" title="Blip"><img src="http://rothbard.pl/wp-content/plugins/sociable-polska-edycja/images/blip.png" title="Blip" alt="Blip" /></a></li>
	<li><a rel="nofollow"  target="_blank" href="http://www.wykop.pl/dodaj/link/url,http%3A%2F%2Frothbard.pl%2Fartykuly%2Fhermeneutyczna-inwazja-na-filozofie-i-ekonomie%2F,title,Hermeneutyczna%20inwazja%20na%20filozofi%C4%99%20i%20ekonomi%C4%99,desc,W%20ostatnich%20latach%20ekonomi%C5%9Bci%2C%20podczas%20swego%20napadu%20na%20terytoria%20innych%20dziedzin%20intelektualnych%2C%20w%20w%C4%85tpliwe%20imi%C4%99%20%E2%80%9Enauki%E2%80%9D%2C%20przyjmowali%20zatrwa%C5%BCaj%C4%85co%20uproszczone%20za%C5%82o%C5%BCenia%2C%20by%20mie%C4%87%20mo%C5%BCliwo%C5%9B%C4%87%20wysuwania%20daleko%20posuni%C4%99tych%20i%20prowokacyjnych%20wniosk%C3%B3w%20dotycz%C4%85cych%20dyscyplin%2C%20o%20kt%C3%B3rych%20niewiele%20wiedz%C4%85." title="Wykop"><img src="http://rothbard.pl/wp-content/plugins/sociable-polska-edycja/images/wykop.png" title="Wykop" alt="Wykop" /></a></li>
	<li><a rel="nofollow"  target="_blank" href="http://www.google.com/buzz/post?message=W%20ostatnich%20latach%20ekonomi%C5%9Bci%2C%20podczas%20swego%20napadu%20na%20terytoria%20innych%20dziedzin%20intelektualnych%2C%20w%20w%C4%85tpliwe%20imi%C4%99%20%E2%80%9Enauki%E2%80%9D%2C%20przyjmowali%20zatrwa%C5%BCaj%C4%85co%20uproszczone%20za%C5%82o%C5%BCenia%2C%20by%20mie%C4%87%20mo%C5%BCliwo%C5%9B%C4%87%20wysuwania%20daleko%20posuni%C4%99tych%20i%20prowokacyjnych%20wniosk%C3%B3w%20dotycz%C4%85cych%20dyscyplin%2C%20o%20kt%C3%B3rych%20niewiele%20wiedz%C4%85.&amp;url=http%3A%2F%2Frothbard.pl%2Fartykuly%2Fhermeneutyczna-inwazja-na-filozofie-i-ekonomie%2F" title="Google Buzz"><img src="http://rothbard.pl/wp-content/plugins/sociable-polska-edycja/images/buzz.png" title="Google Buzz" alt="Google Buzz" /></a></li>
	<li><a rel="nofollow"  target="_blank" href="http://www.gwar.pl/DodajGwar.html?u=http%3A%2F%2Frothbard.pl%2Fartykuly%2Fhermeneutyczna-inwazja-na-filozofie-i-ekonomie%2F" title="Gwar"><img src="http://rothbard.pl/wp-content/plugins/sociable-polska-edycja/images/gwar.png" title="Gwar" alt="Gwar" /></a></li>
	<li><a rel="nofollow"  target="_blank" href="http://www.google.com/bookmarks/mark?op=edit&amp;bkmk=http%3A%2F%2Frothbard.pl%2Fartykuly%2Fhermeneutyczna-inwazja-na-filozofie-i-ekonomie%2F&amp;title=Hermeneutyczna%20inwazja%20na%20filozofi%C4%99%20i%20ekonomi%C4%99&amp;annotation=W%20ostatnich%20latach%20ekonomi%C5%9Bci%2C%20podczas%20swego%20napadu%20na%20terytoria%20innych%20dziedzin%20intelektualnych%2C%20w%20w%C4%85tpliwe%20imi%C4%99%20%E2%80%9Enauki%E2%80%9D%2C%20przyjmowali%20zatrwa%C5%BCaj%C4%85co%20uproszczone%20za%C5%82o%C5%BCenia%2C%20by%20mie%C4%87%20mo%C5%BCliwo%C5%9B%C4%87%20wysuwania%20daleko%20posuni%C4%99tych%20i%20prowokacyjnych%20wniosk%C3%B3w%20dotycz%C4%85cych%20dyscyplin%2C%20o%20kt%C3%B3rych%20niewiele%20wiedz%C4%85." title="Google Bookmarks"><img src="http://rothbard.pl/wp-content/plugins/sociable-polska-edycja/images/googlebookmark.png" title="Google Bookmarks" alt="Google Bookmarks" /></a></li>
	<li><a rel="nofollow"  target="_blank" href="http://nasza-klasa.pl/sledzik?shout=Hermeneutyczna%20inwazja%20na%20filozofi%C4%99%20i%20ekonomi%C4%99%20-%20http%3A%2F%2Frothbard.pl%2Fartykuly%2Fhermeneutyczna-inwazja-na-filozofie-i-ekonomie%2F" title="Śledzik"><img src="http://rothbard.pl/wp-content/plugins/sociable-polska-edycja/images/sledzik.png" title="Śledzik" alt="Śledzik" /></a></li>
	<li><a rel="nofollow"  target="_blank" href="http://grono.net/pub/page/link/urlfetch/?url=http%3A%2F%2Frothbard.pl%2Fartykuly%2Fhermeneutyczna-inwazja-na-filozofie-i-ekonomie%2F&amp;title=Hermeneutyczna%20inwazja%20na%20filozofi%C4%99%20i%20ekonomi%C4%99" title="Grono.net"><img src="http://rothbard.pl/wp-content/plugins/sociable-polska-edycja/images/grono.png" title="Grono.net" alt="Grono.net" /></a></li>
	<li class="sociablelast"><a rel="nofollow"  target="_blank" href="http://flaker.pl/add2flaker.php?title=Hermeneutyczna%20inwazja%20na%20filozofi%C4%99%20i%20ekonomi%C4%99&amp;url=http%3A%2F%2Frothbard.pl%2Fartykuly%2Fhermeneutyczna-inwazja-na-filozofie-i-ekonomie%2F" title="Flaker"><img src="http://rothbard.pl/wp-content/plugins/sociable-polska-edycja/images/flaker.png" title="Flaker" alt="Flaker" /></a></li>
</ul>
</div>
]]></content:encoded>
			<wfw:commentRss>http://rothbard.pl/artykuly/hermeneutyczna-inwazja-na-filozofie-i-ekonomie/feed/</wfw:commentRss>
		<slash:comments>0</slash:comments>
		</item>
		<item>
		<title>Rothbard: Ekonomia Kalwina i kalwinizmu</title>
		<link>http://rothbard.pl/artykuly/rothbard-ekonomia-kalwina-i-kalwinizmu/</link>
		<comments>http://rothbard.pl/artykuly/rothbard-ekonomia-kalwina-i-kalwinizmu/#comments</comments>
		<pubDate>Sun, 15 Aug 2010 21:51:35 +0000</pubDate>
		<dc:creator>lukasz</dc:creator>
				<category><![CDATA[Artykuły]]></category>

		<guid isPermaLink="false">http://rothbard.pl/?p=336</guid>
		<description><![CDATA[Autor: Murray N. Rothbard Źródło: mises.org Tłumaczenie: Daniel Głowiński Poglądy Jana Kalwina na społeczeństwo i gospodarkę nie odbiegały znacznie od poglądów Lutra, więc nie ma sensu ich tutaj przytaczać. Istnieją tylko dwa zagadnienia, w ocenie których różnili się od siebie. Było to podejście do lichwy oraz do idei „powołania”, chociaż ta druga różnica jest bardziej [...]]]></description>
			<content:encoded><![CDATA[<p><strong>Autor:</strong> Murray N. Rothbard<br />
<strong>Źródło:</strong> <a href="http://mises.org/daily/4070">mises.org</a><br />
<strong>Tłumaczenie:</strong> Daniel Głowiński</p>
<hr />
<p>Poglądy Jana Kalwina na społeczeństwo i gospodarkę nie odbiegały znacznie od poglądów Lutra, więc nie ma sensu ich tutaj przytaczać. Istnieją tylko dwa zagadnienia, w ocenie których różnili się od siebie. Było to podejście do lichwy oraz do idei „powołania”, chociaż ta druga różnica jest bardziej widoczna u późniejszych, siedemnastowiecznych purytan.</p>
<p>Główny wkład Kalwina w kwestii lichwy polegał na tym, że miał on odwagę opowiedzieć się przeciwko zakazowi tego procederu. Ten syn ważnego urzędnika państwowego miał w pogardzie argument Arystotelesa mówiący o tym, że pieniądze są bezproduktywne. Zauważył, iż nawet dziecko wie, że pieniądze są bezproduktywne tylko wtedy, kiedy są gdzieś zamknięte. Ale kto przy zdrowych zmysłach pożycza pieniądze, aby je bezczynnie przechowywać? Kupcy biorą pożyczki w celu uzyskania zysków z ich inwestycji, tym samym więc pieniądze stają się produktywne.</p>
<p>Jeśli chodzi o Biblię, to słynne przykazanie Łukasza nakazuje szczodrość, ale tylko w stosunku do biednych, zaś prawo hebrajskie zapisane w Starym Testamencie nie obowiązuje od czasu przyjścia Jezusa. Wobec tego lichwa stawała się dla Kalwina w pełni legalna, pod warunkiem, że nie jest ona stosowana w przypadku pożyczek dla biednych, którym będzie ciężko je spłacać. Powinno się także przestrzegać jakiegoś prawnego maksimum procentu. Ponadto uważał, że nikt nie powinien pracować jako profesjonalny pożyczkodawca.</p>
<p>Dziwne było to, że Kalwin, dopuszczając lichwę pod pewnymi warunkami, w praktyce przyjął stanowisko takich scholastyków jak Biel, Summenhart, Cajetan czy Eck. Kalwin rozpoczął od wspaniałej teoretycznej obrony poboru odsetek, dodając następnie szereg zastrzeżeń. Liberalni scholastycy zaczynali zaś rozumowanie od zakazu lichwy, a następnie go łagodzili. Chociaż scholastycy i kalwini mieli zbliżone poglądy na temat lichwy, a ci pierwsi byli bardziej wyrafinowani na gruncie teoretycznym, to dopiero zdecydowane przeciwstawienie się zakazowi lichwy przez Kalwina było wyzwalającym przełomem dla zachodniej cywilizacji. Dodatkowo, zrzucało to z Kościoła i państwa odpowiedzialność za wprowadzanie w życie edukacji w tym kierunku, przenosząc ją wprost do sumień ludzi. Jak ujął to Tawney: „ważną cechą w jego [Kalwina] dyskusji na ten temat jest to, że zakłada on, iż kredyt jest normalną i nieuniknioną rzeczą w życiu każdego społeczeństwa”<a href="#_edn1">[1]</a>.</p>
<p>Bardziej subtelną różnicą, ale za to mającą większy wpływ na rozwój myśli ekonomicznej w dłuższej perspektywie, było kalwińskie pojęcie „powołania”. To nowe pojęcie pojawiło się u Kalwina jedynie w stanie zarodkowym, szerzej zostało rozwinięte dopiero przez późniejszych kalwinistów, w szczególności przez purytanów u schyłku siedemnastego wieku. Starsi historycy ekonomii, tacy jak Max Weber, za bardzo skupili się na kalwińskiej idei „powołania”, pomijając  rolę podobnych poglądów u luteranów i katolików. Wszystkie te grupy religijne podkreślały zalety bycia produktywnym w swojej pracy lub profesji, ujętej jako życiowe „powołanie”. Jednakże dopiero u późniejszych purytanów sukces w swoim powołaniu był traktowany jako widoczny znak przynależności do grupy wybranych. Dążenie do odniesienia sukcesu oczywiście nie powinno być motywowane chęcią udowodnienia, że jest się godnym zbawienia. Bodźcem tym powinna być wiara w to, że ktoś znajduje się w grupie wybrańców dzięki swojej pobożności po to, aby ku chwale Boga odnosić sukcesy we własnej profesji. Nacisk Kalwina na odroczenie ziemskiej nagrody prowadził do szczególnej roli oszczędzania. Pogląd, że praca sama w sobie jest cnotą, był w kalwinizmie podkreślany bardziej niż w jakichkolwiek innych odłamach chrześcijaństwa<a href="#_edn2">[2]</a>.</p>
<p>Cele, na których koncentrowano się zarówno w krajach katolickich, jak i w myśli scholastycznej, znacznie różniły się od tych w kalwinizmie. Scholastycy koncentrowali się na konsumpcji jako celu pracy i produkcji. Praca nie stanowiła dobra samego w sobie, była ona postrzegana bardziej jako środek prowadzący do konsumpcji. Arystotelejska równowaga, złoty środek były uważane za niezbędny atrybut dobrego życia, życia prowadzącego do szczęśliwej egzystencji w zgodzie z naturą człowieka. Takie zrównoważone życie oznaczało zarówno przyjemności czerpane z produktywnej pracy, jak i z konsumpcji oraz odpoczynku.</p>
<p>Z kolei w kulturze kalwińskiej zaczęto kłaść dosyć ostry nacisk na pracę i oszczędności. To zniechęcanie do odpoczynku oczywiście świetnie pasowało do ikonoklazmu — potępienia uciech dla zmysłów jako wyrazu religijnego oddania — który osiągnął swój szczyt właśnie w kalwinizmie. Jeden z przejawów tego konfliktu pojawił się podczas świąt religijnych, którymi wielce cieszyły się kraje katolickie. Dla purytan było to bałwochwalstwo — nawet święta Bożego narodzenia nie miały być okazją do zmysłowych uciech.</p>
<p style="text-align: center;"><img class="size-full wp-image-341 aligncenter" title="VoteJohnCalvin" src="http://rothbard.pl/wp-content/uploads/2010/08/VoteJohnCalvin.jpg" alt="" width="250" height="350" /></p>
<p>W literaturze istnieje spór dotyczący „tez Webera”, głoszonych przez niemieckiego historyka ekonomii i socjologa, Maxa Webera, na początku dwudziestego wieku. Powstanie kapitalizmu i rewolucji przemysłowej przypisał on obecnej w późnym kalwinizmie idei powołania, co zaowocowało „kapitalistycznym duchem”. Pomimo wielu trafnych spostrzeżeń tezy Webera muszą zostać odrzucone z wielu powodów. Po pierwsze, współczesny kapitalizm, w jakimkolwiek sensownym znaczeniu tego słowa, nie zaczyna się od rewolucji przemysłowej osiemnastego i dziewiętnastego wieku, ale tak jak to widzieliśmy wcześniej, zaczyna się on już w średniowieczu a dokładnie we włoskich państwach-miastach. Stosowanie takich, typowych dla kapitalizmu, racjonalnych rozwiązań jak podwójny zapis księgowości i różne techniki finansowe zaczęło się właśnie w tych włoskich państwach-miastach. Wszystkie one były katolickie.</p>
<p>W rzeczywistości to w właśnie we florenckiej księdze rachunkowej z 1253 r. znajduje się pierwsza formuła prokapitalistyczna: „W imię Boga i zysku”.</p>
<p>W szesnastym wieku nie istniało większe centrum finansowo-handlowe niż katolicka Antwerpia. Nikt nie osiągnął tak dużego sukcesu jak Jacob Fugger, gorliwy katolik z południowych Niemiec. Fugger nie tylko przepracował całe swoje życie, ale również odmówił odejścia na emeryturę i ogłosił, że „będzie zarabiał tak długo, jak tylko będzie mógł”. Jest to czołowy przykład „protestanckiej etyki” Webera, prosto od gorliwego katolika! Widzieliśmy również, jak teolodzy scholastyczni zaczęli rozumieć siły rynkowe. Z drugiej jednak strony, chociaż prawdą jest, że dobrze powodziło się kalwinom z terenów Anglii, Francji, Holandii i  Ameryki Północnej, to już kalwińska Szkocja pozostała zacofana po dziś dzień<a href="#_edn3">[3]</a>.</p>
<p>Jeśli nawet skupienie się na powołaniu i pracy nie spowodowało rewolucji przemysłowej, to jednak mogło doprowadzić do powstania innej doniosłej różnicy pomiędzy państwami katolickimi a kalwińskimi — kluczowej różnicy w procesie rozwoju myśli ekonomicznej. Dalsza część niniejszej pracy będzie opierać się na błyskotliwych argumentach profesora Emila Kaudera. Stwierdził on, że:</p>
<blockquote><p><em>„Kalwin i jego apostołowie umieścili pracę w samym centrum swojej teologii społecznej. </em>(&#8230;)<em> Cała praca w takim społeczeństwie jest alokowana za boskim przyzwoleniem. Jakikolwiek filozof czy ekonomista po zetknięciu się z kalwinizmem będzie skłonny nadać pracy istotne miejsce w swoich teoriach społecznych czy też ekonomicznych. Nie ma zaś lepszego sposobu na wychwalanie pracy niż powiązanie jej z teorią wartości, która tradycyjnie jest fundamentem systemu ekonomicznego. W ten sposób wartość staje się wartością pracy, która nie jest jedynie narzędziem naukowym służącym do mierzenia kursów wymiany, ale również duchową więzią łączącą Boską wolę z gospodarką dnia codziennego”</em><a href="#_edn4">[4]</a><em>.</em></p></blockquote>
<p>Kalwini wychwalając pracę, koncentrowali się na systematycznym, ciągłym trudzie utrzymania wyznaczonego kursu pracy. Angielski purytanin, czcigodny Samuel Hieron wyraził opinię, że „ten, kto nie ma ani uczciwej pracy, ani ustalonych celów, do których dąży, nie może przypodobać się Bogu”.</p>
<p>Szczególnie wpływowy był uczony z Uniwersytetu w Cambridge, pastor William Perkins, który wiele zrobił, aby wdrożyć teologię Kalwina w Anglii na początku siedemnastego wieku. Perkins wyróżnił cztery grupy ludzi, którzy nie mieli „żadnego konkretnego powołania, aby wejść do Królestwa Bożego”: żebracy i włóczędzy, mnisi oraz zakonnicy, ci, którzy „pożytkują większość dnia na jedzenie i picie” oraz służący, którzy spędzają swój czas na czekaniu. Wszyscy oni byli niebezpieczni, ponieważ nie byli ani ustatkowani, ani zdyscyplinowani. Szczególnie niebezpieczni byli włóczędzy, którzy „unikali jakiejkolwiek władzy”. Co więcej, Perkins wierzył, że „leniwy motłoch zawsze był bardziej podatny (&#8230;) na słowa papieża i bardziej chętny do zabawy niż do pracy; tacy ludzie nie znajdą drogi do nieba”<a href="#_edn5">[5]</a>.</p>
<p>W odróżnieniu od kalwińskiej gloryfikacji pracy, tradycja arystotelesowsko-tomistyczna była całkiem inna:</p>
<blockquote><p><em>„Według filozofii Arystotelesa i tomistów, to nie praca, a umiarkowane poszukiwanie szczęścia i przyjemności stanowi podstawę działań ekonomicznych. Wyważona doza hedonizmu jest integralną częścią Arystotelowskiej teorii dobrego życia. Jeśli zrównoważona przyjemność jest celem ekonomii, w takim razie, podążając Arystotelowską ideą przyczyny ostatecznej, wszystkie prawa ekonomii, włączając w to wartościowanie, muszą być wyprowadzone z tego właśnie celu. W tym Arystotelowskim i tomistycznym podejściu wartościowanie pokazuje, ile przyjemności można wydobyć z danych dóbr ekonomicznych”</em><a href="#_edn6">[6]</a><em>.</em></p></blockquote>
<p><em> </em></p>
<p>Wielka Brytania, która była pod sporym wpływem kalwińskiej myśli, kultury i gloryfikacji wysiłku pracy, rozwinęła laborystyczną teorię wartości. Natomiast Francja i Włochy, będące wciąż pod wpływem myśli Arystotelesa i tomistów, kontynuowały tradycję scholastyczną i podkreślały rolę konsumenta i jego subiektywnej oceny, jako źródła wartości ekonomicznej. Mimo że nie można ostatecznie udowodnić tej hipotezy, wkład Kaudera jest bardzo cenny pod względem porównawczego wyjaśnienia rozwoju myśli ekonomicznej w Wielkiej Brytanii i katolickich państwach europejskich w wyniku reformacji.</p>
<hr size="1" /><a href="#_ednref1">[1]</a> Richard H. Tawney, <em>Religia a powstanie kapitalizmu</em> (1927, New York, New American Library, 1954), s. 95.<em> </em></p>
<p><a href="#_ednref2">[2]</a> W przeciwieństwie do katolików, luteran oraz prawdopodobnie do Kalwina (który jednak był ambiwalentny w tym temacie), purytanie byli „postmilenistami”, np. wierzyli oni, że ludzie mieliby przez tysiąc lat tworzyć na ziemi Królestwo Boże przed ponownym przyjściem Chrystusa. Reszta była albo „przedmilenistami” (Chrystus powróciłby najpierw na ziemie i dopiero potem stworzyłby tysiącletnie Królestwo Boże na ziemi), albo, tak jak katolicy, „amilenistami” (Chrystus powróci na pewien czas, a potem nastąpi koniec świata). Postmileniści, oczywiście, starali się zachęcać swoich wiernych do większego zapału a nawet pośpiechu, aby znaleźć się z resztą wiernych w Królestwie Bożym na ziemi, aby Jezus mógł w końcu powrócić.</p>
<p><a href="#_ednref3">[3]</a> Fakt, że tylko późny kalwinizm rozwinął tę wersję powołania, wskazuje, iż Weber mógł mylić się o 180 stopni i to właśnie rozkwit kapitalizmu mógł doprowadzić do łatwiejszego zaakceptowania kalwinizmu, a nie odwrotnie. Podejście Webera lepiej sprawdza się w analizowaniu społeczeństw takich jak chińskie, w którym postawa religijna ludzi spowolniła rozwój gospodarki kapitalistycznej. Zobacz analizę religii oraz gospodarki w Chinach i Japonii przeprowadzoną przez zwolennika Webera, Normana Jacobsa, <em>The Origin of Modern Capitalism and Eastern Asia</em> (Hong Kong, Hong Kong University Press, 1958).</p>
<p><a href="#_ednref4">[4]</a> Emil Kauder, <em>A History of Marginal Utility Theory</em> (Princeton, NJ: Princeton University Press, 1965), s. 5.</p>
<p><a href="#_ednref5">[5]</a> Michael Walzer, <em>The Revolution of the Saints: A Study in the Origins of Radical Politics</em> (Cambridge, Mass, Harvard University Press, 1965), s. 216; zobacz również s. 206-226.</p>
<p><a href="#_ednref6">[6]</a> Kauder, <em>op. cit.</em>, notatka nr 7, s. 9.</p>

<div class="sociable">
<div class="sociable_tagline">
<strong>Podziel się z innymi na:</strong>
</div>
<ul>
	<li class="sociablefirst"><a rel="nofollow"  target="_blank" href="http://rothbard.pl/feed/" title="RSS"><img src="http://rothbard.pl/wp-content/plugins/sociable-polska-edycja/images/rss.png" title="RSS" alt="RSS" /></a></li>
	<li><a rel="nofollow"  target="_blank" href="http://www.facebook.com/share.php?u=http%3A%2F%2Frothbard.pl%2Fartykuly%2Frothbard-ekonomia-kalwina-i-kalwinizmu%2F&amp;t=Rothbard%3A%20Ekonomia%20Kalwina%20i%20kalwinizmu" title="Facebook"><img src="http://rothbard.pl/wp-content/plugins/sociable-polska-edycja/images/facebook.png" title="Facebook" alt="Facebook" /></a></li>
	<li><a rel="nofollow"  target="_blank" href="http://twitter.com/home?status=Rothbard%3A%20Ekonomia%20Kalwina%20i%20kalwinizmu%20-%20http%3A%2F%2Frothbard.pl%2Fartykuly%2Frothbard-ekonomia-kalwina-i-kalwinizmu%2F" title="Twitter"><img src="http://rothbard.pl/wp-content/plugins/sociable-polska-edycja/images/twitter.png" title="Twitter" alt="Twitter" /></a></li>
	<li><a rel="nofollow"  target="_blank" href="http://blip.pl/dashboard?body=Rothbard%3A%20Ekonomia%20Kalwina%20i%20kalwinizmu%20-%20http%3A%2F%2Frothbard.pl%2Fartykuly%2Frothbard-ekonomia-kalwina-i-kalwinizmu%2F" title="Blip"><img src="http://rothbard.pl/wp-content/plugins/sociable-polska-edycja/images/blip.png" title="Blip" alt="Blip" /></a></li>
	<li><a rel="nofollow"  target="_blank" href="http://www.wykop.pl/dodaj/link/url,http%3A%2F%2Frothbard.pl%2Fartykuly%2Frothbard-ekonomia-kalwina-i-kalwinizmu%2F,title,Rothbard%3A%20Ekonomia%20Kalwina%20i%20kalwinizmu,desc,Autor%3A%20Murray%20N.%20Rothbard%0D%0A%C5%B9r%C3%B3d%C5%82o%3A%20mises.org%0D%0AT%C5%82umaczenie%3A%20Daniel%20G%C5%82owi%C5%84ski%0D%0A%0D%0A%0D%0A%0D%0APogl%C4%85dy%20Jana%20Kalwina%20na%20spo%C5%82ecze%C5%84stwo%20i%20gospodark%C4%99%20nie%20odbiega%C5%82y%20znacznie%20od%20pogl%C4%85d%C3%B3w%20Lutra%2C%20wi%C4%99c%20nie%20ma%20sensu%20ich%20tutaj%20przytacza%C4%87.%20Istniej%C4%85%20tylko%20dwa" title="Wykop"><img src="http://rothbard.pl/wp-content/plugins/sociable-polska-edycja/images/wykop.png" title="Wykop" alt="Wykop" /></a></li>
	<li><a rel="nofollow"  target="_blank" href="http://www.google.com/buzz/post?message=Autor%3A%20Murray%20N.%20Rothbard%0D%0A%C5%B9r%C3%B3d%C5%82o%3A%20mises.org%0D%0AT%C5%82umaczenie%3A%20Daniel%20G%C5%82owi%C5%84ski%0D%0A%0D%0A%0D%0A%0D%0APogl%C4%85dy%20Jana%20Kalwina%20na%20spo%C5%82ecze%C5%84stwo%20i%20gospodark%C4%99%20nie%20odbiega%C5%82y%20znacznie%20od%20pogl%C4%85d%C3%B3w%20Lutra%2C%20wi%C4%99c%20nie%20ma%20sensu%20ich%20tutaj%20przytacza%C4%87.%20Istniej%C4%85%20tylko%20dwa&amp;url=http%3A%2F%2Frothbard.pl%2Fartykuly%2Frothbard-ekonomia-kalwina-i-kalwinizmu%2F" title="Google Buzz"><img src="http://rothbard.pl/wp-content/plugins/sociable-polska-edycja/images/buzz.png" title="Google Buzz" alt="Google Buzz" /></a></li>
	<li><a rel="nofollow"  target="_blank" href="http://www.gwar.pl/DodajGwar.html?u=http%3A%2F%2Frothbard.pl%2Fartykuly%2Frothbard-ekonomia-kalwina-i-kalwinizmu%2F" title="Gwar"><img src="http://rothbard.pl/wp-content/plugins/sociable-polska-edycja/images/gwar.png" title="Gwar" alt="Gwar" /></a></li>
	<li><a rel="nofollow"  target="_blank" href="http://www.google.com/bookmarks/mark?op=edit&amp;bkmk=http%3A%2F%2Frothbard.pl%2Fartykuly%2Frothbard-ekonomia-kalwina-i-kalwinizmu%2F&amp;title=Rothbard%3A%20Ekonomia%20Kalwina%20i%20kalwinizmu&amp;annotation=Autor%3A%20Murray%20N.%20Rothbard%0D%0A%C5%B9r%C3%B3d%C5%82o%3A%20mises.org%0D%0AT%C5%82umaczenie%3A%20Daniel%20G%C5%82owi%C5%84ski%0D%0A%0D%0A%0D%0A%0D%0APogl%C4%85dy%20Jana%20Kalwina%20na%20spo%C5%82ecze%C5%84stwo%20i%20gospodark%C4%99%20nie%20odbiega%C5%82y%20znacznie%20od%20pogl%C4%85d%C3%B3w%20Lutra%2C%20wi%C4%99c%20nie%20ma%20sensu%20ich%20tutaj%20przytacza%C4%87.%20Istniej%C4%85%20tylko%20dwa" title="Google Bookmarks"><img src="http://rothbard.pl/wp-content/plugins/sociable-polska-edycja/images/googlebookmark.png" title="Google Bookmarks" alt="Google Bookmarks" /></a></li>
	<li><a rel="nofollow"  target="_blank" href="http://nasza-klasa.pl/sledzik?shout=Rothbard%3A%20Ekonomia%20Kalwina%20i%20kalwinizmu%20-%20http%3A%2F%2Frothbard.pl%2Fartykuly%2Frothbard-ekonomia-kalwina-i-kalwinizmu%2F" title="Śledzik"><img src="http://rothbard.pl/wp-content/plugins/sociable-polska-edycja/images/sledzik.png" title="Śledzik" alt="Śledzik" /></a></li>
	<li><a rel="nofollow"  target="_blank" href="http://grono.net/pub/page/link/urlfetch/?url=http%3A%2F%2Frothbard.pl%2Fartykuly%2Frothbard-ekonomia-kalwina-i-kalwinizmu%2F&amp;title=Rothbard%3A%20Ekonomia%20Kalwina%20i%20kalwinizmu" title="Grono.net"><img src="http://rothbard.pl/wp-content/plugins/sociable-polska-edycja/images/grono.png" title="Grono.net" alt="Grono.net" /></a></li>
	<li class="sociablelast"><a rel="nofollow"  target="_blank" href="http://flaker.pl/add2flaker.php?title=Rothbard%3A%20Ekonomia%20Kalwina%20i%20kalwinizmu&amp;url=http%3A%2F%2Frothbard.pl%2Fartykuly%2Frothbard-ekonomia-kalwina-i-kalwinizmu%2F" title="Flaker"><img src="http://rothbard.pl/wp-content/plugins/sociable-polska-edycja/images/flaker.png" title="Flaker" alt="Flaker" /></a></li>
</ul>
</div>
]]></content:encoded>
			<wfw:commentRss>http://rothbard.pl/artykuly/rothbard-ekonomia-kalwina-i-kalwinizmu/feed/</wfw:commentRss>
		<slash:comments>0</slash:comments>
		</item>
		<item>
		<title>Uczony ekstremista — Juan de Mariana</title>
		<link>http://rothbard.pl/artykuly/uczony-ekstremista-%e2%80%94-juan-de-mariana/</link>
		<comments>http://rothbard.pl/artykuly/uczony-ekstremista-%e2%80%94-juan-de-mariana/#comments</comments>
		<pubDate>Fri, 06 Aug 2010 15:07:30 +0000</pubDate>
		<dc:creator>lukasz</dc:creator>
				<category><![CDATA[Artykuły]]></category>

		<guid isPermaLink="false">http://rothbard.pl/?p=319</guid>
		<description><![CDATA[Autor: Murray N. Rothbard Źródło: mises.org Tłumaczenie: Mateusz Benedyk Tekst pochodzi z książki Rothbarda Economic Thought Before Adam Smith (Myśl ekonomiczna przed Adamem Smithem). Jednym z ostatnich hiszpańskich scholastyków był jezuita, choć niezwiązany z Salamanką. Był współczesnym Moliny i Suareza, a nazywał się Juan de Mariana (1536-1624). Ten „radykał” urodził się w okolicach Toledo w [...]]]></description>
			<content:encoded><![CDATA[<p><strong>Autor:</strong> Murray N. Rothbard<br />
<strong>Źródło:</strong> <a href="http://mises.org/daily/3937">mises.org</a><br />
<strong>Tłumaczenie:</strong> Mateusz Benedyk<br />
<strong> </strong></p>
<hr /><em>Tekst pochodzi z książki Rothbarda</em> <a href="http://mises.org/books/histofthought1.pdf">Economic Thought Before Adam Smith</a> <em>(</em>Myśl ekonomiczna przed Adamem Smithem<em>)</em>.</p>
<hr />Jednym z ostatnich hiszpańskich scholastyków był jezuita, choć niezwiązany z Salamanką. Był współczesnym Moliny i Suareza, a nazywał się Juan de Mariana (1536-1624). Ten „radykał” urodził się w okolicach Toledo w dość ubogiej i skromnej rodzinie. W 1553 r. rozpoczął naukę na wspaniałym Uniwersytecie Alcala, gdzie szybko zabłysnął jako zdolny student. Rok później wstąpił do nowo utworzonego zakonu jezuitów. Po ukończeniu studiów w Alcali Mariana wyjechał do kolegium jezuitów w Rzymie w 1561 r., gdzie wykładał filozofię i teologię. Po czterech latach przeniósł się na Sycylię, gdzie układał program studiów teologicznych w tamtejszym kolegium jezuitów. W 1569 r. w wieku zaledwie 33 lat Mariana został wykładowcą na słynnym Uniwersytecie Paryskim. Po czterech latach kiepskie zdrowie zmusiło go do zaniechania tej pracy. Mariana osiadł w Toledo. Pomimo kiepskiego zdrowia, dożył rzadkiego w owym czasie wieku 88 lat.</p>
<p>Na szczęście Mariana nie próżnował po zakończeniu kariery uniwersyteckiej. Jego uczoność i erudycja sprawiły, że prywatne osoby, władze państwowe i kościelne zadawały mu liczne pytania i prosiły o radę. Zdołał opublikować dwie ważne i wpływowe książki. Pierwsza z nich to historia Hiszpanii napisana najpierw po łacinie, później także po hiszpańsku. Książka ta składała się z wielu tomów i miała liczne wydania w obu językach. Wersję łacińską wydano w 11 tomach, hiszpańską w 30. Hiszpańską edycję uznawano za przykład klasycznego hiszpańskiego stylu i wznawiano jej wydania do połowy XIX wieku.</p>
<p>W 1599 roku ukazało się inne ważne dzieło jezuity — <em>De Rege</em> (<em>O królu</em>) — napisane na prośbę króla Filipa II, dedykowane następcy tronu Filipowi III. Jednak monarchia nie została przedstawiona w jasnych barwach w tej książce. Mariana był zagorzałym przeciwnikiem rosnącej fali absolutyzmu w Europie i doktryny o boskim źródle absolutnej władzy monarchów (formułowanej np. na dworze Jakuba I w Anglii). Jezuita przekształcił scholastyczną doktrynę tyranii i z abstrakcyjnej idei stworzył broń, którą raził panujących niegdyś monarchów. Takich starożytnych władców jak Cyrus Wielki, Aleksander Wielki, Juliusz Cezar określił mianem tyranów, którzy zdobyli swoją władzę drogą niesprawiedliwości i rabunku. Wcześniejsi scholastycy, w tym Suarez, uważali, że lud może uznać uzurpację za uzasadnioną, jeśli <em>post factum</em> wyrazi na nią zgodę. Tym samym takie rządy stałyby się prawowite. Mariana był jednak wstrzemięźliwy, jeśli chodzi o domniemaną zgodę ludu. W przeciwieństwie do innych scholastyków, powierzających „własność” władzy królowi, podkreślał, że ludzie mają prawo odebrać królowi polityczną władzę, jeśli tylko mógłby jej nadużyć. Mariana twierdził wręcz, że podczas przekazania pierwotnej władzy politycznej ze stanu natury królowi ludzie zachowali dla siebie ważne prawa; oprócz prawa do odebrania władzy i odzyskania suwerenności zatrzymali także władzę w kwestiach opodatkowania, prawo do wetowania ustaw, prawo do wyboru sukcesora w przypadku bezdzietności króla. Już teraz powinno być jasne, że to właśnie Mariana, a nie Suarez, może być nazywany protoplastą teorii Johna Locke’a o zgodzie ludu i ciągłej zwierzchności ludzi nad rządem. Mariana antycypował także myśl Locke’a, że ludzie opuszczają stan natury i tworzą rządy, aby zabezpieczyć prawa własności. Mariana poszedł również znacznie dalej niż Suarez w postulowaniu istnienia stanu natury, społeczeństwa, gdzie jeszcze nie istniał rząd.</p>
<p>Najciekawszą jednak cechą radykalnych teorii politycznych jezuity były innowacje w zakresie scholastycznej teorii tyranobójstwa. To, że tyran mógł być słusznie zabity przez lud było standardową częścią doktryny. Mariana rozszerzył jednak tę doktrynę w dwóch ważnych kierunkach. Po pierwsze, rozszerzył definicję tyranii: tyranem jest każdy władca, który narusza prawo religijne, który nakłada podatki bez zgody ludu, który próbujeł powstrzymać zebranie się demokratycznego parlamentu. Wszyscy inni scholastycy władzę do nakładania podatków przypisywali rządzącym. Co jeszcze ważniejsze, Mariana twierdził, że <em>każdy</em> obywatel może dokonać zamachu na tyrana i to dowolnymi środkami. Zamach nie wymagał uprzedniej kolektywnej decyzji całego ludu. Mariana nie twierdził jednak, że jednostka powinna podejmować próbę zamachu bez spełnienia żadnych warunków. Po pierwsze, trzeba próbować zebrać ludzi i podjąć wspólną decyzję. Jeśli jest to niemożliwe, to powinno się przynajmniej poradzić „wykształconych i poważnych ludzi”. Tylko w przypadku powszechnie widocznego silnego sprzeciwu ludu wobec tyrana taka porada staje się zbędna.</p>
<p>Mariana stwierdził także — w słowach przypominających usprawiedliwienie prawa do rebelii Locke’a i Deklaracji niepodległości — że nie musimy martwić się zaburzaniem porządku publicznego zbyt dużą liczbą tyranobójców. Tyranobójstwo jest bowiem przedsięwzięciem niebezpiecznym i rozsądnie możemy założyć, iż niewielu jest gotowych ryzykować własne życie w podobny sposób. Większość tyranów <em>nie zmarła</em> w wyniku aktów przemocy, a tyranobójcy prawie zawsze uznawani byli za bohaterów. W przeciwieństwie więc do powszechnych zarzutów co do tyranobójstwa, zbawienną rzeczą dla władców byłby strach przed ludem i zdanie sobie sprawy, że popadnięcie w tyranię może zakończyć się wezwaniem do odpowiedzialności za zbrodnie.</p>
<p>Mariana przedstawił elokwentny opis działań tyrana:</p>
<blockquote><p><em>Zajmuje własność jednostek i niszczy ją, wiedziony iście niekrólewskimi wadami pożądliwości, chciwości, okrucieństwa i oszustwa… Tyrani próbują zniszczyć i zrujnować wszystkich, lecz koncentrują swe ataki na bogatych i prawych mieszkańcach królestwa. Uważają dobrych za bardziej podejrzanych niż złych; a cnoty, których sami nie mają, budzą w nich największy strach… Co lepszych ludzi skazują na wygnanie z królestwa, bo co jest wysokie musi upaść nisko… Pozostałych obywateli tyrani wykańczają, żeby nie mogli się zjednoczyć, żądaniami nowych danin, wzniecaniem kłótni i ciągłymi wojnami. Tak właśnie powstały egipskie piramidy… Tyran słusznie obawia się, że ci, których terroryzuje i niewoli, zrzucą go z tronu… Dlatego też zabrania obywatelom wspólnie obradować, spotykać się na zebraniach, i dyskutować o wspólnym dobru, stosując środki tajnych policji, odbiera im wolność przemawiania i słuchania, więc nawet narzekać nie mogą swobodnie…</em></p></blockquote>
<p><em> </em></p>
<p>Ten „wykształcony i poważny człowiek”, Juan de Mariana, nie pozostawił wątpliwości, co myślał o najbardziej znanym podówczas akcie tyranobójstwa: zabójstwie króla Francji Henryka III. Henryk III miał zamiar uznać swoim następcą Henryka z Nawarry. Istniała zatem możliwość, że kalwinista będzie rządził silnie katolickim narodem. W obliczu rebelii katolickiej arystokracji, której przywódcą był książę de Guise, a która była wspierana przez pobożnych katolickich mieszkańców Paryża, Henryk III wezwał księcia i jego brata kardynała na rozmowy pokojowe do swego obozu, po czym rozkazał ich zamordować. Rok później, podczas zdobywania Paryża, Henryk III został zamordowany przez młodego dominikańskiego mnicha i członka Ligi Katolickiej, Jacquesa Clementa. Mariana orzekł, że „krew została odpokutowana krwią” a książę de Guise został „pomszczony królewską krwią”. „Zginął jednak Clement”, pisał Mariana, „ozdoba Francji na wieki”. Zabójstwo króla zostało ocenione podobnie przez papieża Sykstusa V i przez żarliwych paryskich kaznodziejów.</p>
<p style="text-align: center;"><img class="aligncenter" title="JuanDeMariana" src="http://mises.pl/wp-content/uploads/2010/02/JuanDeMariana-200x300.jpg" alt="JuanDeMariana" width="200" height="300" /></p>
<p style="text-align: center;">Juan de Mariana (1536–1624)</p>
<p>Nie dziwi więc chłodna reakcja francuskich władz na teorie Mariany i jego książkę <em>De Rege</em>. W 1610 r. Henryk IV (wcześniej znany jako Henryk z Nawarry; porzucił kalwinizm dla katolicyzmu, żeby zostać królem Francji) został zamordowany przez katolickiego opozycjonistę Ravaillaca, który nie mógł znieść religijnego centryzmu i absolutystycznych zapędów króla. Francja zawrzała wówczas gniewem skierowanym przeciwko Marianie. Parlament Paryża rozkazał spalić publicznie <em>De Rege</em>. Ravaillac był przepytywany przed własną egzekucją, czy to nie prace jezuity skłoniły go do podniesienia ręki na króla, ten jednak zaprzeczał, jakoby kiedykolwiek miał słyszeć o Marianie. Król Hiszpanii odmówił prośbom Francuzów o powstrzymanie rozpowszechniania wywrotowego dzieła. Z kolei generał zakonu jezuitów wydał swojej wspólnocie rozkaz, aby zaprzestano w niej nauczania o prawie do zabijania tyranów. Wypełnianie tego zalecenia nie uchroniło jednak jezuitów przed oszczerczą kampanią, której skutkiem była utrata politycznych i teologicznych wpływów we Francji.</p>
<p>Juan de Mariana posiadał jedną z najbardziej fascynujących osobowości spośród twórców politycznych i ekonomicznych doktryn. Jako, że Mariana był szczery, odważny i nieustraszony, często pakował się w tarapaty, nawet pisząc rozprawy o ekonomii. Kiedy bowiem jezuita zajął się w zwięzłym traktacie <em>De Monetae Mutatione</em> (<em>O wymianie pieniędzy</em>, 1609) teorią pieniądza i jego funkcjonowaniem w praktyce, zarzucił swemu władcy Filipowi III rabunek względem własnego ludu oraz niszczenie handlu drogą psucia miedzianych monet. Mariana stwierdził także, że psucie monety, poprzez zwiększanie podaży pieniądza, skutkowało chroniczną inflację cenową w Hiszpanii. Filip pozbył się długu publicznego, zmniejszając o 2/3 zawartość kruszcu w miedzianych monetach, czyli zwiększając trzykrotnie podaż takich monet.</p>
<p>Jezuita sądził, że tak psucie, jak i państwowe interwencje w rynkową wartość pieniądza mogą prowadzić tylko do poważnych problemów gospodarczych:</p>
<blockquote><p><em>Tylko głupiec próbować może dzielić te wartości tak, aby ustawowa cena różniła się od naturalnej. Głupi zaiste i niebezpieczny jest władca, który rozkazać chce, by rzecz wycenianą powszechnie na pięć sprzedawać nie inaczej jak za dziesięć. Ludzie kierują się sądami dotyczącymi jakości rzeczy oraz ich rzadkości lub obfitości. Nie może osiągnąć celu książę, który nie zważa na te zasady handlu. Lepiej zatem nie ingerować w te sprawy, niż narzucać coś siłą, krzywdę czyniąc ludowi.</em></p></blockquote>
<p><em>De Monetae</em> rozpoczyna się uroczą i szczerą apologią aktu napisania tej książki, przypominającą słowa wspaniałego szwedzkiego ekonomisty Knuta Wicksella, napisane ponad dwa i pół stulecia później. Autor wie, że krytycyzm wobec króla jest prośbą o stan niełaski. Jednak wszyscy jęczą z powodu niedoli wywołanej psuciem pieniądza, a nikt nie miał jeszcze odwagi publicznie skrytykować królewskich działań. Sprawiedliwość wymaga zatem, by przynajmniej jeden człowiek — Mariana — spróbował wyrazić powszechnie odczuwane pretensje publicznie. Kiedy kombinacją strachu i przekupstwa chce się uciszyć krytyków, powinien znaleźć się w kraju choć jeden mąż, który zna prawdę i ma odwagę powiedzieć o niej wszystkim.</p>
<p>Następnie jezuita dowodził, że psucie pieniądza jest ukrytym i uciążliwym podatkiem nakładanym na prywatną własność poddanych, oraz że według swojej teorii politycznej żaden król nie ma prawa narzucać podatków bez zgody ludu. Władza polityczna ma swoje źródło u ludzi, król nie ma zatem władzy nad prywatną własnością poddanych, ani nie może zagarnąć ich bogactwa z powodu własnych kaprysów. Mariana zwrócił uwagę na bullę papieską <em>Coena Domini</em>, która stwierdza zaciągnięcie ekskomuniki przez każdego władcę nakładającego nowe podatki. Jezuita doszedł do wniosku, że król, który psuje pieniądz, powinien spotkać się z taką samą karą, co w przypadku próby wprowadzenia prawnego monopolu bez zgody ludzi. W przypadku monopolu państwo lub jego protegowani mogą sprzedawać produkt po cenie wyższej niż wartość rynkowa, a nie jest to nic innego jak podatek<a href="#_edn1">[1]</a>.</p>
<p>Mariana rozwinął także badania nad historią psucia monety i niefortunnych konsekwencji takich czynów. Twierdził, że rządy mają obowiązek dbania o zachowanie standardów miar i wag nie tylko w przypadku pieniądza. Zamiast jednak pilnować standardów miar, państwa w haniebny sposób je naruszały. Na przykład w Kastylii zmieniono miary oliwy i wina, by podnieść podatek w ukryty sposób. Doprowadziło to do wielkiego niepokoju i niezadowolenia.</p>
<p>Wydanie książki atakującej praktykę psucia monet przez króla doprowadziło do wtrącenia starego (73-letniego) uczonego do więzienia. Oskarżono go o zbrodnię obrazu majestatu. Sędziowie uznali Marianę winnym, jednak papież nie pozwolił na jego ukaranie. Jezuita opuścił więzienie po czterech miesiącach pod warunkiem, że usunie obraźliwe passusy ze swojego dzieła a na przyszłość będzie bardziej uważny.</p>
<p>Król Filip i jego dworacy nie pozostawili jednak dalszych losów książki w rękach Mariany. Król rozkazał wykupić wszelkie dostępne kopie <em>De Monetae Mutatione</em> i zniszczyć je. Ponadto, po śmierci jezuity hiszpańska inkwizycja ocenzurowała egzemplarze, które przetrwały — wycinano niektóre zdania i zalewano całe strony atramentem. Wszystkie nieocenzurowane kopie zostały wciągnięte na hiszpański <em>Indeks</em>, przez co udało się je prawie kompletnie ocenzurować w XVII wieku. W wyniku tego barbarzyństwa, o istnieniu łacińskiego tekstu dzieła słuch zaginął na 250 lat. Został on odkryty, ponieważ wersja hiszpańska została włączona do dziewiętnastowiecznej kolekcji hiszpańskich esejów. Przetrwało tylko kilka kompletnych kopii traktatu. W Stanach Zjednoczonych jest tylko jeden egzemplarz, który można znaleźć w Boston Public Library.</p>
<p>Czcigodny Mariana najwidoczniej nie miał dość kłopotów. Po uwięzieniu przez króla, władze skonfiskowały jego notatki, wśród których był rękopis atakujący istniejący system władzy w Towarzystwie Jezusowym. Jako niezależnie myślący indywidualista, Mariana nie podzielał jezuickiego ideału wspólnoty przypominającej zdyscyplinowane wojsko. W broszurze <em>Discurso de las Enfermedades de la Compañia</em> uderzał w administrację, szkolenie nowo wstępujących członków a swoich przełożonych oceniał jako niezdolnych do rządzenia. Mariana krytykował przede wszystkim hierarchię wzorowaną na wojskowej. Uważał, że generał zakonu miał za dużą władzę a prowincjałowie z kolei zbyt małą. Według niego, jezuici powinni móc wyrażać swoje zdanie przy wyborze bezpośrednich zwierzchników.</p>
<p>Kiedy generał zakonu, Claudius Aquaviva, dowiedział się, że kopie dziełka Mariany krążyły w swego rodzaju drugim obiegu tak wewnątrz, jak i na zewnątrz Towarzystwa, rozkazał Marianie przeprosić za skandal. Ten, jako człowiek zdeterminowany i trzymający się pryncypiów, odmówił złożenia przeprosin, a Aquaviva nie kontynuował już tego sporu. Po śmierci Mariany, wrogowie zakonu wydali <em>Discurso</em> jednocześnie po francusku, łacinie i angielsku. Tak jak to bywa zwykle z biurokratycznymi organizacjami, jezuici byli bardziej zajęci skandalem i tym, by nie prać swych brudów publicznie, niż wspieraniem refleksji oraz samokrytycyzmu lub poprawianiem błędów, jakie Mariana mógł odkryć.</p>
<p>Towarzystwo Jezusowe nigdy nie wyrzuciło ze swych szeregów tego ważnego członka zakonu. On także nie zdecydował się opuścić swych braci. Przez całe życie był uznawany za sprawiającego problemy, niepoddającego się łatwo rozkazom i presji otoczenia. Ojciec Antonio Astrain w swojej historii zakonu jezuitów pisze, że: „przede wszystkim musimy pamiętać, iż miał [Mariana] niezwykle trudny charakter i był niepokorny”<a href="#_edn2">[2]</a>.</p>
<p>Mariana, podobnie do włoskich franciszkanów św. Bernardyna i św. Antoniego żyjących w XV wieku, był ascetyczny i surowy. Nie chodził nigdy do teatru i twierdził, że księża i mnisi nie powinni niszczyć świętości swych charakterów słuchaniem aktorów. Potępiał także popularny hiszpański sport — walki byków, co także nie przysparzało mu sympatii. Jezuita powtarzał, że życie jest krótkie, niebezpieczne i pełne smutków. Pomimo tej surowości ojciec Juan de Mariana posiadał błyskotliwe, wręcz <a href="http://pl.wikipedia.org/wiki/Henry_Louis_Mencken">Menckenowskie</a>, poczucie humoru. Oto jego jednozdaniowe podsumowanie małżeństwa: „Ktoś mądrze powiedział, że pierwszy i ostatni dzień małżeństwa są wyczekiwane, lecz reszta jest nie do zniesienia”.</p>
<p>Najbłyskotliwsza jego wypowiedź dotyczyła walk byków. Jego ataki na ten sport spotkały się z odpowiedzią, że część teologów broniła pożytków płynących z tego zajęcia. Krytykując teologów, którzy wybielają przestępstwa, by przypodobać się masom, Mariana powiedział coś, co przypomina późniejszą wspaniałą uwagę Ludwiga von Misesa o ekonomistach: „nie istnieje absurd, którego nie broniłby jakiś teolog”.</p>
<hr size="1" /><a href="#_ednref1">[1]</a> Filip psuł pieniądz, jak zauważył Mariana, w dwojaki sposób: podwojenie wartości nominalnej monet przy użyciu tej samej ilości kruszcu lub utrzymanie wartości nominalnej monet srebrno-miedzianych przy braku użycia srebra i redukcji ilości miedzi, co dawało skarbowi zysk rzędu 2/3.</p>
<p><a href="#_ednref2">[2]</a> Cyt. za: John Laures, S.J., <em>The Political Economy of Juan de Mariana</em> (New York: Fordham University Press, 1928), s. 18.</p>

<div class="sociable">
<div class="sociable_tagline">
<strong>Podziel się z innymi na:</strong>
</div>
<ul>
	<li class="sociablefirst"><a rel="nofollow"  target="_blank" href="http://rothbard.pl/feed/" title="RSS"><img src="http://rothbard.pl/wp-content/plugins/sociable-polska-edycja/images/rss.png" title="RSS" alt="RSS" /></a></li>
	<li><a rel="nofollow"  target="_blank" href="http://www.facebook.com/share.php?u=http%3A%2F%2Frothbard.pl%2Fartykuly%2Fuczony-ekstremista-%25e2%2580%2594-juan-de-mariana%2F&amp;t=Uczony%20ekstremista%20%E2%80%94%20Juan%20de%20Mariana" title="Facebook"><img src="http://rothbard.pl/wp-content/plugins/sociable-polska-edycja/images/facebook.png" title="Facebook" alt="Facebook" /></a></li>
	<li><a rel="nofollow"  target="_blank" href="http://twitter.com/home?status=Uczony%20ekstremista%20%E2%80%94%20Juan%20de%20Mariana%20-%20http%3A%2F%2Frothbard.pl%2Fartykuly%2Fuczony-ekstremista-%25e2%2580%2594-juan-de-mariana%2F" title="Twitter"><img src="http://rothbard.pl/wp-content/plugins/sociable-polska-edycja/images/twitter.png" title="Twitter" alt="Twitter" /></a></li>
	<li><a rel="nofollow"  target="_blank" href="http://blip.pl/dashboard?body=Uczony%20ekstremista%20%E2%80%94%20Juan%20de%20Mariana%20-%20http%3A%2F%2Frothbard.pl%2Fartykuly%2Fuczony-ekstremista-%25e2%2580%2594-juan-de-mariana%2F" title="Blip"><img src="http://rothbard.pl/wp-content/plugins/sociable-polska-edycja/images/blip.png" title="Blip" alt="Blip" /></a></li>
	<li><a rel="nofollow"  target="_blank" href="http://www.wykop.pl/dodaj/link/url,http%3A%2F%2Frothbard.pl%2Fartykuly%2Fuczony-ekstremista-%25e2%2580%2594-juan-de-mariana%2F,title,Uczony%20ekstremista%20%E2%80%94%20Juan%20de%20Mariana,desc,Autor%3A%20Murray%20N.%20Rothbard%0D%0A%C5%B9r%C3%B3d%C5%82o%3A%20mises.org%0D%0AT%C5%82umaczenie%3A%20Mateusz%20Benedyk%0D%0A%20%0D%0A%0D%0ATekst%20pochodzi%20z%20ksi%C4%85%C5%BCki%20Rothbarda%20Economic%20Thought%20Before%20Adam%20Smith%20%28My%C5%9Bl%20ekonomiczna%20przed%20Adamem%20Smithem%29.%0D%0A%0D%0AJednym%20z%20ostatnich%20hiszpa%C5%84skich%20scholastyk%C3%B3w%20b" title="Wykop"><img src="http://rothbard.pl/wp-content/plugins/sociable-polska-edycja/images/wykop.png" title="Wykop" alt="Wykop" /></a></li>
	<li><a rel="nofollow"  target="_blank" href="http://www.google.com/buzz/post?message=Autor%3A%20Murray%20N.%20Rothbard%0D%0A%C5%B9r%C3%B3d%C5%82o%3A%20mises.org%0D%0AT%C5%82umaczenie%3A%20Mateusz%20Benedyk%0D%0A%20%0D%0A%0D%0ATekst%20pochodzi%20z%20ksi%C4%85%C5%BCki%20Rothbarda%20Economic%20Thought%20Before%20Adam%20Smith%20%28My%C5%9Bl%20ekonomiczna%20przed%20Adamem%20Smithem%29.%0D%0A%0D%0AJednym%20z%20ostatnich%20hiszpa%C5%84skich%20scholastyk%C3%B3w%20b&amp;url=http%3A%2F%2Frothbard.pl%2Fartykuly%2Fuczony-ekstremista-%25e2%2580%2594-juan-de-mariana%2F" title="Google Buzz"><img src="http://rothbard.pl/wp-content/plugins/sociable-polska-edycja/images/buzz.png" title="Google Buzz" alt="Google Buzz" /></a></li>
	<li><a rel="nofollow"  target="_blank" href="http://www.gwar.pl/DodajGwar.html?u=http%3A%2F%2Frothbard.pl%2Fartykuly%2Fuczony-ekstremista-%25e2%2580%2594-juan-de-mariana%2F" title="Gwar"><img src="http://rothbard.pl/wp-content/plugins/sociable-polska-edycja/images/gwar.png" title="Gwar" alt="Gwar" /></a></li>
	<li><a rel="nofollow"  target="_blank" href="http://www.google.com/bookmarks/mark?op=edit&amp;bkmk=http%3A%2F%2Frothbard.pl%2Fartykuly%2Fuczony-ekstremista-%25e2%2580%2594-juan-de-mariana%2F&amp;title=Uczony%20ekstremista%20%E2%80%94%20Juan%20de%20Mariana&amp;annotation=Autor%3A%20Murray%20N.%20Rothbard%0D%0A%C5%B9r%C3%B3d%C5%82o%3A%20mises.org%0D%0AT%C5%82umaczenie%3A%20Mateusz%20Benedyk%0D%0A%20%0D%0A%0D%0ATekst%20pochodzi%20z%20ksi%C4%85%C5%BCki%20Rothbarda%20Economic%20Thought%20Before%20Adam%20Smith%20%28My%C5%9Bl%20ekonomiczna%20przed%20Adamem%20Smithem%29.%0D%0A%0D%0AJednym%20z%20ostatnich%20hiszpa%C5%84skich%20scholastyk%C3%B3w%20b" title="Google Bookmarks"><img src="http://rothbard.pl/wp-content/plugins/sociable-polska-edycja/images/googlebookmark.png" title="Google Bookmarks" alt="Google Bookmarks" /></a></li>
	<li><a rel="nofollow"  target="_blank" href="http://nasza-klasa.pl/sledzik?shout=Uczony%20ekstremista%20%E2%80%94%20Juan%20de%20Mariana%20-%20http%3A%2F%2Frothbard.pl%2Fartykuly%2Fuczony-ekstremista-%25e2%2580%2594-juan-de-mariana%2F" title="Śledzik"><img src="http://rothbard.pl/wp-content/plugins/sociable-polska-edycja/images/sledzik.png" title="Śledzik" alt="Śledzik" /></a></li>
	<li><a rel="nofollow"  target="_blank" href="http://grono.net/pub/page/link/urlfetch/?url=http%3A%2F%2Frothbard.pl%2Fartykuly%2Fuczony-ekstremista-%25e2%2580%2594-juan-de-mariana%2F&amp;title=Uczony%20ekstremista%20%E2%80%94%20Juan%20de%20Mariana" title="Grono.net"><img src="http://rothbard.pl/wp-content/plugins/sociable-polska-edycja/images/grono.png" title="Grono.net" alt="Grono.net" /></a></li>
	<li class="sociablelast"><a rel="nofollow"  target="_blank" href="http://flaker.pl/add2flaker.php?title=Uczony%20ekstremista%20%E2%80%94%20Juan%20de%20Mariana&amp;url=http%3A%2F%2Frothbard.pl%2Fartykuly%2Fuczony-ekstremista-%25e2%2580%2594-juan-de-mariana%2F" title="Flaker"><img src="http://rothbard.pl/wp-content/plugins/sociable-polska-edycja/images/flaker.png" title="Flaker" alt="Flaker" /></a></li>
</ul>
</div>
]]></content:encoded>
			<wfw:commentRss>http://rothbard.pl/artykuly/uczony-ekstremista-%e2%80%94-juan-de-mariana/feed/</wfw:commentRss>
		<slash:comments>0</slash:comments>
		</item>
		<item>
		<title>Kopernik i ilościowa teoria pieniądza</title>
		<link>http://rothbard.pl/artykuly/kopernik-i-ilosciowa-teoria-pieniadza/</link>
		<comments>http://rothbard.pl/artykuly/kopernik-i-ilosciowa-teoria-pieniadza/#comments</comments>
		<pubDate>Sun, 01 Aug 2010 07:00:11 +0000</pubDate>
		<dc:creator>lukasz</dc:creator>
				<category><![CDATA[Artykuły]]></category>

		<guid isPermaLink="false">http://rothbard.pl/?p=311</guid>
		<description><![CDATA[Autor: Murray N. Rothbard Źródło: mises.org Tłumaczenie: Marcin Pasikowski [Artykuł ten jest fragmentem An Austrian Perspective on the History of Economic Thought, vol. 1, Economic Thought Before Adam Smith]. Odchodząc od tematu protestantów i anabaptystycznych ekstremistów, należy przypomnieć, że w XVI wieku istnieli katolicy, którzy ani nie byli scholastykami, ani nie brali udziału w zmaganiach [...]]]></description>
			<content:encoded><![CDATA[<p><strong>Autor:</strong> Murray N. Rothbard<strong><br />
Źródło:</strong> <a href="http://mises.org/daily/4071">mises.org</a><strong><br />
Tłumaczenie:</strong> Marcin Pasikowski<strong><br />
</strong></p>
<hr />[Artykuł ten jest fragmentem <a href="http://mises.org/store/Austrian-Perspective-on-the-History-of-Economic-Thought-2-volume-set-P273C0.aspx?utm_source=Mises_Daily&amp;utm_medium=Embedded_Link&amp;utm_campaign=Item_in_Daily">An Austrian Perspective on the History of Economic Thought</a><a href="http://mises.org/store/Austrian-Perspective-on-the-History-of-Economic-Thought-2-volume-set-P273C0.aspx?utm_source=Mises_Daily&amp;utm_medium=Embedded_Link&amp;utm_campaign=Item_in_Daily">, vol. 1, </a><a href="http://mises.org/store/Austrian-Perspective-on-the-History-of-Economic-Thought-2-volume-set-P273C0.aspx?utm_source=Mises_Daily&amp;utm_medium=Embedded_Link&amp;utm_campaign=Item_in_Daily">Economic Thought Before Adam Smith</a>].</p>
<p>Odchodząc od tematu protestantów i anabaptystycznych ekstremistów, należy przypomnieć, że w XVI wieku istnieli katolicy, którzy ani nie byli scholastykami, ani nie brali udziału w zmaganiach z Reformacją, natomiast znacznie przyczynili się do rozwoju myśli ekonomicznej.</p>
<p>Jednym z nich był wszechstronny geniusz, którego nowatorskie spojrzenie na świat pozostawiło ślad w historii: Polak, Mikołaj Kopernik (1473 — 1543). Urodził się on w Toruniu, który należał do Prus Królewskich, wtedy prowincji zależnej od Królestwa Polskiego. Pochodził z zamożnej i dosyć poważanej rodziny. Jego ojciec był kupcem, a jego wuj i mentor biskupem Warmii. Kopernik okazał się zapalonym studentem i teoretykiem w wielu dziedzinach: studiował matematykę na Akademii Krakowskiej, stał się utalentowanym malarzem, uczył się prawa i astronomii na słynnym Uniwersytecie w Bolonii. Uzyskawszy tytuł kleryka, w wieku 24 lat objął kanonię warmińską, a następnie wyjechał do Rzymu gdzie wykładał i studiował kilkanaście przedmiotów. W 1503 r. uzyskał tytuł doktora prawa kanonicznego na uniwersytecie w Ferrarze, a następnie ukończył studia medyczne na uniwersytecie w Padwie i uzyskał prawo do wykonywania praktyki lekarskiej. Został osobistym lekarzem swego wuja biskupa, a potem służył jako kanonik katedry.</p>
<p><img title="„Mikołaj Kopernik” aut. Jan Matejko (schyłek XIX w.)" src="http://mises.pl/wp-content/uploads/2010/07/Copernicus.jpg" alt="" width="300" height="200" /></p>
<p>W międzyczasie, traktując to jako odskocznię od swego życia pełnego obowiązków, ten niesamowity teoretyk opracował nowy system astronomiczny, w którym twierdził, że Ziemia i inne planety krążą wokół słońca, a nie odwrotnie.</p>
<p>Kopernik zajął się sprawami monetarnymi, gdy król Polski Zygmunt I zwrócił się do niego z prośbą o opracowanie propozycji reformy skomplikowanego i poplątanego systemu walutowego obszaru Prus Królewskich. Od 1460 r. bowiem na tym obszarze funkcjonowały trzy różne waluty: Prus Królewskich, Królestwa Polskiego oraz Prus pod panowaniem krzyżackim. Żaden z tych rządów nie utrzymywał stabilnego s tandardu wagowego. Szczególnie Zakon Krzyżacki wprowadzał do obiegu monety coraz gorszej jakości. Kopernik ukończył swą pracę w 1517 r. i wygłosił ją na zjeździe stanów Prus Królewskich w Grudziądzu w 1522 r., a opublikował cztery lata później.</p>
<p>Propozycje Kopernika nie zostały przyjęte, ale powstały traktat, <em>Monetae cudendae ratio</em> (1526 r.)(o sposobie bicia monety) przyczynił się do rozwoju teorii pieniądza. Przede wszystkim, Kopernik kładł silny nacisk na „Prawo Greshama”, po raz pierwszy sformułowane przez Nicole Oresme półtorej wieku wcześniej. Podobnie jak Oresme rozpoczął on od myśli, że pieniądz jest miernikiem powszechnej wartości rynkowej. Następnie przeszedł do stwierdzenia, że jeśli wartość pieniądza jest stanowiona przez państwo, to pieniądz o sztucznie zaniżonej wartości będzie wypierał pieniądz o większej wartości. Kopernik stwierdził więc, że niemożliwa jest sytuacja, w której dobra moneta o pełnej wadze nominalnej krąży w obiegu wraz z monetą o wadze okrojonej. W takiej sytuacji wszystkie dobre monety będą zatrzymane, przetopione lub wyeksportowane, a w obiegu pozostaną tylko monety o niższej wartości. Zauważył również, że teoretycznie rząd mógłby dostosowywać prawnie wartość dwóch jednostek pieniężnych w zależności od fluktuacji wartości rynkowej, lecz w praktyce byłoby to zadanie zbyt skomplikowane.</p>
<p>W toku swego wywodu Kopernik także jako pierwszy wysunął spójną „ilościową teorię pieniądza”, która głosi, że ceny zależą bezpośrednio od podaży pieniądza. Zrobił to 30 lat przed Azpilcueta Navarrus i bez wiedzy na temat inflacyjnych efektów napływu kruszcu z Nowego Świata, który mógłby skłaniać go do takich wniosków. Kopernik był teoretykiem <em>par excellence</em>. Łańcuch przyczynowo skutkowy rozpoczyna się od rozwadniania pieniądza, co powoduje wzrost jego podaży, co z kolei skutkuje wyższymi cenami. Wskazał on na podaż pieniądza jako główny czynnik determinujący wysokość cen. Twierdził on, że</p>
<blockquote><p><em>„W naszej gnuśności nie zdajemy sobie sprawy, że wysokie ceny wszystkiego są rezultatem niskiej ceny pieniądza. Dzieje się tak ponieważ ceny rosną i maleją zgodnie ze stanem w jakim znajduje się pieniądz.”</em></p></blockquote>
<p><em> </em></p>
<p>Twierdził także, że „powinno się unikać nadmiernej ilości pieniądza”.</p>

<div class="sociable">
<div class="sociable_tagline">
<strong>Podziel się z innymi na:</strong>
</div>
<ul>
	<li class="sociablefirst"><a rel="nofollow"  target="_blank" href="http://rothbard.pl/feed/" title="RSS"><img src="http://rothbard.pl/wp-content/plugins/sociable-polska-edycja/images/rss.png" title="RSS" alt="RSS" /></a></li>
	<li><a rel="nofollow"  target="_blank" href="http://www.facebook.com/share.php?u=http%3A%2F%2Frothbard.pl%2Fartykuly%2Fkopernik-i-ilosciowa-teoria-pieniadza%2F&amp;t=Kopernik%20i%20ilo%C5%9Bciowa%20teoria%20pieni%C4%85dza" title="Facebook"><img src="http://rothbard.pl/wp-content/plugins/sociable-polska-edycja/images/facebook.png" title="Facebook" alt="Facebook" /></a></li>
	<li><a rel="nofollow"  target="_blank" href="http://twitter.com/home?status=Kopernik%20i%20ilo%C5%9Bciowa%20teoria%20pieni%C4%85dza%20-%20http%3A%2F%2Frothbard.pl%2Fartykuly%2Fkopernik-i-ilosciowa-teoria-pieniadza%2F" title="Twitter"><img src="http://rothbard.pl/wp-content/plugins/sociable-polska-edycja/images/twitter.png" title="Twitter" alt="Twitter" /></a></li>
	<li><a rel="nofollow"  target="_blank" href="http://blip.pl/dashboard?body=Kopernik%20i%20ilo%C5%9Bciowa%20teoria%20pieni%C4%85dza%20-%20http%3A%2F%2Frothbard.pl%2Fartykuly%2Fkopernik-i-ilosciowa-teoria-pieniadza%2F" title="Blip"><img src="http://rothbard.pl/wp-content/plugins/sociable-polska-edycja/images/blip.png" title="Blip" alt="Blip" /></a></li>
	<li><a rel="nofollow"  target="_blank" href="http://www.wykop.pl/dodaj/link/url,http%3A%2F%2Frothbard.pl%2Fartykuly%2Fkopernik-i-ilosciowa-teoria-pieniadza%2F,title,Kopernik%20i%20ilo%C5%9Bciowa%20teoria%20pieni%C4%85dza,desc,Autor%3A%20Murray%20N.%20Rothbard%0D%0A%C5%B9r%C3%B3d%C5%82o%3A%20mises.org%0D%0AT%C5%82umaczenie%3A%20Marcin%20Pasikowski%0D%0A%0D%0A%0D%0A%5BArtyku%C5%82%20ten%20jest%20fragmentem%20An%20Austrian%20Perspective%20on%20the%20History%20of%20Economic%20Thought%2C%20vol.%201%2C%20Economic%20Thought%20Before%20Adam%20Smith%5D.%0D%0A%0D%0AOdchodz%C4%85c%20od%20tematu%20prote" title="Wykop"><img src="http://rothbard.pl/wp-content/plugins/sociable-polska-edycja/images/wykop.png" title="Wykop" alt="Wykop" /></a></li>
	<li><a rel="nofollow"  target="_blank" href="http://www.google.com/buzz/post?message=Autor%3A%20Murray%20N.%20Rothbard%0D%0A%C5%B9r%C3%B3d%C5%82o%3A%20mises.org%0D%0AT%C5%82umaczenie%3A%20Marcin%20Pasikowski%0D%0A%0D%0A%0D%0A%5BArtyku%C5%82%20ten%20jest%20fragmentem%20An%20Austrian%20Perspective%20on%20the%20History%20of%20Economic%20Thought%2C%20vol.%201%2C%20Economic%20Thought%20Before%20Adam%20Smith%5D.%0D%0A%0D%0AOdchodz%C4%85c%20od%20tematu%20prote&amp;url=http%3A%2F%2Frothbard.pl%2Fartykuly%2Fkopernik-i-ilosciowa-teoria-pieniadza%2F" title="Google Buzz"><img src="http://rothbard.pl/wp-content/plugins/sociable-polska-edycja/images/buzz.png" title="Google Buzz" alt="Google Buzz" /></a></li>
	<li><a rel="nofollow"  target="_blank" href="http://www.gwar.pl/DodajGwar.html?u=http%3A%2F%2Frothbard.pl%2Fartykuly%2Fkopernik-i-ilosciowa-teoria-pieniadza%2F" title="Gwar"><img src="http://rothbard.pl/wp-content/plugins/sociable-polska-edycja/images/gwar.png" title="Gwar" alt="Gwar" /></a></li>
	<li><a rel="nofollow"  target="_blank" href="http://www.google.com/bookmarks/mark?op=edit&amp;bkmk=http%3A%2F%2Frothbard.pl%2Fartykuly%2Fkopernik-i-ilosciowa-teoria-pieniadza%2F&amp;title=Kopernik%20i%20ilo%C5%9Bciowa%20teoria%20pieni%C4%85dza&amp;annotation=Autor%3A%20Murray%20N.%20Rothbard%0D%0A%C5%B9r%C3%B3d%C5%82o%3A%20mises.org%0D%0AT%C5%82umaczenie%3A%20Marcin%20Pasikowski%0D%0A%0D%0A%0D%0A%5BArtyku%C5%82%20ten%20jest%20fragmentem%20An%20Austrian%20Perspective%20on%20the%20History%20of%20Economic%20Thought%2C%20vol.%201%2C%20Economic%20Thought%20Before%20Adam%20Smith%5D.%0D%0A%0D%0AOdchodz%C4%85c%20od%20tematu%20prote" title="Google Bookmarks"><img src="http://rothbard.pl/wp-content/plugins/sociable-polska-edycja/images/googlebookmark.png" title="Google Bookmarks" alt="Google Bookmarks" /></a></li>
	<li><a rel="nofollow"  target="_blank" href="http://nasza-klasa.pl/sledzik?shout=Kopernik%20i%20ilo%C5%9Bciowa%20teoria%20pieni%C4%85dza%20-%20http%3A%2F%2Frothbard.pl%2Fartykuly%2Fkopernik-i-ilosciowa-teoria-pieniadza%2F" title="Śledzik"><img src="http://rothbard.pl/wp-content/plugins/sociable-polska-edycja/images/sledzik.png" title="Śledzik" alt="Śledzik" /></a></li>
	<li><a rel="nofollow"  target="_blank" href="http://grono.net/pub/page/link/urlfetch/?url=http%3A%2F%2Frothbard.pl%2Fartykuly%2Fkopernik-i-ilosciowa-teoria-pieniadza%2F&amp;title=Kopernik%20i%20ilo%C5%9Bciowa%20teoria%20pieni%C4%85dza" title="Grono.net"><img src="http://rothbard.pl/wp-content/plugins/sociable-polska-edycja/images/grono.png" title="Grono.net" alt="Grono.net" /></a></li>
	<li class="sociablelast"><a rel="nofollow"  target="_blank" href="http://flaker.pl/add2flaker.php?title=Kopernik%20i%20ilo%C5%9Bciowa%20teoria%20pieni%C4%85dza&amp;url=http%3A%2F%2Frothbard.pl%2Fartykuly%2Fkopernik-i-ilosciowa-teoria-pieniadza%2F" title="Flaker"><img src="http://rothbard.pl/wp-content/plugins/sociable-polska-edycja/images/flaker.png" title="Flaker" alt="Flaker" /></a></li>
</ul>
</div>
]]></content:encoded>
			<wfw:commentRss>http://rothbard.pl/artykuly/kopernik-i-ilosciowa-teoria-pieniadza/feed/</wfw:commentRss>
		<slash:comments>0</slash:comments>
		</item>
		<item>
		<title>Merkantylizm w Anglii</title>
		<link>http://rothbard.pl/artykuly/merkantylizm-w-anglii/</link>
		<comments>http://rothbard.pl/artykuly/merkantylizm-w-anglii/#comments</comments>
		<pubDate>Tue, 27 Jul 2010 14:23:08 +0000</pubDate>
		<dc:creator>lukasz</dc:creator>
				<category><![CDATA[Artykuły]]></category>

		<guid isPermaLink="false">http://rothbard.pl/?p=300</guid>
		<description><![CDATA[Autor: Murray N. Rothbard Źródło: mises.org Tłumaczenie: Krzysztof Miklaszewski [Fragment książki An Austrian Perspective on the History of Economic Thought, vol. 1, Economic Thought Before Adam Smith.] W szesnastym wieku Anglia rozpoczęła szybki marsz ku swej ekonomicznej i przemysłowej potędze. Jednak angielska monarchia niezamierzenie robiła co tylko było w jej mocy, by za pomocą merkantylistycznych [...]]]></description>
			<content:encoded><![CDATA[<p><strong>Autor: </strong>Murray N. Rothbard<br />
<strong>Źródło: </strong><a href="http://mises.org/daily/4433">mises.org</a><br />
<strong>Tłumaczenie: </strong>Krzysztof Miklaszewski</p>
<hr /><strong> </strong></p>
<p>[Fragment książki <a href="http://mises.org/resources/3985/Economic-Thought-Before-Adam-Smith-An-Austrian-Perspective-on-the-History-of-Economic-Thought-Volume-I"><em>An Austrian Perspective on the History of Economic Thought</em>, vol. 1, <em>Economic Thought Before Adam Smith</em></a>.]</p>
<p>W szesnastym wieku Anglia rozpoczęła szybki marsz ku swej  ekonomicznej i przemysłowej potędze. Jednak angielska monarchia  niezamierzenie robiła co tylko było w jej mocy, by za pomocą  merkantylistycznych regulacji skrępować ten rozwój. Działania te  kończyły się jednak niepowodzeniem, gdyż z różnorakich powodów prawa te  były nie do wyegzekwowania. Przez kilka stuleci gospodarka angielska  opierała się na produkcji wełny, która była też jej najważniejszym  dobrem eksportowym. Była wysyłana w wielkich ilościach do Flandrii i  Florencji, gdzie przetwarzano ją w sukno. Do początku wieku czternastego  kwitnący handel wełną zapewniał eksport średnio 35 tys. worków rocznie.  Oczywiście natychmiast wkroczyło państwo opodatkowując, regulując i  ograniczając.</p>
<p>Głównym narzędziem fiskalnym finansującym poczynania rządu w Anglii  było tzw. funtowe — podatek obciążający eksport wełny i cło na import  wełnianego sukna. Było ono wciąż podnoszone, aby sfinansować kosztowne i  długotrwałe wojny. W latach czterdziestych XIV wieku król Edward  przyznał monopol na eksport wełny wąskiemu gronu kupców, w zamian  obciążając ich obowiązkiem ściągania na jego rzecz podatków od wełny. Ów  monopol miał na celu wyrzucenie z interesu Włochów i innych kupców  spoza Anglii, którzy zdominowali ten sektor handlu.</p>
<p>Jednakże w ciągu następnej dekady cieszący się monopolem kupcy  zbankrutowali i król Edward w końcu rozszerzył przywilej na  kilkusetosobową grupę, zwaną Kompanią Kupców Składu. Wełna przeznaczona  na eksport musiała być zaokrętowana w określonych miastach, znajdujących  się pod auspicjami Kompanii i eksportowano ją wyłącznie do określonego  miejsca na kontynencie, którym do końca XIV wieku było Calais,  znajdujące się wówczas pod angielską kontrolą. Monopol Kompanii nie  obejmował handlu z państwami włoskimi, za to skutecznie kontrolował  handel we Flandrii, która była głównym importerem angielskiej wełny.</p>
<p>Kompania wkrótce zaczęła korzystać ze swojej uprzywilejowanej, mocno  okrzepłej pozycji w typowy dla monopolisty sposób — wymuszając niższe  ceny skupu od angielskich hodowców owiec i zawyżając je odbiorcom z  Calais i Flandrii. Na krótszą metę ów system był korzystny dla Kompanii,  która była w stanie odzyskać z nawiązką koszty poniesione na rzecz  króla, ale w dłuższym okresie angielski handel wełną został  nieodwracalnie zakłócony. Sztuczna luka pomiędzy cenami wełny krajowej i  zagranicznej zniechęciła angielskich producentów oraz zmniejszyła popyt  na wełnę za granicą. Do połowy XV wieku średni roczny eksport wełny  skurczył się aż do 8 tys. worków.</p>
<p>Jedyną korzyścią dla Anglików płynącą z tej katastrofalnej polityki  (poza krótkotrwałą korzyścią dla króla Edwarda i członków Kompanii) było  niezamierzone wsparcie i wzmocnienie produkcji angielskiego sukna.  Sukiennicy mogli odtąd czerpać korzyści ze sztucznie zaniżonej ceny  wyrobów wełnianych, jak i ze sztucznie zawyżonej ich ceny za granicą. Po  raz kolejny rynek zdołał przechytrzyć władzę. Do połowy XV wieku w  Anglii produkowano w ogromnych ilościach wysokiej jakości, kosztowne  tkaniny, szczególnie w zachodniej części kraju, gdzie wartkie rzeki  dostarczały wodę w ilości zaspokajającej potrzeby przędzalni. Miasto  Bristol stało się zaś głównym portem zarówno dla eksportu, jak i  importu.</p>
<p>W ciągu szesnastego stulecia powstał w Anglii nowy rodzaj sukna,  który wkrótce potem zdominował przemysł włókienniczy. Był on tańszy w  produkcji i znacznie lżejszy, toteż nadawał się na eksport do krajów o  cieplejszym klimacie. Był też dużo bardziej odpowiedni do barwienia i  zdobienia, dzięki czemu można było poddać obróbce każde pojedyncze  włókno. Dzięki nowej technice produkcji przędzalnie nie musiały dłużej  korzystać z bieżącej wody i już wkrótce warsztaty rozprzestrzeniły się  po całym kraju. Dotarły również do miejsc niezwiązanych wcześniej z  sukiennictwem, takich jak Norwich i Rye, znajdujących się w pobliżu  Londynu. Stolica była największym rynkiem zbytu sukna, więc  umiejscowienie przędzalni bliżej miasta znacznie obniżyło koszty  transportu. Co więcej, na południowym wschodzie Anglii hodowano rasę  owiec o grubszej wełnie, znacznie lepszej do produkcji nowej odmiany  sukna. Nowe przedsiębiorstwa z rolniczych okolic Londynu były również w  stanie zatrudniać utalentowanych protestanckich tkaczy, którzy uciekli  przed prześladowaniami z Francji i Niderlandów. A najważniejszy w tym  wszystkim był fakt, iż rozprzestrzenienie się produkcji po wsiach i  miasteczkach umożliwiło uwolnienie się przemysłu tekstylnego z okowów  nakładanych przez skostniałą organizację cechową i od jej przestarzałych  technologii, dominujących w miastach tradycyjnie słynących z produkcji  sukna.</p>
<p>Od tamtej pory eksportowano rocznie ponad 100 tys. worków sukna,  podczas gdy ledwie dwieście lat wcześniej wysyłano za granicę kilka  tysięcy worków.. Wdrażano coraz bardziej skomplikowane techniki  produkcji i innowacje. Wprowadzając system produkcji nakładczej, kupcy  płacili rzemieślnikom za obrobienie sztuki sukna, będącej własnością  kupca, nie rzemieślnika. Co więcej, pojawiła się instytucja pośrednika  rynkowego: brokerzy włókienniczy pośredniczyli między tkaczami a  prządkami. Na końcu łańcucha produkcyjnego znajdowali się z kolei kupcy  specjalizujący się wyłącznie w handlu suknem.</p>
<p>Patrząc z obawą na szybko rosnącą, efektywną konkurencję,  rzemieślnicy cechowi oraz właściciele starych przędzalni zwrócili się do  aparatu państwowego, by skrępować ręce zupełnie nowym konkurentom.</p>
<p>Jak podaje prof. Miskimin:</p>
<blockquote><p><em>„Jak to zwykle bywa w okresie ewolucji, starsza,  bardziej okrzepła grupa interesu zwróciła się do rządu o ochronę przed  nowym, bardziej innowacyjnym konkurentem, szukając rozwiązań które  umożliwiłyby przetrwanie ich dotychczasowemu monopolowi.”</em></p></blockquote>
<p>Rząd w odpowiedzi wprowadził w 1555 r. Akt o Tkaczach, który  drastycznie ograniczał możliwości warsztatów tkackich znajdujących się  poza miastami, zezwalając na posiadanie co najwyżej dwóch krosien  tkackich. Jednakże liczne wyjątki od tej reguły osłabiły moc samego  aktu, zaś pozostałe ustawy dotyczące kontrolowania płac czy też  ograniczania konkurencji, w celu podtrzymania poprzednich metod wyrobu  sukna pozostały martwym prawem, gdyż zabrakło instrumentów do ich  egzekwowania.</p>
<p>Wobec takiego obrotu sytuacji angielski rząd wybrał rozwiązanie inne  niż wspieranie starych miejskich gildii, czyli po prostu ograniczanie  konkurencji. Poskutkowało to jednak tylko odizolowaniem warsztatów  stosujących przestarzałe technologie i przyspieszeniem ich upadku.  Przedsiębiorstwa spoza miast, a w szczególności te produkujące nowe  odmiany sukna, znajdowały się poza jurysdykcją gildii. Wobec tego  królowa Elżbieta wprowadziła w 1563 Statut o Rzemieślnikach, dzięki  któremu rząd mógł jawnie wesprzeć interesy gildii. Mistrzom  rzemieślniczym wyznaczono drastyczne limity mogących u nich pracować  uczniów. Środek ten miał na celu zdławienie rozwoju przedsiębiorstw,  osłabienie konkurencji oraz kartelizację przemysłu sukiennego. Długość  terminowania niezbędnego do uzyskania tytułu mistrza wydłużono  powszechnie do siedmiu lat, określono również maksymalne stawki  wynagrodzenia czeladników w całej Anglii.</p>
<p>Na przepisach Statutu skorzystały nie tylko przestarzałe,  nieefektywne, miejskie cechy rzemieślnicze, ale także wielcy posiadacze  ziemscy, nie tracący już robotników rolnych, znajdujących wcześniej  zatrudnienie w lepiej płatnym przemyśle sukienniczym. Jednym z  oficjalnych celów Aktu o Rzemieślnikach było odgórne wprowadzenie  pełnego zatrudnienia. Siłę roboczą miano zaś przydzielać  administracyjnie do określonych prac, kierując się systemem tak zwanych  priorytetów — najwyższy priorytet przypisano państwu, które usiłowało  zmusić pracowników do pozostania przy rolnictwie i nie pozwolić im  szukać lepszych perspektyw gdzie indziej. Aby móc z kolei parać się  handlem lub rzemiosłem wymagano od tamtej pory licznych kwalifikacji i  uprawnień, tak więc kupcy i rzemieślnicy mogli cieszyć się kartelizacją  ich profesji. Również posiadacze ziemscy byli zachwyceni przypisaniem  robotników rolnych do pracy na farmach przy niższym wynagrodzeniu.</p>
<p>Gdyby faktycznie udało się wprowadzić Akt o Rzemieślnikach, rozwój  przemysłowy Anglii mógłby zostać kompletnie sparaliżowany. Szczęśliwie  Anglia była o wiele bardziej zanarchizowana niż Francja i Akt nie był z  powodzeniem egzekwowany, szczególnie tam, gdzie najbardziej na niego  liczono — w nowych, szybko rozwijających się ośrodkach przemysłowych.</p>
<p>Nie tylko wieś znajdowała się poza kontrolą gildii i ich rządowego  sprzymierzeńca. Było tak też w przypadku szybko rozwijającego się  Londynu, w którym zwyczaj zezwalał każdemu członkowi gildii na paranie  się dowolną działalnością wytwórczą oraz zakazywał przejęcia ścisłej  kontroli nad jakąkolwiek gałęzią produkcji.</p>
<p>Rola Londynu jako wielkiego centrum eksportowego tkanin — wysyłanych w  większości do Antwerpii — tłumaczy częściowo gwałtowny rozwój tego  miasta w ciągu XVI wieku. Populacja Londynu w tym stuleciu rosła  trzykrotnie szybciej niż populacja reszty kraju: od 30-40 tysięcy na  początku wieku XVI do 250 tys. sto lat później. Jednakże kupcy londyńscy  nie byli zadowoleni z tego wolnorynkowego rozwoju, toteż władza zaczęła  wkraczać na rynek. Kupcy zabiegali w szczególności o monopol  eksportowy.</p>
<p>W 1486 miasto Londyn powołało do życia Towarzystwo Kupców-Podróżników  (Fellowship of the Merchant Adventurers), przyznające ekskluzywne  przywileje na eksport wełny swoim członkom. Dla kupców spoza Londynu  warunkiem uczestnictwa w Towarzystwie było uiszczenie znacznej opłaty.  Jedenaście lat później król i Parlament zadecydowali, że każdy kupiec,  chcący eksportować swoje towary do Niderlandów był zobowiązany płacić ją  Towarzystwu i stosować się do jego regulacji.</p>
<p>Rząd wzmocnił monopol Towarzystwa w połowie XVI wieku. Wpierw kupcy  hanzeatyccy zostali pozbawieni swoich dawnych praw do eksportu sukna do  Niderlandów. Pięć lat później podniesiono cło na sukno importowane,  jednocześnie zapewniając dalsze przywileje rodzimym wytwórcom i mocniej  wiążąc finansowo kupców sukiennych z rządem. Wreszcie, w 1564 roku, za  panowania królowej Elżbiety I, Towarzystwo zostało zrestrukturyzowane  poprzez wprowadzenie oligarchicznej kontroli.</p>
<p>Jednakże pod koniec XVI wieku potężne Towarzystwo zaczęło tracić na  znaczeniu. Wojna Anglii z Hiszpanią oraz hiszpańskimi Niderlandami  przyniosła mu utratę Antwerpii, co poskutkowało odcięciem Towarzystwa na  całe XVII stulecie od Niemiec. Monopol eksportowy do Niderlandów i  Niemiec został w końcu zniesiony po rewolucji roku 1688.</p>
<p>Pouczające są również losy angielskiego perkalu, szczególnie na tle  uciskanego francuskiego przemysłu. Potężne lobby przemysłu wełnianego  zdołało uzyskać zakaz importu perkali do Anglii w 1700 roku, choć  rodzimym manufakturom pozwolono go wytwarzać. Poskutkowało to gwałtownym  rozwojem angielskich wytwórni perkalu, tak więc, gdy angielskiemu  wełnianemu lobby udało się zakazać używania perkalu w 1720 roku (Akt o  Perkalu), angielskie manufaktury były już wystarczająco silne, by móc  eksportować swoje towary, mimo zakazu.</p>
<p>W międzyczasie przemyt perkalu trwał w najlepsze, również na potrzeby  rynku wewnętrznego — wszystko dzięki temu, że zakaz nie był egzekwowany  w Anglii tak surowo, jak we Francji. Następnie w 1735 roku angielskie  lobby bawełniane uzyskało zezwolenie na tkanie i barwienie „barchanu”,  mieszaniny bawełny oraz sukna, będącego najpopularniejszą w Anglii  odmianą perkalu. W konsekwencji krajowy przemysł bawełniano-tekstylny  był w stanie się rozwijać i zapewnić Anglii rozkwit w XVIII wieku.</p>
<p>W systemie angielskiego merkantylizmu kluczowa była rola Korony w  nadawaniu przywilejów i monopoli — wyłączności produkowania i  sprzedawania towarów na rynku krajowym i zagranicznym. Rozdawanie  monopoli osiągnęło swój szczyt za panowania królowej Elżbiety I  (1558-1603), u schyłku drugiej połowy XVI wieku. Cytując profesora  historii S.T. Bindoff`a:</p>
<blockquote><p><em>„to restrykcyjne postępowanie niczym gigantyczna  ośmiornica oplotło zaciskającymi się mackami wiele gałęzi angielskiego  handlu i przemysłu” i „w ostatniej dekadzie rządów Elżbiety I zaledwie  kilka dóbr codziennego użytku: węgiel, mydło, krochmal, żelazo, skóra,  ksiązki, wino, owoce — było wolnych od patentów i monopoli”.</em></p></blockquote>
<p>Bindoff w błyskotliwy sposób opisuje, w jaki sposób lobbyści  skłaniali królewskich dworzan, mamiąc ich korzyściami finansowymi, do  wspierania monopoli oraz nadawania przywilejów:</p>
<blockquote><p><em>„owo sponsorowanie zwykle było zaledwie drobnym  epizodem w wielkiej grze o władzę i zaszczyty, wirującej i kołyszącej  się nieprzerwanie u stopni królewskiego tronu”. </em></p></blockquote>
<p>Raz pozyskawszy swe przywileje, monopoliści uzbrojeni zostali we  władzę odnajdywania i wykorzeniania odtąd nielegalnej już konkurencji.  Bindoff pisze na ten temat:</p>
<blockquote><p><em>„Producenci saletry, obdarzeni przywilejem wyrabiania  prochu strzelniczego, przeszukiwali każdy dom w poszukiwaniu soli  azotowych, surowca służącego do wyrobu ich produktu. Słudzy monopolu  karcianego wkraczali do sklepów w poszukiwaniu kart pozbawionych  pieczątki, zastraszając właścicieli groźbą wezwania przed odległy sąd i  zmuszając tym samym do respektowania monopolistycznego przywileju.  Istotnie, prawo do kontrolowania było monopoliście niezbędne do  eliminowania konkurencji i pozostawiania sobie wolnej ręki przy  ustalaniu cen swoich wyrobów”.</em></p></blockquote>
<p>Takie ograniczenie konkurencji skutkowało, czego można było  oczekiwać, spadkiem jakości i wzrostem cen, niekiedy nawet o 400  procent.</p>

<div class="sociable">
<div class="sociable_tagline">
<strong>Podziel się z innymi na:</strong>
</div>
<ul>
	<li class="sociablefirst"><a rel="nofollow"  target="_blank" href="http://rothbard.pl/feed/" title="RSS"><img src="http://rothbard.pl/wp-content/plugins/sociable-polska-edycja/images/rss.png" title="RSS" alt="RSS" /></a></li>
	<li><a rel="nofollow"  target="_blank" href="http://www.facebook.com/share.php?u=http%3A%2F%2Frothbard.pl%2Fartykuly%2Fmerkantylizm-w-anglii%2F&amp;t=Merkantylizm%20w%20Anglii" title="Facebook"><img src="http://rothbard.pl/wp-content/plugins/sociable-polska-edycja/images/facebook.png" title="Facebook" alt="Facebook" /></a></li>
	<li><a rel="nofollow"  target="_blank" href="http://twitter.com/home?status=Merkantylizm%20w%20Anglii%20-%20http%3A%2F%2Frothbard.pl%2Fartykuly%2Fmerkantylizm-w-anglii%2F" title="Twitter"><img src="http://rothbard.pl/wp-content/plugins/sociable-polska-edycja/images/twitter.png" title="Twitter" alt="Twitter" /></a></li>
	<li><a rel="nofollow"  target="_blank" href="http://blip.pl/dashboard?body=Merkantylizm%20w%20Anglii%20-%20http%3A%2F%2Frothbard.pl%2Fartykuly%2Fmerkantylizm-w-anglii%2F" title="Blip"><img src="http://rothbard.pl/wp-content/plugins/sociable-polska-edycja/images/blip.png" title="Blip" alt="Blip" /></a></li>
	<li><a rel="nofollow"  target="_blank" href="http://www.wykop.pl/dodaj/link/url,http%3A%2F%2Frothbard.pl%2Fartykuly%2Fmerkantylizm-w-anglii%2F,title,Merkantylizm%20w%20Anglii,desc,Autor%3A%20Murray%20N.%20Rothbard%0D%0A%C5%B9r%C3%B3d%C5%82o%3A%20mises.org%0D%0AT%C5%82umaczenie%3A%20Krzysztof%20Miklaszewski%0D%0A%0D%0A%20%0D%0A%0D%0A%5BFragment%20ksi%C4%85%C5%BCki%20An%20Austrian%20Perspective%20on%20the%20History%20of%20Economic%20Thought%2C%20vol.%201%2C%20Economic%20Thought%20Before%20Adam%20Smith.%5D%0D%0A%0D%0AW%20szesnastym%20wieku%20Anglia%20ro" title="Wykop"><img src="http://rothbard.pl/wp-content/plugins/sociable-polska-edycja/images/wykop.png" title="Wykop" alt="Wykop" /></a></li>
	<li><a rel="nofollow"  target="_blank" href="http://www.google.com/buzz/post?message=Autor%3A%20Murray%20N.%20Rothbard%0D%0A%C5%B9r%C3%B3d%C5%82o%3A%20mises.org%0D%0AT%C5%82umaczenie%3A%20Krzysztof%20Miklaszewski%0D%0A%0D%0A%20%0D%0A%0D%0A%5BFragment%20ksi%C4%85%C5%BCki%20An%20Austrian%20Perspective%20on%20the%20History%20of%20Economic%20Thought%2C%20vol.%201%2C%20Economic%20Thought%20Before%20Adam%20Smith.%5D%0D%0A%0D%0AW%20szesnastym%20wieku%20Anglia%20ro&amp;url=http%3A%2F%2Frothbard.pl%2Fartykuly%2Fmerkantylizm-w-anglii%2F" title="Google Buzz"><img src="http://rothbard.pl/wp-content/plugins/sociable-polska-edycja/images/buzz.png" title="Google Buzz" alt="Google Buzz" /></a></li>
	<li><a rel="nofollow"  target="_blank" href="http://www.gwar.pl/DodajGwar.html?u=http%3A%2F%2Frothbard.pl%2Fartykuly%2Fmerkantylizm-w-anglii%2F" title="Gwar"><img src="http://rothbard.pl/wp-content/plugins/sociable-polska-edycja/images/gwar.png" title="Gwar" alt="Gwar" /></a></li>
	<li><a rel="nofollow"  target="_blank" href="http://www.google.com/bookmarks/mark?op=edit&amp;bkmk=http%3A%2F%2Frothbard.pl%2Fartykuly%2Fmerkantylizm-w-anglii%2F&amp;title=Merkantylizm%20w%20Anglii&amp;annotation=Autor%3A%20Murray%20N.%20Rothbard%0D%0A%C5%B9r%C3%B3d%C5%82o%3A%20mises.org%0D%0AT%C5%82umaczenie%3A%20Krzysztof%20Miklaszewski%0D%0A%0D%0A%20%0D%0A%0D%0A%5BFragment%20ksi%C4%85%C5%BCki%20An%20Austrian%20Perspective%20on%20the%20History%20of%20Economic%20Thought%2C%20vol.%201%2C%20Economic%20Thought%20Before%20Adam%20Smith.%5D%0D%0A%0D%0AW%20szesnastym%20wieku%20Anglia%20ro" title="Google Bookmarks"><img src="http://rothbard.pl/wp-content/plugins/sociable-polska-edycja/images/googlebookmark.png" title="Google Bookmarks" alt="Google Bookmarks" /></a></li>
	<li><a rel="nofollow"  target="_blank" href="http://nasza-klasa.pl/sledzik?shout=Merkantylizm%20w%20Anglii%20-%20http%3A%2F%2Frothbard.pl%2Fartykuly%2Fmerkantylizm-w-anglii%2F" title="Śledzik"><img src="http://rothbard.pl/wp-content/plugins/sociable-polska-edycja/images/sledzik.png" title="Śledzik" alt="Śledzik" /></a></li>
	<li><a rel="nofollow"  target="_blank" href="http://grono.net/pub/page/link/urlfetch/?url=http%3A%2F%2Frothbard.pl%2Fartykuly%2Fmerkantylizm-w-anglii%2F&amp;title=Merkantylizm%20w%20Anglii" title="Grono.net"><img src="http://rothbard.pl/wp-content/plugins/sociable-polska-edycja/images/grono.png" title="Grono.net" alt="Grono.net" /></a></li>
	<li class="sociablelast"><a rel="nofollow"  target="_blank" href="http://flaker.pl/add2flaker.php?title=Merkantylizm%20w%20Anglii&amp;url=http%3A%2F%2Frothbard.pl%2Fartykuly%2Fmerkantylizm-w-anglii%2F" title="Flaker"><img src="http://rothbard.pl/wp-content/plugins/sociable-polska-edycja/images/flaker.png" title="Flaker" alt="Flaker" /></a></li>
</ul>
</div>
]]></content:encoded>
			<wfw:commentRss>http://rothbard.pl/artykuly/merkantylizm-w-anglii/feed/</wfw:commentRss>
		<slash:comments>0</slash:comments>
		</item>
		<item>
		<title>Neomerkantylizm</title>
		<link>http://rothbard.pl/artykuly/291/</link>
		<comments>http://rothbard.pl/artykuly/291/#comments</comments>
		<pubDate>Tue, 20 Jul 2010 13:16:31 +0000</pubDate>
		<dc:creator>lukasz</dc:creator>
				<category><![CDATA[Artykuły]]></category>

		<guid isPermaLink="false">http://rothbard.pl/?p=291</guid>
		<description><![CDATA[Autor: Murray N. Rothbard Źródło: mises.org Tłumaczenie: Mateusz Benedyk [Tekst z 1986 roku] Protekcjonizm, choć zarzucony niejednokrotnie w praktyce a w teorii powszechnie krytykowany, zdaje się powracać i to ze wzmocnioną siłą. Propaganda protekcjonistów przywołuje co rusz przykład Japonii, która po klęsce w II wojnie światowej zadziwiła świat produkcją innowacyjnych produktów o wysokiej jakości i [...]]]></description>
			<content:encoded><![CDATA[<p><strong>Autor: </strong>Murray N. Rothbard<strong> </strong><br />
<strong>Źródło: </strong><a href="http://mises.org/daily/155">mises.org</a><strong> </strong><br />
<strong>Tłumaczenie: </strong>Mateusz Benedyk</p>
<hr />
[<em>Tekst z 1986 roku</em>]</p>
<p>Protekcjonizm, choć zarzucony niejednokrotnie w praktyce a w teorii powszechnie krytykowany, zdaje się powracać i to ze wzmocnioną siłą. Propaganda protekcjonistów przywołuje co rusz przykład Japonii, która po klęsce w II wojnie światowej zadziwiła świat produkcją innowacyjnych produktów o wysokiej jakości i niskich cenach. Wspomnienia czasów wojny zdominowały przekaz protekcjonistów, którzy ostrzegają przed nowym „japońskim imperializmem”, gorszym nawet od Pearl Harbor. Ów imperializm przejawia się ponoć w sprzedaży Amerykanom wysokiej klasy telewizorów, samochodów, mikroczipów itd. po cenach znacznie korzystniejszych niż czynią to firmy amerykańskie.</p>
<p>Czy nawałnica japońskich produktów to rzeczywiście zagrożenie, któremu rząd Stanów Zjednoczonych musi stawić czoła? A może nowa Japonia to błogosławieństwo dla amerykańskich konsumentów? Jeśli chcemy odpowiedzieć na te pytania, musimy mieć na uwadze to, że każde działanie rządu jest równoznaczne agresji. Wzywanie władz amerykańskich do interwencji jest zatem ponagleniem do użycia siły i przemocy w celu ograniczenia pokojowego handlu. Można mieć jedynie nadzieję, że protekcjoniści nie zechcą doprowadzić logiki siły do jej krańcowych stanów, jakie widzieliśmy w Hiroszimie i Nagasaki.</p>
<p><strong>Dbaj o konsumenta</strong></p>
<p>Próbując przedzierać się przez pogmatwaną sieć protekcjonistycznych argumentów, powinniśmy pamiętać o dwóch zasadniczych sprawach: (1) protekcjonizm oznacza użycie siły w celu ograniczenia handlu; (2) kluczowa jest zmiana sytuacji konsumentów. Nasze rozważania dowiodą, że w każdym rozpatrywanym przypadku działania protekcjonistów spowodują uszczerbek na majątku, wyzysk i straty dla konsumentów, nie tylko dla tych z zagranicy, lecz przede wszystkim dla amerykańskich. A jako że każdy z nas jest konsumentem, to protekcjonistyczne polityki oznaczają nałożenie na nas wszystkich grzywny, by korzyści odniosła uprzywilejowana, subsydiowana, nieefektywna grupa ludzi, którzy nie mogą poradzić sobie na nieskrępowanym, wolnym rynku.</p>
<p>Weźmy za przykład rzekome japońskie zagrożenie. Każda wymiana jest obopólnie korzystna. Korzystają zarówno japońscy producenci, jak i amerykańscy konsumenci. Gdyby tak nie było, do wymiany nie dochodziłoby. Jeśli ktoś chce ograniczyć ten handel, to próbuje powstrzymać Amerykanów przed osiągnięciem wysokiego poziomu życia, jaki jest możliwy dzięki nabywaniu tanich, japońskich produktów o wysokiej jakości. Zamiast tego mielibyśmy powrócić do używania gorszych i droższych produktów, z których już zrezygnowaliśmy. Nieefektywni producenci chcą nas zmusić do porzucenia tego, czego pragniemy i nabywania produktów niewydajnych firm. To zwykła grabież kosztem konsumentów.</p>
<p><strong>Cła i kontyngenty</strong></p>
<p>By zrozumieć skutki istnienia ceł, kontyngentów czy innych protekcjonistycznych ograniczeń, najlepiej zapomnieć na chwile o granicach politycznych. Co prawda są one ważne z innych przyczyn, nie mają jednak ekonomicznego znaczenia. Załóżmy dla przykładu, że każdy ze stanów USA jest osobnym państwem. Wtedy co chwilę słyszelibyśmy protekcjonistyczne pojękiwania, od których szczęśliwie jesteśmy wolni. Pomyślmy o tych utyskiwaniach producentów drogiej odzieży z Nowego Jorku lub Rhode Island, narzekających na „nieuczciwą”, „opartą na taniej sile roboczej” konkurencję ze strony różnych niedobrych typów z zagranicy — z Tennessee lub z Północnej Karoliny — lub <em>vice versa</em>.</p>
<p>Dzięki naszemu przykładowi widać wyraźnie absurd zamartwiania się bilansem płatniczym. Nikt nie troszczy się o bilans płatniczy Nowego Jorku względem New Jersey, czy Manhattanu względem Brooklynu, bo nie ma żadnych władz celnych, które prowadziłyby rejestr handlu i płatności między tymi regionami.</p>
<p>Jeśli pomyślimy o tym, to jasnym stanie się, że wprowadzenie przez Nowy Jork ceł na produkty z Północnej Karoliny jest czystym wyzyskiem nowojorskich konsumentów (jak i tych z Północnej Karoliny), sięgnięciem przez niezbyt wydajne biznesy po specjalny przywilej. Gdyby 50 stanów było osobnymi państwami, to protekcjoniści mogliby używać mieszaniny odwoływań do patriotyzmu i nieufności wobec obcych, by zakamuflować grabież konsumentów we własnym regionie.</p>
<p>Na szczęście cła pomiędzy stanami są zabronione przez konstytucję. Pomimo istnienia tej wyraźnej bariery oraz przy braku możliwości odwoływania się do nacjonalistycznych haseł, protekcjonistom udało się jednak wprowadzić międzystanowe cła w inny sposób. Jednym z celów ciągłego podnoszenia federalnej płacy minimalnej jest chęć wprowadzenia protekcjonistycznej bariery względem konkurencji niższych płac i kosztów w Północnej Karolinie i w innych południowych stanach przez firmy z Nowego Jorku i Nowej Anglii.</p>
<p>W 1966 roku, podczas sporów w Kongresie o podwyżkę federalnej płacy minimalnej, senator Jacob Javits (republikanin z Nowego Jorku) jawnie oświadczył, że popiera projekt ustawy głównie po to, by zaszkodzić konkurencji z południa, która zagrażała interesom nowojorskich firm tekstylnych. Płace na południu są generalnie niższe niż na północy, zatem przedsiębiorstwami najbardziej dotkniętymi podwyżką płacy minimalnej będą te z południa (stamtąd też będzie pochodziła większość nowych bezrobotnych).</p>
<p>Restrykcje w handlu międzystanowym wprowadza się także w imię bezpieczeństwa. Na przykład zorganizowane przez władze kartele producentów mleka w Nowym Jorku doprowadziły do zakazu importu mleka z pobliskiego New Jersey pod pozorem, że transport przez rzekę Hudson czyni produkt niebezpiecznym.</p>
<p>Jeśli cła i inne ograniczenia miałyby być korzystne dla danego kraju, to dlaczego nie miałyby być korzystne dla stanu lub regionu? Na tym poziomie działają przecież te same zasady. Podczas pierwszego amerykańskiego kryzysu gospodarczego — paniki roku 1819 — Detroit było małym, przygranicznym miastem, w którym mieszkało kilkaset osób. Powstały wtedy protekcjonistyczne projekty, na szczęście niewprowadzone nigdy w życie, by zakazać wszelkich „importów” spoza Detroit i zmusić tym samym mieszkańców do zakupów towarów produkowanych tylko na miejscu. Jeśli ktoś wprowadziłby takie restrykcje, to głód i śmierć spowodowałyby zanik wszelkich gospodarczych problemów mieszkańców Detroit.</p>
<p>Dlaczego zatem nie ograniczać lub wręcz zakazywać handlu, czyli „importów”, w obrębie miasta, dzielnicy, budynku a nawet rodziny? Dlaczego rodzina Jones nie miałaby wydać polecenia, na mocy którego żaden członek rodziny nie mógłby kupować dóbr i usług wyprodukowanych poza domem rodzinnym? Widmo śmierci głodowej szybko wybiłoby ludziom z głów te niedorzeczne marzenia o samowystarczalności.</p>
<p>Musimy zdać sobie wreszcie sprawę z tego, że takie absurdalne przykłady są konsekwencją stosowania logiki protekcjonizmu. Typowy protekcjonizm jest równie głupi, ale retoryce nacjonalizmu i granic państwowych udało się to ukryć.</p>
<p>Dochodzimy do wniosku, że protekcjonizm jest nie tylko nonsensowny, lecz także destrukcyjny dla gospodarczego dobrobytu. Nie żyjemy dziś, o ile w ogóle kiedykolwiek żyliśmy, w świecie samowystarczalnych rolników. Gospodarka rynkowa jest skomplikowaną siecią, pokrywającą cały świat. W jej ramach jednostki, regiony, kraje produkują to, w czym są relatywnie wydajne a następnie wymieniają swoje produkty na towary i usługi innych. Bez podziału pracy i opartego na nim handlu cały świat by głodował. Narzucanie protekcjonistycznych ograniczeń na system dobrowolnych wymian pęta i niszczy handel — źródło życia i dobrobytu. Protekcjonizm to postulat zmniejszenia bogactwa konsumentów i nadania specjalnego przywileju grupie mniej wydajnych producentów kosztem klientów i bardziej konkurencyjnych firm. Taki przywilej to bardzo destrukcyjny rodzaj rządowej interwencji, ponieważ niszczy handel pod przykrywką patriotyzmu.</p>
<p><strong>Ujemna kolej</strong></p>
<p>Szkodliwość protekcjonistycznych rozwiązań można pokazać także inaczej. Efekty ograniczeń w handlu można porównać do skutków odgórnego zadekretowania zwiększenia kosztów transportu pomiędzy regionami. Jednym z osiągnięć rewolucji przemysłowej, dzięki któremu głodujące masy mogły znacznie zwiększyć swój dobrobyt, była drastyczna redukcja kosztów transportu. Rozwój kolei na początku XIX wieku to przykład pierwszej w historii sytuacji, gdy towary można było tanio przewozić drogę lądową. Wcześniej tylko transport wodny (rzeczny, oceaniczny) był ekonomicznie opłacalny. Tani i łatwo dostępny handel lądowy oznaczał kres nieefektywnych, lokalnych monopoli. Dzięki temu zanotowano znaczny wzrost standardu życia wszystkich konsumentów. Protekcjoniści chcą zaś zniszczyć ów cudowny mechanizm rozwoju.</p>
<p>W połowie XIX wieku zauważył to Frederic Bastiat, wspaniały francuski wolnorynkowy ekonomista, który nazwał cła „ujemną koleją”. Szkodliwość protekcjonizmu jest podobna do destrukcji, jaką wywołałoby fizyczne niszczenie torów kolejowych, samolotów, statków i powrót do kosztownych sposobów transportów z przeszłości: górskimi szlakami, tratwami, żaglowcami.</p>
<p><strong> </strong></p>
<p><strong>„Sprawiedliwy” handel</strong></p>
<p>Spójrzmy teraz na najważniejsze argumenty, jakie przedstawiają zwolennicy protekcjonizmu. Mówią oni na przykład, że popierają konkurencję, z tym że musi ona być sprawiedliwa. Kiedy tylko ktoś zaczyna mówić o „sprawiedliwej konkurencji” lub o samej „sprawiedliwości”, musimy uważnie pilnować naszego portfela, bo zapewne mówca będzie chciał go uszczuplić. Prawdziwie „sprawiedliwa” wymiana to taka, na której warunki dobrowolnie zgodzili się zarówno kupujący jak i sprzedawca. Już średniowieczni scholastycy zdołali ustalić, że poza ceną rynkową nie ma „ceny sprawiedliwej”.</p>
<p>Cóż może być niesprawiedliwego w wolnorynkowej cenie? Zarzuca się, że niesprawiedliwa jest sytuacja, w której firma amerykańska musi konkurować z, dajmy na to, tajwańską, gdzie na płace wystarczy wydać połowę tego, co w Stanach Zjednoczonych. Rząd musi zatem zareagować i „wyrównać” poziom płac, nakładając cło na Tajwańczyków. Czy takie podejście nie doprowadziłoby jednak do uznania, że konsumentom nie wolno wybierać produktów firm o niskich kosztach, ponieważ niesprawiedliwe byłoby posiadanie kosztów niższych niż konkurenci? Identycznych argumentów może użyć firma z Nowego Jorku, jeśli chciałaby zaszkodzić konkurencji z Północnej Karoliny.</p>
<p>Zwolennicy protekcjonizmu nie próbują jednak wyjaśnić, dlaczego płace w Stanach są wyższe niż na Tajwanie. Nie dzieje się tak za sprawą zrządzenia losu. Amerykańscy pracodawcy, konkurując o pracowników, są skłonni tyle im płacić. Wynagrodzenia, tak jak wszystkie ceny rynkowe, są wynikiem istnienia określonej podaży i popytu. Amerykańscy pracodawcy ustalili po prostu popyt na wyższym poziomie. Wielkość tego popytu zależy z kolei od „marginalnej produktywności” pracy.</p>
<p>Popyt na każdy czynnik produkcji, w tym pracę, jest wynikiem produktywności tego czynnika, czyli tego jakiego przychodu można spodziewać się dzięki zatrudnieniu pracownika, wykorzystaniu funta cementu czy akra ziemi. Im większa produktywność czynnika, tym większy na niego popyt ze strony pracodawców. Praca Amerykanów kosztuje więcej niż praca Tajwańczyków, ponieważ jest znacznie bardziej produktywna. Dlaczego tak się dzieje? Pewną rolę odgrywają tu względne przewagi amerykańskich robotników w obszarze umiejętności i wykształcenia. Największa różnica bierze się jednak nie z osobistych kwalifikacji pracowników, lecz z lepszego wyposażenia kapitałowego, z jakim mamy do czynienia w Stanach. Im lepsze i większe wyposażenie kapitałowe przypadające na pracownika, tym większa produktywność i tym samym wyższe płace.</p>
<p>Podsumowując, skoro wynagrodzenia Amerykanów są przeciętnie dwa razy wyższe niż Tajwańczyków, to dzieje się tak, ponieważ na amerykańskiego pracownika przypada więcej kapitału, pracuje on przy użyciu większej liczby lepszych narzędzi i dzięki temu jest średnio dwa razy bardziej produktywny. Można powiedzieć, że w pewnym sensie nie jest „sprawiedliwe”, iż Amerykanin zarabia więcej niż obywatel Tajwanu, chociaż nie jest to zasługą jego osobistych talentów, tylko wynikiem poświęceń oszczędzających i inwestorów, którzy wyposażyli pracownika w lepsze narzędzia. Jednak poziom płac nie jest tylko wynikiem osobistych talentów, lecz także relatywnej rzadkości, a w Stanach Zjednoczonych robotnik jest znacznie rzadszy względem kapitału niż na Tajwanie.</p>
<p>Możemy to ująć w inny sposób. Dwukrotnie wyższy poziom płac w Stanach w porównaniu z Tajwanem nie oznacza, że koszty pracy są w Ameryce dwukrotnie wyższe. Jako że praca Amerykanów jest dwa razy bardziej produktywna, to wyższe jej ceny rekompensowane są wyższą wydajnością. Istnieje tendencja, by koszty pracy na jednostkowy produkt były równe w obu państwach. Mylenie poziomu płac z kosztem pracy, który zależy także od produktywności pracownika, to jeden z ważniejszych błędów, jakie popełniają zwolennicy protekcjonizmu.</p>
<p>Amerykańscy pracodawcy nie stoją zatem przed problemem „taniej pracy” na Tajwanie, ponieważ „droga praca” w Stanach Zjednoczonych to efekt konkurencji o rzadkie zasoby pracy w USA. Niezbyt wydajne tekstylne i motoryzacyjne amerykańskie przedsiębiorstwa mają problem nie tyle z tanią pracą na Tajwanie, co z tym, że inni amerykańscy pracodawcy są na tyle wydajni, iż chcą płacić tak dużo za usługi pracowników.</p>
<p>Wprowadzenie ceł czy kontyngentów w celu ochrony mniej wydajnych amerykańskich firm (odzieżowych, motoryzacyjnych, komputerowych itd.) będzie tym samym szkodziło nie tylko konsumentom w Stanach Zjednoczonych. Z powodu protekcjonistycznych polityk bardziej wydajne przedsiębiorstwa z USA nie będą mogły zatrudniać zasobów wykorzystywanych w niekompetentnych firmach, by rozwinąć produkcję i sprzedawać swoje produkty tak w kraju, jak i za granicą.</p>
<p><strong>Dumping</strong></p>
<p>Inni zwolennicy protekcjonistycznych zamachów na wolny rynek twierdzą, że problem tkwi nie tyle w niskich kosztach zagranicznych producentów, co raczej w fakcie, iż obce firmy działają nieuczciwie, sprzedając swe produkty amerykańskim konsumentom poniżej kosztów wytworzenia, czyli biorąc udział w haniebnej i grzesznej praktyce dumpingu. Dzięki użyciu dumpingu zagraniczne przedsiębiorstwa uzyskują nieusprawiedliwioną przewagę nad amerykańskimi producentami, którzy nigdy nie zniżają się do poziomu takich niecnych praktyk i dbają, by ceny zawsze pokrywały koszty. Jeśli jednak sprzedaż poniżej kosztów jest tak potężną bronią, to czemu nie stosują jej firmy na rynku krajowym?</p>
<p>Odpowiadając na zarzuty protekcjonistów, spójrzmy najpierw na sytuację konsumentów, zwłaszcza amerykańskich. Dlaczego ktoś miałby narzekać, jeśli konsumenci tak wyraźnie zyskują? Załóżmy, że Sony chce zaszkodzić amerykańskim konkurentom i sprzedaje telewizory za centa. Czy nie powinniśmy cieszyć się, widząc tak absurdalne zachowanie — ponoszenie poważnych strat, by subsydiować konsumpcję Amerykanów? Czy nie powinniśmy raczej zakrzyknąć: „Sony, subsydiuj nas bardziej!”? Jeśli chodzi o konsumentów, to im więcej dumpingu, tym dla nich lepiej.</p>
<p>Co jednak z biednymi amerykańskimi producentami telewizorów? Ich przychody z pewnością będą znacznie niższe, dopóki Sony chce rozdawać swoje telewizory prawie za darmo. Rozsądną taktyką dla RCA, Zenitha i innych byłoby wstrzymanie produkcji i sprzedaży aż do bankructwa Sony. Przypuśćmy jednak, że to RCA, Zenith i pozostali producenci bankrutują w wyniku wszczętej przez Sony wojny cenowej. Nawet w tym przypadku my, konsumenci, zyskalibyśmy. Zakłady upadających firm ciągle by przecież istniały i zostałyby zlicytowane. Amerykanie mogliby kupić je w drodze aukcji i wejść do branży produkcji telewizorów, wygrywając teraz konkurencję z Sony, dzięki znacznie niższym kosztom kapitału.</p>
<p>Przeciwnicy wolnego rynku od dziesięcioleci narzekają, że wiele firm uzyskało silną pozycje rynkową dzięki „drapieżnej obniżce cen”, czyli w wyniku doprowadzania mniejszych konkurentów do bankructwa przez sprzedaż poniżej kosztów, by następnie znacznie podnieść ceny i spijać śmietankę „monopolistycznych cen”. Konsumenci mieliby wówczas zyskiwać tylko w krótkim okresie, podczas wojny cenowej. W dłuższym horyzoncie czasowej ponosiliby jednak straty z powodu rzekomego monopolu. Teoria ekonomii wyraźnie pokazuje nam, że taka strategia byłaby nieskuteczna, firma traciłaby na dumpingu, a później nie mogłaby dyktować monopolistycznych cen. Można także dodać, że badania historyczne nie dostarczyły żadnego przykładu, gdy taka agresywna polityka cenowa przyniosłaby pożądane rezultaty (samych prób jej stosowania było niewiele).</p>
<p>Mówi się także o tym, że Japończycy (lub inna nacja) mogą pozwolić sobie na dumping, gdyż ich rząd chętnie subsydiuje straty japońskich firm. Po raz kolejny twierdzę, że powinniśmy z zachwytem powitać taką niedorzeczną politykę. Jeśli rząd Japonii naprawdę chce marnować rzadkie zasoby na podnoszenie amerykańskiej konsumpcji produktów Sony, to tym lepiej dla nas. Taka rządowa polityka jest równie autodestrukcyjna, jak ma to miejsce w przypadku sektora prywatnego. Z dumpingiem wiąże się jeszcze inne oskarżenie, nawet jeśli oskarżycielami są ekonomiści lub tzw. eksperci, zasiadający w urzędach ustalających poziom ceł. Nie istnieje możliwość, by zewnętrzny obserwator (tak ekonomista, jak i przedsiębiorca lub ekspert) ocenił poprawnie „koszty” innej firmy. Koszty nie są obiektywnym bytem, który można łatwo zmierzyć. Ich wysokość zależy od subiektywnych preferencji przedsiębiorcy, koszty zmieniają się wraz z preferencją czasową właściciela firmy, sytuacją etapu produkcji, którym dana firma się zajmuje.</p>
<p>Załóżmy, że handlarz owocami zakupił skrzynkę gruszek za 20$, po cenie 1$ za funt. Ów handlarz szacuje, że uda mu się sprzedać te owoce za 1.50$ za funt. Jednak nagle na rynku gruszek zachodzą niespodziewane zmiany i niemożliwą rzeczą jest sprzedaż gruszek po tak wysokiej cenie. Dochodzi do tego, że gruszki trzeba sprzedać po jakiejkolwiek cenie, bo wkrótce przestaną być zdatne do spożycia. Załóżmy, że gruszki można sprzedać po 70 centów za funt. Wtedy zewnętrzny obserwator mógłby stwierdzić, że nasz handlarz sprzedał gruszki „poniżej kosztu”.</p>
<p><strong> </strong></p>
<p><strong>Branże w stanie rozwoju</strong></p>
<p>Według kolejnego mitu zwolenników protekcjonizmu rząd powinien wprowadzić tymczasowo cła, by pomóc w rozwoju dopiero co powstających gałęzi przemysłu. Jak tylko firmy z nowych obszarów produkcji rozwiną się, trzeba zlikwidować wszelkie cła i dopuścić do konkurencji na rynku.</p>
<p>Sama teoria jest błędna, polityka do niej się stosująca dawała natomiast katastrofalne efekty. Nie ma bowiem powodów, by rząd chronił daną branżę przed konkurencją z zagranicy, a nie chronił przed konkurencją wewnątrz kraju.</p>
<p>Produkcja tworzyw sztucznych, telewizja czy branża komputerowa są względnie nowe, radziły sobie jednak nieźle bez specjalnej ochrony. Subsydiowanie nowej branży spowoduje przejście do niej zbyt wielkiego strumienia zasobów, doprowadzi do zniekształceń, które mogą trwale obniżyć wydajność danego sektora. To z kolei prowadzi zazwyczaj do podtrzymywania ochrony w nieskończoność. Zwolennicy takiego podejścia mylą firmę z ludzką osobą. Noworodek potrzebuje specjalnej opieki ze strony dorosłych, nowe przedsiębiorstwa poradzą sobie lepiej bez takiej opieki.</p>
<p><strong>Stare przemysły</strong></p>
<p>W ostatnich latach niewydajne, stare branże gospodarki lobbują na rzecz protekcjonizmu, używając „argumentu z uwiądu starczego”. Przemysł stalowy i motoryzacyjny narzekają, że potrzebują trochę czasu na oddech, chcą dokonać restrukturyzacji, by móc skutecznie konkurować z zagranicznymi firmami. Kilka lat ceł lub ograniczeń ilościowych miałoby dać im szansę na wprowadzenie odpowiednich programów naprawczych. Powyższa argumentacja ma równie wiele luk co postulat specjalnej ochrony młodych branż. W przypadku starych przemysłów byłoby zapewne jeszcze trudniej ocenić, czy niedołężni starcy doznali już magicznego odmłodzenia, niż to, kiedy młode przemysły dorosły. Producenci stali mają problemy z wydajnością od samego powstania branży, znaczny wiek nie wydaje się tu grać roli. Pierwsza kampania na rzecz protekcjonizmu w Stanach Zjednoczonych miała miejsce w 1820 roku a zapoczątkował ją sektor przetwórstwa żelaza (a potem także stali) z Pensylwanii, rozrośnięty monstrualnie od czasów wojny 1812 roku i poważnie zagrożony przez wydajną, zagraniczną konkurencję.</p>
<p><strong>Nieistniejący problem bilansu płatniczego</strong></p>
<p>Ostatni zestaw argumentów, który rozważymy, dotyczy tajemnic bilansu płatniczego. Poplecznicy wprowadzenia protekcjonizmu koncentrują się na horrorze importu, który przewyższa eksport. Uważają, że jeśli nie powstrzyma się sił rynkowych, to Amerykanie mogą doprowadzić do sytuacji, gdy wszystko kupują z zagranicy a sami nic nie eksportują, co będzie oznaczało ruinę amerykańskich przedsiębiorstw. Jeśli jednak eksport spadnie prawie do zera, to skąd Amerykanie wezmą pieniądze na zakup zagranicznych towarów? Bilans płatniczy jest pseudo-problemem, który został stworzony z powodu istnienia statystyk celnych.</p>
<p>Kiedy istniał standard złota, to deficyt w bilansie płatniczym stanowił problem, ale tylko z powodu natury bankowości opartej na rezerwie cząstkowej. Kiedy amerykańskie banki, zachęcane przez Fed lub poprzednie formy banku centralnego, zwiększały podaż pieniądza i kredytu, prowadziło to do wzrostu cen w Stanach Zjednoczonych, co z kolei osłabiało eksport i uatrakcyjniało import. Za sprowadzane towary trzeba było zapłacić a wówczas oznaczało to odpływ z kraju złota. Jednoczesny wzrost kredytu i odpływ złota stawiał banki w nieciekawej sytuacji. Zagrożenie niewypłacalnością zmuszało do wstrzymania wzrostu kredytu, co wywoływało recesję i odwracało deficyt bilansu płatniczego, dzięki czemu złoto wracało do kraju.</p>
<p>Wraz z nadejściem ery pustego pieniądza bilans płatniczy kompletnie stracił na znaczeniu. Złoto nie jest już bowiem środkiem wyrównywania bilansu. W zasadzie nie ma w ogóle deficytu w bilansie płatniczym. To prawda, że w ostatnich latach import był od eksportu większy o jakieś 150 miliardów dolarów rocznie. Nie oznaczało to jednak odpływu złota. Dolary także nie „wyciekały”. Rzekomy deficyt pokrywały inwestycje obcokrajowców w dolarach: w nieruchomości, dobra kapitałowe, obligacje rządowe, rachunki bankowe.</p>
<p>Inwestycje obcokrajowców w dolary pozwalały utrzymywać jego wysoki kurs, co pozwalało na dokonywanie tanich zakupów za granicą. Zamiast martwić się tą sytuacją, powinniśmy się cieszyć, że ktoś inny chce finansować nasz tani import. Jedynym problemem jest to, że ta bonanza dobiega końca, jako że dolar jest coraz tańszy a eksport droższy.</p>
<p>Dochodzimy do wniosku, że argumenty zwolenników protekcjonizmu, choć na pierwszy rzut oka atrakcyjne, są w rzeczywistości zbiorem niedorzeczności. Pokazują one brak znajomości podstaw ekonomicznej analizy. Niektóre argument to żałosne repliki siedemnastowiecznych haseł merkantylizmu, takich jak np. rzekomy problem deficytu handlowego Stanów Zjednoczonych, nie całkowity, lecz dajmy na to z Japonią.</p>
<p>Czy naprawdę musimy powtarzać argumenty nieco bardziej wyrafinowanych merkantylistów z XVIII wieku, że deficyty/nadwyżki handlowe z różnymi krajami znoszą się wzajemnie, i dlatego powinniśmy obserwować jedynie ogólny bilans handlowy (nie wspominając już o tym, że ogólny bilans to też nie problem)? Nie musimy jednak czytać na nowo ekonomicznej literatury, żeby zdać sobie sprawę, że poparcie dla protekcjonizmu bierze się nie z bezsensownych teorii, lecz z chęci zdobycia specjalnego przywileju kosztem konsumentów i bardziej wydajnych konkurentów.</p>
<p>Pośród grup interesu, które używają polityki do represjonowania i grabienia reszty ludności, protekcjoniści zasłużenie zajmują czołowe miejsce. Najwyższy czas raz na zawsze pozbyć się tych pasożytów i potraktować ich z zasłużonym brakiem szacunku.</p>

<div class="sociable">
<div class="sociable_tagline">
<strong>Podziel się z innymi na:</strong>
</div>
<ul>
	<li class="sociablefirst"><a rel="nofollow"  target="_blank" href="http://rothbard.pl/feed/" title="RSS"><img src="http://rothbard.pl/wp-content/plugins/sociable-polska-edycja/images/rss.png" title="RSS" alt="RSS" /></a></li>
	<li><a rel="nofollow"  target="_blank" href="http://www.facebook.com/share.php?u=http%3A%2F%2Frothbard.pl%2Fartykuly%2F291%2F&amp;t=Neomerkantylizm" title="Facebook"><img src="http://rothbard.pl/wp-content/plugins/sociable-polska-edycja/images/facebook.png" title="Facebook" alt="Facebook" /></a></li>
	<li><a rel="nofollow"  target="_blank" href="http://twitter.com/home?status=Neomerkantylizm%20-%20http%3A%2F%2Frothbard.pl%2Fartykuly%2F291%2F" title="Twitter"><img src="http://rothbard.pl/wp-content/plugins/sociable-polska-edycja/images/twitter.png" title="Twitter" alt="Twitter" /></a></li>
	<li><a rel="nofollow"  target="_blank" href="http://blip.pl/dashboard?body=Neomerkantylizm%20-%20http%3A%2F%2Frothbard.pl%2Fartykuly%2F291%2F" title="Blip"><img src="http://rothbard.pl/wp-content/plugins/sociable-polska-edycja/images/blip.png" title="Blip" alt="Blip" /></a></li>
	<li><a rel="nofollow"  target="_blank" href="http://www.wykop.pl/dodaj/link/url,http%3A%2F%2Frothbard.pl%2Fartykuly%2F291%2F,title,Neomerkantylizm,desc,Autor%3A%20Murray%20N.%20Rothbard%20%0D%0A%C5%B9r%C3%B3d%C5%82o%3A%20mises.org%20%0D%0AT%C5%82umaczenie%3A%20Mateusz%20Benedyk%0D%0A%0D%0A%0D%0A%5BTekst%20z%201986%20roku%5D%0D%0A%0D%0AProtekcjonizm%2C%20cho%C4%87%20zarzucony%20niejednokrotnie%20w%20praktyce%20a%20w%20teorii%20powszechnie%20krytykowany%2C%20zdaje%20si%C4%99%20powraca%C4%87%20i%20to%20ze%20wzmocnion%C4%85%20si%C5%82%C4%85" title="Wykop"><img src="http://rothbard.pl/wp-content/plugins/sociable-polska-edycja/images/wykop.png" title="Wykop" alt="Wykop" /></a></li>
	<li><a rel="nofollow"  target="_blank" href="http://www.google.com/buzz/post?message=Autor%3A%20Murray%20N.%20Rothbard%20%0D%0A%C5%B9r%C3%B3d%C5%82o%3A%20mises.org%20%0D%0AT%C5%82umaczenie%3A%20Mateusz%20Benedyk%0D%0A%0D%0A%0D%0A%5BTekst%20z%201986%20roku%5D%0D%0A%0D%0AProtekcjonizm%2C%20cho%C4%87%20zarzucony%20niejednokrotnie%20w%20praktyce%20a%20w%20teorii%20powszechnie%20krytykowany%2C%20zdaje%20si%C4%99%20powraca%C4%87%20i%20to%20ze%20wzmocnion%C4%85%20si%C5%82%C4%85&amp;url=http%3A%2F%2Frothbard.pl%2Fartykuly%2F291%2F" title="Google Buzz"><img src="http://rothbard.pl/wp-content/plugins/sociable-polska-edycja/images/buzz.png" title="Google Buzz" alt="Google Buzz" /></a></li>
	<li><a rel="nofollow"  target="_blank" href="http://www.gwar.pl/DodajGwar.html?u=http%3A%2F%2Frothbard.pl%2Fartykuly%2F291%2F" title="Gwar"><img src="http://rothbard.pl/wp-content/plugins/sociable-polska-edycja/images/gwar.png" title="Gwar" alt="Gwar" /></a></li>
	<li><a rel="nofollow"  target="_blank" href="http://www.google.com/bookmarks/mark?op=edit&amp;bkmk=http%3A%2F%2Frothbard.pl%2Fartykuly%2F291%2F&amp;title=Neomerkantylizm&amp;annotation=Autor%3A%20Murray%20N.%20Rothbard%20%0D%0A%C5%B9r%C3%B3d%C5%82o%3A%20mises.org%20%0D%0AT%C5%82umaczenie%3A%20Mateusz%20Benedyk%0D%0A%0D%0A%0D%0A%5BTekst%20z%201986%20roku%5D%0D%0A%0D%0AProtekcjonizm%2C%20cho%C4%87%20zarzucony%20niejednokrotnie%20w%20praktyce%20a%20w%20teorii%20powszechnie%20krytykowany%2C%20zdaje%20si%C4%99%20powraca%C4%87%20i%20to%20ze%20wzmocnion%C4%85%20si%C5%82%C4%85" title="Google Bookmarks"><img src="http://rothbard.pl/wp-content/plugins/sociable-polska-edycja/images/googlebookmark.png" title="Google Bookmarks" alt="Google Bookmarks" /></a></li>
	<li><a rel="nofollow"  target="_blank" href="http://nasza-klasa.pl/sledzik?shout=Neomerkantylizm%20-%20http%3A%2F%2Frothbard.pl%2Fartykuly%2F291%2F" title="Śledzik"><img src="http://rothbard.pl/wp-content/plugins/sociable-polska-edycja/images/sledzik.png" title="Śledzik" alt="Śledzik" /></a></li>
	<li><a rel="nofollow"  target="_blank" href="http://grono.net/pub/page/link/urlfetch/?url=http%3A%2F%2Frothbard.pl%2Fartykuly%2F291%2F&amp;title=Neomerkantylizm" title="Grono.net"><img src="http://rothbard.pl/wp-content/plugins/sociable-polska-edycja/images/grono.png" title="Grono.net" alt="Grono.net" /></a></li>
	<li class="sociablelast"><a rel="nofollow"  target="_blank" href="http://flaker.pl/add2flaker.php?title=Neomerkantylizm&amp;url=http%3A%2F%2Frothbard.pl%2Fartykuly%2F291%2F" title="Flaker"><img src="http://rothbard.pl/wp-content/plugins/sociable-polska-edycja/images/flaker.png" title="Flaker" alt="Flaker" /></a></li>
</ul>
</div>
]]></content:encoded>
			<wfw:commentRss>http://rothbard.pl/artykuly/291/feed/</wfw:commentRss>
		<slash:comments>0</slash:comments>
		</item>
	</channel>
</rss>

